Biały Dom studzi emocje graczy

MD, AP
10-09-2007, 00:00

Biały Dom chce stłumić obawy Amerykanów wywołane fatalnymi danymi z rynku pracy, które spowodowały gwałtowne spadki cen akcji i dolara, a także wzmogły strach przed recesją. W piątek poinformowano, że gospodarka straciła w sierpniu 4 tys. miejsc pracy. Oczekiwano, że doda ponad 100 tys. Szef Departamentu Skarbu Henry Paulson powiedział, że nie jest zaskoczony tą sytuacją, bo odzwierciedla ona załamanie koniunktury na rynku nieruchomości. Ed Lazear, doradca ekonomiczny Białego Domu, powiedział, że choć możliwość recesji zawsze istnieje, obecnie nie grozi ona gospodarce. Szef Departamentu Handlu Carlos Gutierrez podkreślał, że fundamenty ekonomiczne wciąż są nienaruszone, eksport rośnie, nie widać także spadku konsumpcji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MD, AP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Biały Dom studzi emocje graczy