Bez wzrostów kursu TP nie byłoby rekordów

Artur Szymański
17-02-2005, 00:00

Liderem wczorajszej sesji była Telekomunikacja Polska. To ona najpierw zainicjowała wzrost na początku sesji, a potem pod jej dyktando poruszał się cały rynek, dzięki czemu po czterech i pół roku WIG20 przekroczył magiczną barierę 2000 pkt. Już po pierwszej godzinie sesji obroty przekraczały 300 mln zł, z czego na TP przypadła jedna trzecia. W samo południe osiągnięto szczyt 2028 pkt na WIG20 i w kolejnych godzinach niewiele się już zmieniało. Stabilizację na wysokim poziomie można uznać za przejaw siły byków. Zamknięcie zastało indeks największych spółek 7 pkt niżej.

Nie ma cienia wątpliwości, że to inwestorzy zagraniczni stoją za środowym wyskokiem WIG20 o 2,39 proc. Indeks WIG dzień zakończył na poziomie 27500,69 pkt, pierwszy raz w swej historii. Przygotowania do szturmu na papiery polskich spółek zdradzało umacnianie się złotego w kilku poprzednich dniach, a bezpośrednim katalizatorem dla działań zagranicy były wtorkowe zaskakująco dobre dane o styczniowej inflacji.

Aż pięć spółek zanotowało dziewięciocyfrową wartość obrotów. Najlepiej w tym gronie wypadł bohater dnia, czyli Telekomunikacja Polska. Skupiła na sobie zainteresowanie podsumowane na ponad 270 mln zł. Na dodatek jej kurs skoczył o 3,8 proc., do poziomu 22 zł, na którym ostatnio był pod koniec kwietnia 2000 r. W ciągu dnia TP notowała nawet 5-proc. zwyżkę. Nie zaspokoiło to jednak apetytów inwestorów zagranicznych. Na prowadzeniu pod względem skali wzrostów doszło potem do jeszcze dwóch roszad. Najpierw na 5-proc. wyskok zdobył się KGHM, a po nim PKN Orlen.

Nieco mniej zyskały na wartości akcje PKO BP, które ostatnio opierały się wzrostom w ostatnich kilku dniach. W cieniu gigantów skryły się mniejsze spółki z WIG20. Nie było chętnych do kupna akcji Dębicy i Stal- exportu, które rozczarowały wynikami za IV kwartał. Inwestorzy nie kwapili się do dynamicznego pompowania kursów mniejszych spółek, z wyjątkiem Alchemii i Baumy, które podrożały o ponad 20 proc. Jeszcze tylko cztery spółki podrożały więcej niż po 5 proc., ale przy niskich obrotach. Można się było spodziewać czegoś więcej w tak dobrym dniu jak dziś.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Bez wzrostów kursu TP nie byłoby rekordów