Benzyna może kosztować 4 zł

Maciej Zbiejcik
23-10-2008, 10:41

Kryzys może mieć też dobre strony. Taniejąca ropa, i to przy bardzo silnym dolarze, powinna wkrótce przełożyć się na kieszenie kierowców.

Notowania ropy lecą ostro w dół, a ceny detaliczne na stacjach spadają dużo wolniej. To dodatkowo denerwuje konsumentów.

— Spadki cen detalicznych w Polsce ogranicza słabnący złoty — tłumaczy Urszula Cieślak, analityk BM Reflex.

Od rekordów z lipca notowania ropy spadły ponad 50 proc. W tym czasie benzyna na stacjach paliw staniała około 10 proc. Łatwiej będzie zrozumieć te dysproporcje, jeśli przypomnimy sobie, że cena ropy stanowi tylko znikomą część w końcowej cenie paliwa. Dochodzą jeszcze koszty przetworzenia, marża dystrybutora, akcyza i VAT. Na dodatek od 11 lipca, gdy na rynku ropy było najdrożej, do wczoraj kurs dolara względem złotego skoczył blisko 40 proc.

To nie wszystko.

— Z reguły skłonność rafinerii do obniżek jest mniejsza niż do podwyżek — mówi Marek Zuber, analityk Dexus Partners.

Mimo wszystko na stacjach paliw powinno być coraz taniej.

— Spadkowy trend złotego jest chwilowy. Sądzę, że później będzie się umacniał. Dlatego zakładając, że ceny ropy będą się poruszać od 70 do 90 dolarów za baryłkę, już na początku przyszłego roku notowania paliw na krajowych stacjach mogą spaść poniżej 4 zł — dodaje Marek Zuber.

Zdaniem Urszuli Cieślak, może nastąpić to jeszcze w grudniu. Specjaliści z rynku paliw dodają, że już dziś przy odrobienie szczęścia można spotkać stację z ceną około 4 zł.

— Pierwsze przymiarki do zmiany cen poniżej 4 zł za litr widać już teraz. Ma to raczej charakter psychologiczny. Takie zabiegi stosują np. stacje przy hipermarketach — mówi Urszula Cieślak.

Kolejny pretekst do przeceny przyniosła środowa sesja na giełdach paliw. Wczoraj notowania ropy znowu ostro pikowały. Na giełdzie NYMEX w Nowym Jorku baryłka lekkiej ropy WTI na grudzień, w handlu elektronicznym, taniała o 4,5 proc., do 68,90 USD. Powód spadku jest nadal ten sam — obawy o słabnący popyt na paliwa. Analitycy spodziewają się, że podczas nadzwyczajnego spotkania OPEC 24 października ministrowie ropy państw zreszonych w kartelu podejmą decyzję o cięciu dostaw o 1 mln baryłek dziennie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Benzyna może kosztować 4 zł