Bez zmiany restrykcyjnych limitów, rozwój gospodarki cyfrowej będzie utrudniony

PAP
05-07-2018, 20:49

Bez zmiany obowiązujących w Polsce restrykcyjnych limitów dotyczących pola elektromagnetycznego, w gęsto zaludnionych terenach będą zdarzać się "syndromy nocy sylwestrowej", czyli m.in. do nikogo nie będzie można się dodzwonić - wynika z raportu The Boston Global Consulting Group.

Według przedstawionego w czwartek raportu utrudniony będzie też rozwój gospodarki cyfrowej w naszym kraju.

Te jedne z najbardziej restrykcyjnych limitów w Europie będą hamować rozwój technologii 5G, przez co możemy znaleźć się w technologicznym ogonie Europy - uważają eksperci BCG.

Szef resortu cyfryzacji Marek Zagórski powiedział podczas prezentacji raportu, że "bez zmian w tym zakresie się nie obędzie". Dodał jednak, że na obecnym etapie trudno przesądzać, czy w Polsce zostaną wdrożone normy na poziomie większości państw unijnych, czy będą one jednak niższe od tamtych.

Przypomniał, że do 2025 r. w Polsce technologia 5G, czyli piąta generacja sieci komórkowych, ma zacząć działać we wszystkich obszarach miejskich i wzdłuż najważniejszych szlaków komunikacyjnych.

"Trzeba zacząć dyskusję i określić warunki, by nowe regulacje były bezpieczne zarówno dla operatorów, jak i społeczeństwa. Minister zapowiedział powstanie systemu, dzięki któremu będzie można bardziej precyzyjnie monitorować promieniowanie elektromagnetyczne powstające w wyniku działania sieci komórkowych.

Jak mówił w czwartek Mirosław Godlewski z BCG, już za 2 lata, w roku 2020, może dojść do sytuacji, w której przyrost popytu na dostęp do szybkiego mobilnego internetu będzie o 20-22 proc. przekraczał możliwości operatorów. W gęsto zaludnionych terenach będzie to nawet 60-procentowe przekroczenie popytu nad możliwościami operatorów. To oznacza, że "syndrom nocy sylwestrowej" może przydarzać się codziennie - mówił.

Obowiązujące w Polsce limity gęstości mocy (PDL - Power Density Limits) pochodzą jeszcze z 1984 r. i są - jak wskazali autorzy raportu - stukrotnie niższe niż obowiązujące w większości unijnych państw. Jak zauważył Godlewski, były one skonstruowane na wzór sowiecki i bynajmniej nie leżała u ich podstaw troska o zdrowie ludzi (z powodu oddziaływania pola elektromagnetycznego), lecz względy wojskowe. Dodatkowo - na tle innych krajów - Polska stosuje wyjątkowo rygorystyczne metody pomiarów. "Żaden z największych europejskich krajów, jak np. Niemcy, Wielka Brytania czy Francja, nie nakłada na swój sektor mobilnego internetu tak surowych ograniczeń" - napisali.

Autorzy opracowania wskazują, że użytkownicy sieci komórkowych już dziś odczuwają negatywne skutki tych restrykcyjnych przepisów - Polska ma jeden z najwolniejszych internetów mobilnych 4 G - w czwartym kwartale 2017 r. byliśmy pod tym względem na trzecim miejscu od końca w Europie.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Bez zmiany restrykcyjnych limitów, rozwój gospodarki cyfrowej będzie utrudniony