Białystok planuje budowę aquaparku w formule PPP

  • Anna Pronińska
opublikowano: 04-05-2012, 00:00

Kolejnemu miastu marzy się wodny park. Eksperci przestrzegają: do inwestycji samorządy będą dokładać.

Aquapark lub co najmniej okazały basen — to już niemal moda. Takie pomysły na inwestycje ma coraz więcej samorządowców. Wielu z nich, jak włodarze Katowic czy Elbląga, korzystają z przepisów partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). Eksperci nie są zdziwieni.

— Analiza ponad 140 ogłoszonych postępowań w PPP w ciągu ostatnich trzech lat wskazuje, że jedną trzecią stanowiły przedsięwzięcia z zakresu infrastruktury sportowo-rekreacyjnej, a prawie połowa dotyczyła budowy i eksploatacji parków wodnych, pływalni i basenów. Zastanawiający jest fakt, że najwięcej postępowań ogłaszanych było w miejscowościach do 50 tys. mieszkańców — mówi Bartosz Mysiorski z Fundacji Centrum PPP.

Teraz plan budowy aquaparku ujawnił liczący blisko 300 tys. mieszkańców Białystok.

— To ma być kryty kompleks rekreacyjno-sportowy z centrum konferencyjnym i hotelem. Inwestycja powstanie w pobliżu kampusu akademickiego i parku Zwierzyniec — mówi Tomasz Buczek, dyrektor departamentu strategii i rozwoju białostockiego ratusza. Liczy, że po uchwaleniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w tym roku uda się ogłosić postępowanie na wyłonienie wykonawcy. Jego zadaniem będzie zaprojektowanie, zbudowanie, finansowanie i zarządzanie obiektem przez określony czas. Wkładem miasta będzie nieruchomość. Szacunkowa wartość inwestycji to 120 mln zł.

— Na tym etapie nie przewidujemy w budżecie finansowania obiektu. Nie robiliśmy jeszcze analiz, ale jestem przekonany, że dobrze poukładany biznesowo projekt będzie rentowny — mówi Tomasz Buczek. Głównym źródłem zarobku partnera mają być centrum konferencyjne i hotel.

— Aquaparki, szczególnie w mniejszych i średnich miastach, nie mogą liczyć na satysfakcjonujący poziom rentowności. Z uwagi na wysokie koszty utrzymania nie należą w związku z tym do inwestycji atrakcyjnych z biznesowego punktu widzenia. Formuła PPP może się tu oczywiście sprawdzić, czego dowodem jest statystyka — niemal połowa wszystkich postępowań PPP dotyczących infrastrukturysportowej dotyczy właśnie obiektów wodnych — mówi Rafał Cieślak z Kancelarii Doradztwa Gospodarczego.

To nie zmienia faktu, że samorząd musi liczyć się z koniecznością współfinansowania budowy, a co najmniej eksploatacji takich obiektów. Zdaniem Bartosza Mysiorskiego, kwestia rentowności przedsięwzięć rekreacyjno-sportowych stoi pod dużym znakiem zapytania.

— Trudno spodziewać się sukcesu komercyjnego parku wodnego np. w 30-tysięcznym mieście, w dodatku na słabo zaludnionych terenach podmiejskich, bo zwrot zainwestowanych pieniędzy z biletów partner prywatny mógłby osiągnąć np. po 100 latach — uważa Bartosz Mysiorski.

— W Polsce na razie nie podpisano ani jednej umowy PPP mającej za przedmiot aquapark. Być może pionierem będą niebawem Katowice. Przy obecnej sytuacji finansowej samorządów warto przedefiniować marzenia o aquaparkach za setki milionów złotych i zamiast tego budować mniejsze kompleksy basenowe, które też mają szansę zadowolić mieszkańców i turystów — uważa Rafał Cieślak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane