Bez żadnych działań RPP inflacja poniżej celu pod koniec 2005

Internet Securities
23-03-2005, 11:57

Nie ma potrzeby szybciej dochodzić do celu inflacyjnego od wcześniej przyjętych założeń, gdyż może to niekorzystnie wpłynąć na tempo rozwoju gospodarczego; natomiast bez żadnych działań ze strony Rady Polityki Pieniężnej (RPP) inflacja może spaść pod koniec roku do dolnej granicy celu inflacyjnego, powiedział agencji ISB Stanisław Nieckarz, członek RPP.

Nie ma potrzeby szybciej dochodzić do celu inflacyjnego od wcześniej przyjętych założeń, gdyż może to niekorzystnie wpłynąć na tempo rozwoju gospodarczego; natomiast bez żadnych działań ze strony Rady Polityki Pieniężnej (RPP) inflacja może spaść pod koniec roku do dolnej granicy celu inflacyjnego, powiedział agencji ISB Stanisław Nieckarz, członek RPP.

W lutym inflacja spadła do 3,6% ze styczniowego poziomu 3,7% r/r. Cel inflacyjny RPP to 2,5% +/- 1 pkt proc.

Nieckarz powiedział, że cel 2,5% powinien być osiągnięty pod koniec pierwszego półrocza, jednak z punktu widzenia wzrostu gospodarczego przyspieszony spadek inflacji może być niekorzystny.

„Przy obecnym, mocno przewartościowanym kursie złotego, środek celu inflacyjnego może być osiągnięty nawet w końcu pierwszego półrocza, czyli o prawie sześć miesięcy wcześniej niż zakładaliśmy. W takiej sytuacji nie widzę potrzeby, żeby dochodzić do celu tak szybko, ponieważ niekorzystnie to może wpłynąć na dynamikę rozwoju gospodarczego” – powiedział w wywiadzie dla agencji ISB Nieckarz.

Według niego, inflacja w marcu może wzrosnąć z lutowego poziomu 3,6%, ale pozostanie poniżej 4,0% w ujęciu rocznym.

„W marcu przypadają święta, a więc wcześniej niż w ub. roku, co oznacza statystyczny wzrost dynamiki zakupów. Może to nieco przyhamować spadek inflacji wobec lutego, ale tak czy inaczej w pierwszym kwartale będzie poniżej 4,0% i marcowa inflacja powinna być także poniżej 4,0%” – powiedział Nieckarz.

Zdaniem członka rady, na koniec 2005 roku cel może być przestrzelony w dół i inflacja może spaść nawet do 1,5% r/r, jeśli RPP nie wykona żadnych ruchów stóp procentowych. Obecnie główna stopa referencyjna jest na poziomie 6,5%.

„Przy obecnym kursie złotego i poziomie podstawowych stóp procentowych, w warunkach słabnącej dynamiki rozwoju i niskiej presji płacowej na skutek wysokiego bezrobocia, inflacja średnioroczna może spaść poniżej celu 2,5%, a grudzień do grudnia nawet poniżej 1,5%. Nie pozostałoby to bez negatywnego wpływu na realną sferę” – powiedział.

Dlatego, jego zdaniem, mając na uwadze realizację długofalowego celu inflacyjnego, uzasadnione są obniżki stóp procentowych w tym roku.

„Również, dlatego aby realizacja długofalowego celu inflacyjnego przebiegała w odpowiedniej harmonii z założeniami dotyczącymi wzrostu gospodarczego. Także dlatego, aby pośrednio oddziaływać na zmniejszenie nadmiernej dochodowości polskich papierów skarbowych oraz innych instrumentów finansowych i przez to osłabić duży napływ kapitału spekulacyjnego, aby poprawić sytuacji eksporterów i zmniejszyć skalę ujemnego wpływu eksportu netto na Produktu Krajowego Brutto (PKB), a także aby przeciwdziałać wypieraniu przez import produkcji krajowej, aby sprzyjać ożywieniu procesów inwestycyjnych i spadkowi bezrobocia. To są zarazem ważne podstawy stabilizacji w przyszłości inflacji na niskim poziomie” – powiedział Nieckarz.

Nieckarz uważa, że osiągnięcie 4,0% wzrostu PKB w 2005 roku może być trudne lub nawet nierealne, jeśli wzrost inwestycji nie przyspieszy do 15% zastępując eksport, czyli dotychczasowy „silnik” wzrostu PKB.

„Przy obecnym kursie złotego, jeśli inwestycje nie przyspieszą, co najmniej o 15%, to 4,0% wzrost PKB w br. będzie trudny do osiągnięcia” – powiedział Nieckarz.

„Wzrastająca od lipca ub. roku tendencja aprecjacyjna złotego przesądziła już o tym, że wkład eksportu netto do PKB będzie ujemny i głównym czynnikiem dynamizującym PKB mogą być inwestycje, ale żeby tak było to powinny one wzrosnąć średnio, co najmniej o 15%, zważywszy dodatkowo na głęboki ich spadek w latach 2001-2003” – dodał.

Zdaniem członka RPP, za wzrostem inwestycji na takim poziomie przemawia wysokie wykorzystanie zdolności wytwórczych oraz napływ środków z funduszy unijnych.

„Jednak niepokojące jest to, że nie rosną kredyty inwestycyjne, zwłaszcza dla małych i średnich przedsiębiorstw, a duża część zysków przedsiębiorstw – osiągnięta również dzięki obniżce stawki podatku CIT do 19% – nie jest przeznaczana na rozwój, ale na wypłatę dywidend” – powiedział Nieckarz.

„Utrzymuje się na stosunkowo niskim poziomie udział importu inwestycyjnego (ok.18%) w całym imporcie W małej skali reinwestowane są zyski firm zagranicznych. Poza tym FDI [bezpośrednie inwestycje zagraniczne – przyp. ISB] dotyczą głównie zakupów akcji i udziałów spółek, a nie inwestycji w środki trwałe” – dodał.

Wzrost PKB w 2004 roku wyniósł 5,3%, zaś inwestycje wzrosły o 5,1%. Na 2005 rok założono w budżecie wzrost PKB o 5,0%.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Internet Securities

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Bez żadnych działań RPP inflacja poniżej celu pod koniec 2005