BGŻ wskoczy na giełdę. Nareszcie

Beata Tomaszkiewicz
24-08-2007, 08:24

Debiut w drugim lub trzecim kwartale przyszłego roku. Marzenia się spełniają. Przynajmniej Jacka Bartkiewicza, prezesa BGŻ. Wprowadzi bank na giełdę.

Zajęło mu to wprawdzie cztery lata, ale Jacek Bartkiewicz, prezes BGŻ, dopiął swego. W przyszłym roku kierowany przezeń bank zadebiutuje na GPW. Akcjonariusze BGŻ zdecydowali wczoraj jednomyślnie o wprowadzeniu akcji banku do obrotu publicznego.

Lekko nie było, bo choć czwartkowe nadzwyczajne walne zgromadzenie zwołane zostało na wniosek skarbu państwa, to jeszcze kilka minut po jego rozpoczęciu nie było wiadomo, jak reprezentanci państwa zagłosują. Jeden telefon z resortu skarbu w sekundę zmienił wszystko.

Skarb sprzeda
— Akcjonariusze upoważnili kierownictwo BGŻ do przygotowania banku do wprowadzenia jego akcji na Giełdę Papierów Wartościowych. Nastąpi to w drugim, a najpóźniej w trzecim kwartale przyszłego roku — mówi Rutger Schellens, przewodniczący rady nadzorczej.

Do obrotu na rynku publicznym mają wejść akcje wszystkich serii.

— Ale na parkiecie zadebiutują wyłącznie akcje będące w posiadaniu skarbu państwa. Niewykluczone także, że przy tej okazji część akcjonariuszy mniejszościowych wycofa się z BGŻ — wyjaśnia Rutger Schellens.

Obecnie w posiadaniu państwa jest 37,32 proc. akcji banku. Na razie nie wiadomo, czy na sprzedaż zostanie wystawiony cały pakiet czy tylko część. Komisja Nadzoru Bankowego (KNB) oczekuje zwykle, że do wolnego obrotu wprowadzone zostanie przynajmniej 25 proc. W rękach akcjonariuszy mniejszościowych, głównie pracowników, jest 3,94 proc. Kilkaset papierów mają także banki spółdzielcze, co wynika z przeszłości BGŻ, gdy w jego akcjonariacie było państwo oraz banki spółdzielcze i je zrzeszające.

Rabobank kupi
— Rabobank nie zamierza sprzedać ani jednej z posiadanych akcji. Natomiast chcemy odkupić od Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju jego pakiet. Dlatego wystąpiliśmy o zgodę do KNB na przekroczenie 50 proc. w BGŻ. Mamy nadzieję otrzymać ją jeszcze w tym roku — mówi Rutger Schellens.

Po transakcji Rabobank będzie miał ponad 58-procentowy udział w BGŻ. Jak zapewnia szef rady, po upublicznieniu walorów nadejdzie właściwy moment na zastanowienie się nad połączeniem BGŻ z Rabobank Polska, drugą instytucją finansową należącą do tego samego holenderskiego inwestora. Do tej pory nie myślano o tym ze względu na znaczny udział skarbu państwa w BGŻ.

— Natomiast na razie nie planujemy nowej emisji akcji BGŻ. Mamy wystarczająco wysoki współczynnik wypłacalności (12,8 proc. — przyp. red.), co pozwala nam na spokojny rozwój. Myślę, że koło 2010 r. będziemy musieli pomyśleć o jakiejś formie uzyskania kapitału — deklaruje Jacek Bartkiewicz.

Jednoznaczna zgoda akcjonariuszy na upublicznienie akcji to jego największy sukces w tym banku. I marzenie, które spełnia się po latach. Jeszcze w 2003 r. w wywiadzie „PB” zapowiadał, że jest to jeden z celów strategicznych na lata 2004-05 obok dokapitalizowania, zakończenia restrukturyzacji, uporządkowania portfela kredytowego i poprawy wyników finansowych. Był to jedyny cel, który do tej pory nie został zrealizowany.

— Zawsze uważałem, że każda transparentna instytucja finansowa powinna się dać wycenić rynkowi kapitałowemu — mówi teraz skromnie szef BGŻ.

Podkreśla obecną kondycję finansową banku, który w pierwszym półroczu tego roku zarobił niemal tyle, co w całym ubiegłym, czyli blisko 100 mln zł. W drugiej połowie 2007 r. zamierza do zysku dorzucić kolejną setkę.

BGŻ zrezygnował z walki o klientów w dużych aglomeracjach, gdzie trwa największa wojna konkurencyjna, i wyszedł do klientów z mniejszych miejscowości z produktami specjalnie dla nich. Zgodnie z deklaracją prezesa z 2003 r. pomaga osobom związanym z rolnictwem i przetwórstwem rolno-spożywczym w uzyskiwaniu i wykorzystywaniu funduszy unijnych. Dlatego garną się do niego małe i średnie firmy. Bank nie zapomina też o detalu: ładnie sprzedają się jego kredyty hipoteczne i coraz lepiej gotówkowe.

Giełda będzie nagrodą i dotrzymaniem kroku bankowej czołówce. BGŻ jako jedyny z pierwszej dziesiątki największych banków nie jest notowany na GPW.
Puls Biznesu wyd. 2419, s. 4

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / BGŻ wskoczy na giełdę. Nareszcie