Białoruś: prawie 40-proc. frekwencja w wyborach prezydenckich

Polska Agencja Prasowa SA
19-03-2006, 12:06

Frekwencja w wyborach prezydenckich na Białorusi sięgnęła już 39,9 proc. - poinformowała w niedzielę na konferencji prasowej w Mińsku przewodnicząca Centralnej Komisji Wyborczej Lidia Jarmoszyna.

Frekwencja w wyborach prezydenckich na Białorusi sięgnęła już 39,9 proc. - poinformowała w niedzielę na konferencji prasowej w Mińsku przewodnicząca Centralnej Komisji Wyborczej Lidia Jarmoszyna.

Są to dane na godz. 10.00 (9.00 czasu polskiego), obejmujące także pięć dni przedterminowego głosowania. Jarmoszyna wyraziła opinię, że z prawa głosowania przed właściwym dniem wyborów skorzystało ok. 30 proc. wyborców. Nie podała jednak oficjalnych liczb, twierdząc, że ma tylko zbiorcze dane z niedzieli rano.

W sobotę CKW ogłosiła, że od wtorku do czwartku zagłosowało ponad 20 proc. wyborców, a głosowanie przedterminowe trwało jeszcze w piątek.

Opozycja wzywała swych zwolenników, by głosowali wyłącznie w niedzielę, ostrzegając, że wielodniowe głosowanie ułatwia fałszerstwa wyborcze przy braku odpowiedniej ochrony urn.

Najmniejsza frekwencja do niedzieli rano była w Mińsku, gdzie zagłosowało 31,8 proc. Największa na wschodzie kraju, w Homlu i Witebsku, gdzie sięgała 43,6 proc. Na zachodzie, w Grodnie i Brześciu, zagłosowało na razie ponad 38 proc. uprawnionych.

Według Jarmoszyny, wysoką frekwencję można wyjaśnić poparciem obywateli dla wyborów, a duży odsetek wyborców głosujących przedterminowo - "działalnością Departamentu Stanu USA".

Jej zdaniem, społeczeństwo "poczuło odpowiedzialność za los swego kraju", widząc, że próbują na nie "aktywnie wpływać obce siły, ingerować w proces wyborów, narzucić korzystny dla nich wybór, obcy wyborcom". "Wszystkie skandale i intrygi z zasady kierują się przeciw tym, którzy te intrygi tworzą" - powiedziała Jarmoszyna. 

Zapytana o ogłaszane w telewizji pierwsze wyniki sondaży powyborczych, realizowanych przez związany z władzami ośrodek badawczy EKOOM, Jarmoszyna podkreśliła, że ustawodawstwo nic na temat takich badań nie mówi. Przyznała jednak, że "aby proces wyborczy był sterylny", należałoby się wstrzymać z upublicznianiem wyników sondaży do zakończenia głosowania.

Związany z władzami białoruskimi oficjalny ośrodek badawczy ECOOM poinformował w niedzielę, opierając się nasondażach powyborczych (exit polls), że po dwóch godzinach od otwarcia lokali wyborczych Aleksandr Łukaszenka zdobył ponad 80 procent głosów. Szef ośrodka Siergiej Musijenko powiedział, że na obecnego prezydenta głosowało 82,9 procent dotychczas głosujących, a na kandydata opozycji Alaksandra Milinkiewicza 2,2 procent.

Pierwsze wyniki wyborów, z obwodów zamkniętych, zostaną ogłoszone o godz. 20.00 (godz. 19.00 czasu polskiego). Pierwsze, niepełne rezultaty powinny być po północy (godz. 23.00 czasu polskiego).

                 Bożena Kuzawińska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Białoruś: prawie 40-proc. frekwencja w wyborach prezydenckich