Ben Bernanke rozwiał nadzieje inwestorów

Marek Druś
opublikowano: 29-03-2007, 00:00

Indeksy amerykańskich giełd nadal spadają. W środę przyczyniły się do tego gorsze niż oczekiwano dane o zamówieniach na dobra trwałe w lutym i — a raczej przede wszystkim — wystąpienie Bena Bernanke, szefa Fed, w amerykańskim Kongresie. Dał on do zrozumienia, że walka z inflacją wciąż jest równie ważna dla banku centralnego jak coraz wolniejszy wzrost gospodarczy. Rozczarował zatem wszystkich, którzy spodziewali się w niedalekiej przyszłości obniżki stóp procentowych.

Reakcja rynku była jednoznaczna. Krótko po wypowiedzi szefa Fed indeksy zanotowały dziennie minimum. Do końca sesji odrobiły część strat, ale nastroje nadal były złe. Głównie za sprawą drożejącej ropy, której kurs przekroczył 64 USD na NYMEX. W grupie najmocniej przecenionych blue chipów znalazł się General Motors. W prasie pojawiły się informacje, że nie weźmie on udziału w pierwszej rundzie rywalizacji o przejęcie Chrysler Group. Wyraźnie taniały też akcje Wal-Mart.

Marek Druś

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu