Bezpieczne nośniki danych

Konrad Szmeil, product manager, Veracomp
opublikowano: 25-09-2018, 22:00

Backup to polisa ubezpieczeniowa dla firm, która chroni je przed utratą danych powstałą na skutek np. błędu ludzkiego, złośliwego działania czy awarii sprzętu.

Obejmuje ona kopiowanie danych w sposób zautomatyzowany i odpowiednie zarządzanie nimi, tak, aby można było je odzyskać. Jednym z elementów architektury backupowej jest repozytorium kopii zapasowych, czyli miejsce, w którym są one przechowywane. Tam, gdzie interesują nas niskie parametry RPO (ostatni punkt w czasie, do którego jesteśmy w stanie się cofnąć w przypadku awarii) i RTO (czas potrzebny na przywrócenie usług po awarii), użytkownicy stawiają raczej na backup na dyski. Mogą to być nośniki (SSD lub talerzowe) w serwerach lub macierzach, pamięć typu NAS czy deduplikatory sprzętowe. Pozwalają one na szybki dostęp do kopii danych w razie awarii (niski parametr RTO), zwiększenie częstotliwości wykonywania backupu, a także skrócenie okna backupowego (niski parametr RPO).

Ciekawą propozycją są urządzenia typu appliance backupowy, czyli gotowe rozwiązanie all-in-one pochodzące od jednego producenta. Są one zoptymalizowane pod względem wydajności i pełnią w systemach backupowych funkcję zarówno serwera backupu, jak i repozytorium. Nierzadko posiadają też wbudowaną możliwość deduplikacji w celu zaoszczędzenia miejsca zajmowanego przez kopie zapasowe.

Tam, gdzie docelowe czasy i punkty przywracania są relatywnie wysokie lub mamy do czynienia z długotrwałą retencją danych, w grę wchodzi również backup na taśmy LTO oraz coraz częściej backup do chmury. Taśmy są w użyciu od wielu lat, niektórzy uważają je za technologię przestarzałą, jednak wciąż mają one swoich zagorzałych zwolenników — z uwagi na pojemność, trwałość oraz stosunek pojemności do ceny, który jest tym korzystniejszy, im większa jest biblioteka taśmowa. Nośniki taśmowe są wykorzystywane do długotrwałego przechowywania danych, ponieważ nie zawsze najnowsza kopia jest tą, do której musimy sięgnąć, czasem tych punktów przywracania potrzeba wiele. Można je również łatwo wyjmować z bibliotek taśmowych i np. przechowywać w sejfie, gdzie kopia jest praktycznie poza zasięgiem złośliwego działania ze strony osób trzecich lub transportować na zewnątrz. Ta ostatnia zaleta to istotny element tzw. „złotej zasady backupu”, w myśl której powinno się przechowywać przynajmniej trzy kopie danych na dwóch różnych rodzajach nośników, w tym jedną poza lokalizacją główną.

Jeśli już mowa o kopii danych zlokalizowanej poza firmą, to w dzisiejszych czasach coraz więcej klientów przekonuje się do chmury. Użytkownik może wykorzystywać zasoby wydzierżawione w chmurze publicznej albo u usługodawcy jako repozytorium backupowe. Co więcej, instancje w chmurze mogą służyć jako zapasowe centrum danych, gotowe do przejęcia roli podstawowej serwerowni w przypadku jej awarii, co gwarantuje wysoką dostępność usług. Jest to z pewnością ciekawa technologia, która coraz mocniej będzie wybrzmiewała w przyszłości. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Szmeil, product manager, Veracomp

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Bezpieczne nośniki danych