Belka: Wykorzystywać środki UE i liberalizować rynek

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 14-03-2005, 14:46

Warunkiem powodzenia polskiej gospodarki jest jak najlepsze wykorzystanie funduszy unijnych i dążenie do maksymalnej liberalizacji rynku - przekonywał w poniedziałek w Ciechocinku (woj. kujawsko-pomorskie) premier Marek Belka.

Warunkiem powodzenia polskiej gospodarki jest jak najlepsze wykorzystanie funduszy unijnych i dążenie do maksymalnej liberalizacji rynku - przekonywał w poniedziałek w Ciechocinku (woj. kujawsko-pomorskie) premier Marek Belka.

    Szef rządu, inaugurując XII Forum Gospodarcze, które w poniedziałek rozpoczęło się w Ciechocinku, wygłosił wykład "Czy Polskę i polską gospodarkę stać na znalezienie się w drugiej lidze europejskiej".

    Belka wskazał, że w zależności od wykorzystania szans Polska może znaleźć się w I lub III lidze europejskiej. "Musimy jak najlepiej wykorzystać fundusze unijne dla poprawy infrastruktury" - powiedział Belka. "A to okienko, w którym możemy korzystać, jest stosunkowo krótkie. Nie będzie to trwać 40 lat, ale prawdopodobnie 21-28 lat, czyli krócej, niż to było w przypadku Hiszpanii. Ona już ponad 20 lat korzysta i pewnie jeszcze będzie korzystać z 7lat" - wyjaśnił Belka.

    Dodał, że "pozycja polityczna Polski będzie zależeć od tego, jak szybko będzie się rozwijała gospodarka i czy za 20 lat nasz PKB na głowę zbliży się do 90 proc. unijnego poziomu".

    Premier podkreślił, że drugim podstawowym warunkiem powodzenia polskiej gospodarki jest "dążenie do maksymalnej liberalizacji rynku". Zaznaczył, że stosunkowo łatwo w Polsce przebiegła liberalizacja rynku zdominowanego przez ponadnarodowe, zachodnioeuropejskie i amerykańskie korporacje, np. usługi finansowe.

    "Ważnym wielkim zadaniem będzie też bój o wprowadzenie dyrektywy liberalizacji rynku usług. Na tym polu będziemy mieli przewagę" - powiedział.

    Dyrektywa usługowa opracowana przez poprzedniego komisarza UE ds. rynku wewnętrznego Fritsa Bolkesteina umożliwiłaby świadczenie usług w każdym z 25 krajów Unii w oparciu o prawo państwa, z którego pochodzi usługodawca. Propozycji tej sprzeciwiają się Niemcy, Francja i Belgia. Kraje te obawiają się m.in., że zagrozi to ich usługodawcom poprzez promowanie tańszej siły roboczej, głównie napływającej z krajów nowo przyjętych do UE.

    Jak powiedział w piątek wicepremier, minister gospodarki i pracy Jarzy Hausner, Polska opowiada się za wprowadzeniem wspólnego rynku usług z pewnymi wyłączeniami i nigdy nie poprze proponowanej przez niektóre państwa liberalizacji tylko części usług, np. finansowych, transportowych czy dystrybucji energii.

    XII Forum Gospodarcze potrwa dwa dni. Uczestniczą w nim przedstawiciele rządu, Sejmu oraz przedsiębiorcy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane