Bicie pieniądza - elektronicznego

Marcin Goralewski
07-10-2003, 00:00

Mennica otrząsnęła się już po ubiegłorocznej stracie i planuje nowe inwestycje związane z elektroniczną walutą.

Do końca roku notowana na warszawskiej giełdzie Mennica Państwowa ma przyjąć nową strategię rozwoju grupy.

— Chcemy odpowiedzieć na pytanie, czy obecny kształt grupy kapitałowej jest właściwy. Musimy też określić kierunki rozwoju i podjąć w tej sprawie decyzje — mówi Tadeusz Steckiewicz, wybrany 3 miesiące temu prezes Mennicy.

W grupie Mennicy działają cztery firmy. Jedna z nich — Mennica Technologie — została już praktycznie wchłonięta przez spółkę matkę. Pozostałe — deweloperska Mennica Invest, Mennica Metale Szlachetne i Mennica Ochrona — działają samodzielnie.

— Zastanawiamy się, co zrobić z działającą na rzecz przede wszystkim zakładów azotowych Mennicą Metale Szlachetne, kiedy wiadomo, jak skomplikowane są aspekty przemysłu chemicznego. W przypadku Mennicy Ochrona można myśleć o aliansie z branżowym partnerem lub sprzedaży — tłumaczy Tadeusz Steckiewicz.

Jednocześnie spółka przygotowuje się do nowych inwestycji.

— Chcemy oprzeć naszą działalność na dwóch filarach — produkcji monet i pieniądza elektronicznego. W tym drugim segmencie mamy już gotowe projekty inwestycyjne, które niebawem ujrzą światło dzienne. To nasza przyszłość — deklaruje Tadeusz Steckiewicz.

Już teraz tylko około 40 proc. przychodów pochodzi z podstawowej działalności spółki — bicia monet. W przyszłości ta wartość ma się zmniejszyć. Pieniądze na inwestycje Mennica chce zgromadzić z własnych zasobów. W grę wchodzi m.in. sprzedaż atrakcyjnych nieruchomości.

Od czerwca walory Mennicy zdrożały o ponad 50 proc. Wcześniej nie cieszyły się takim powodzeniem — pewnie dlatego, że w ubiegłym roku Mennica straciła netto 2 mln zł. Była to pierwsza strata roczna firmy w historii.

— To rozdział zamknięty — mówi krótko Tadeusz Steckiewicz.

I rzeczywiście. Po pierwszym półroczu Mennica zarobiła netto prawie 10 mln zł.

— Drugie półrocze nie powinno być gorsze, choć trzeba pamiętać, że poprzedni zarząd pozostawił sporo kontrowersyjnych umów i inwestycji, które mogą źle wpłynąć na wyniki — mówi prezes Steckiewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Bicie pieniądza - elektronicznego