Bez wyraźnego trendu

  • Marek Rogalski
opublikowano: 29-10-2012, 00:00

CO MYŚLI RYNEK

W ostatecznym rozrachunku bilans nadchodzącego tygodnia może być neutralny dla złotego, co nie oznacza bynajmniej mniejszych emocji. W kraju będziemy mieć nieco dłuższy weekend, a na rynkach światowych wiele istotnych publikacji.

Wprawdzie do najbliższego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej (RPP) pozostało jeszcze nieco czasu (6-7 listopada), ale inwestorzy na pewno z uwagą przyjrzą się danym o PMI dla Polski, które zostaną opublikowane w środę. W ostatnich miesiącach dane zaskakiwały negatywnie, teraz może być podobnie, zwłaszcza że w minionym tygodniu mieliśmy dość słaby odczyt z Niemiec.

PMI wyraźnie poniżej 47 pkt może tylko nasilić spekulacje dotyczące skali obniżek stóp procentowych, które zaserwuje nam w najbliższych miesiącach RPP. Wciąż można odnieść wrażenie, że rynek nie zdyskontował w pełni scenariusza, w którym koszt pieniądza spadłby o 100 pkt bazowych do końca I kwartału. Dobrze było to widać po nerwowej reakcji na słowa Andrzeja Bratkowskiego z RPP, który o takiej możliwości wspomniał w ostatnich dniach. Wprawdzie należy on do grona zdeklarowanych „gołębi”, ale rynek powinien uwzględniać różne scenariusze, także te bardziej pesymistyczne.

Nad inwestorami nadal wisi ogromne ryzyko w postaci tzw. klifu fiskalnego w USA, który w skrajnym scenariuszu może doprowadzić do recesji w amerykańskiej gospodarce w I kwartale 2013 r. Z tego też powodu warto zachować większą ostrożność przy okazji publikacji relatywnie dobrych danych, jakie napływały ostatnio. Niektórzy mogą wykorzystać to jako dobry pretekst do wyjścia z rynku po lepszych cenach. Zwłaszcza że dodatkową niepewność będzie rodzić wynik wyborów prezydenckich, które są zaplanowane na 6 listopada. Na podstawie sondaży trudno jest ocenić, kto przejmie stery w Białym Domu. Nie ma też pewności, czy Mitt Romney będzie lepszy od Baracka Obamy, chociaż teoretycznie dzięki niemu może być łatwiej o kompromis w Kongresie i tym samym uniknięcie wspomnianego klifu fiskalnego.

W najbliższych dniach uwaga inwestorów może znów skupić się na Hiszpanii. We wtorek poznamy dane o dynamice PKB w III kwartale, które jeżeli będą rozczarowujące, mogą znów nasilić obawy związane z perspektywami fiskalnymi. Zwłaszcza że temat złożenia oficjalnego wniosku o międzynarodową pomoc finansową niebezpiecznie odsuwa się w czasie. Kluczowe może stać się najbliższe spotkanie Eurogrupy, które zaplanowano na 12 listopada. Nadchodzący tydzień będzie też obfitował w publikacje makroekonomiczne, które mogą przynieść sporo niespodzianek — warto będzie zwrócić uwagę na dane o chińskim PMI (w środę), odczyt amerykańskiego ISM dla przemysłu (w czwartek), a także oficjalne dane o europejskim PMI, oraz comiesięczne dane Departamentu Pracy (w piątek). Złoty może być dość zmienny, chociaż bilans tygodnia pewnie będzie bliski zeru. Nie oznacza to jednak, że nasza waluta nie będzie poddana presji spadkowej, która może potrwać do połowy listopada.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAREK ROGALSKI główny analityk walutowy DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu