Bez przebaczenia

Tomasz Kolecki-Majewicz
25-02-2011, 00:00

Pinot Noir zawdzięczamy wiele, choć jest kapryśny jak księżniczka. Nie wybacza nikomu i niczemu. Dajcie mu tylko słaby, deszczowy albo wietrzny wiosną rok! Z przyjemnością zgnije, pokrywając grona nalotem szarej pleśni.

Nie wiadomo, jak doszło do powstania Pinot Noir. Wiemy jednak, gdzie szczep urósł w siłę i skąd ruszył w świat. Za jego kolebkę uważa się północno-wschodnią Francję, a szczególnie Burgundię. Stamtąd pochodzi "Święty Graal" winiarzy, podejmujących wyzwanie opieki nad tym szlachetnym szczepem. Owo sacrum, czyli Domaine Romanee-Conti, to niespełna dwuhektarowa winnica o skromnej i łapczywie rozchwytywanej przez wielbicieli produkcji 450 skrzynek rocznie. Jedna flaszka to wydatek minimum kilku tysięcy euro.

Zaciekła licytacja

Historia Domaine Romanee-Conti sięga początków XIII wieku, kiedy mnisi z klasztoru Vosne założyli tu pierwszą winnicę. W XVII wieku parcela trafiła w ręce rodu Croonembourg, który nadał winnicy imię Romanee. Pod koniec XVIII stulecia wystawiono ją na aukcję. Licytatorów było dwoje, zaciekłych wrogów nie tylko w walce o parcelę: Madame de Pompadour i Louis Francis de Burbon, książę Conti. Książę przelicytował słynną damę i odtąd winnica znana jest pod obecną nazwą. Ale wybuchła rewolucja, więc nowy gospodarz nie nacieszył się nabytkiem… W późniejszych czasach winnica jeszcze kilkakrotnie zmieniała właścicieli. Mimo to jej sława wciąż rośnie.

Szczep dla wybranych

Rodzina szczepów wywodzących się z Pinot Noir obejmuje ogromną część współczesnego winiarstwa. Nie wszystkie noszą w nazwie nobliwe Pinot, choć wiele i owszem. Wystarczy przypomnieć różnokolorowe mutacje: Pinot Gris, Pinot Blanc, Pinot Meunier, Pinot Liebault, Pinot Gouges. Nie wolno zapomnieć także o krzyżówkach, w których Pinot Noir odegrał ważną rolę. Tym bardziej że niektóre są popularniejsze od ojca. Chardonnay, Gamay, Auxerrois, Aligote, Melon — w każdym z nich Pinot Noir ma potomstwo.

To wymagający szczep. Przyciąga szkodniki wszelkiej maści. Ewentualnie nie da plonów, jeśli wiatr (bez trudu) zwieje z krzewu kwiaty. A gdy winiarz chciwy i mocno eksploatuje winnicę, bez mrugnięcia okiem da owoce, z których nawet największy enolog nie wyczaruje nic ponad wino bezpłciowe.

Zwyczajnie smaczne Pinot Noir stworzy większość zdolniejszych wine-makerów. Produkcja Pinot Noir dobrej jakości, wina w pełni oddającego ekspresję owocu, jest zastrzeżona tyko dla najlepszych adeptów sztuki. I tak mają trudne zadanie. Minimalny błąd i trunek jest nieciekawy, utleniony, wręcz banalny.

Tylko specjaliści najwyższej klasy potrafią Pinot Noir okiełznać i wyczarować cudowne, nieprzesadnie wyrysowane, uwodzicielskie dzieła, aromatyczne dojrzałą owocowością, konfiturą, mineralnością, aromatami prosto z zielarni i lasu, nie wyłączając "zwierza", podszyte soczystą i lekką strukturą tanin wspartych rześką kwasowością. To wszystko razem, a w szczególności budowa i kwasowość win, sprawia, że Pinot Noir świetnie łączy się z wieloma gatunkami potraw.

Nie może go zabraknąć w karcie żadnej szanującej się restauracji. W końcu to jedno z niewielu gron, których wina można, a czasem wręcz należy, łączyć z rybami. Wędliny, pasztety, sery, pieczyste, drób, białe mięsa, jędrne, czerwone mięsa, a w szczególności dziczyzna i grzyby — do każdej strawy znajdzie się odpowiednia flasza Pinot Noir. Od Szampanii aż po Nową Zelandię.

Niestety, niewiele regionów świata może poszczycić się ciekawym Pinot Noir. W Europie, prócz północno-wschodniej Francji, klasowe wina tej odmiany odnajdziemy we włoskich Górnej Adydze i Piemoncie, austriackim Burgenlandzie, węgierskim Eger. W ostatnich latach najlepsze efekty notują nieprzerwanie winiarze niemieccy, z Badenią i Frankonią na czele. Prawdziwe rarytasy. Z zamorskich krain nie wolno nie wspomnieć Oregonu i (kto widział "Sideways"?) Kalifornii w USA, chilijskiej Casablanki i innych północnych regionów tego kraju, a na koniec, oczywiście, Nowej Zelandii, której soczyste, miękkie i intensywnie owocowe Pinot stają się z każdą chwilą popularniejsze na całej kuli ziemskiej. l

Kim Crawford Pinot Noir Marlborough

Nieco odbiegające od francuskiego oryginału wagą i intensywnością smaków, ale jednak przypomina o wszystkim, co Pinot powinien zaoferować: powidła śliwkowe, malinową konfiturę, nieco "zwierza", a także soczystą taninę i odpowiedni poziom kwasowości.

Ventisquero Queulat Pinot Noir Gran Reserva Casablanca Valley

Chyba najbardziej atrakcyjna z klasowych wersji Pinota na świecie. Obfity, bogato owocowy nos, gęstwina słodkich, aksamitnych tanin, dobrze wtopiona kwasowość. Do posiłku albo do rozmowy.

Domaine Drouhin Oregon Pinot Noir Willamette Valley

Wykwintne aromaty wiśni i jagód, miękkie taniny oraz długi finisz. Położenie prawie na tym samym równoleżniku co Burgundia, podobny klimat — to musiało dobrze zaowocować. Świetna alternatywa dla burgundzkich "cru".

Drouhin Cote de Beaune A. O. C. Rouge

Klasyk klasyki. Jest krągło i soczyście, z pełnią ekspresji owocu i podłoża, ale przede wszystkim subtelnie. Tym właśnie Burgundia słynie — finezją. Mamy do czynienia ze sprawnym szermierzem, idealnie punktującym nasze kubki smakowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Kolecki-Majewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Bez przebaczenia