BIEC: dalsze redukcje bezrobocia pod znakiem zapytania

  • PAP
opublikowano: 29-10-2021, 09:09

W październiku kontynuowany był trend redukcji stopy bezrobocia, ale skala spadku była znacząco mniejsza niż w zeszłym roku o tej samej porze - poinformowało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych. Według analityków może to oznaczać, iż wyczerpują się możliwości dalszej redukcji bezrobocia.

Jak wskazało w piątkowej informacji Biuro, Wskaźnik Rynku Pracy (WRP) informujący z wyprzedzeniem o zmianach wielkości bezrobocia, w październiku zmalał w porównaniu do września o 0,2 punktu. "Tym samym kontynuowany był trend redukcji stopy bezrobocia. Jednak skala spadku w październiku była znacząco mniejsza niż w zeszłym roku o tej samej porze" - stwierdzono.

Dodano, że może to oznaczać, "iż wyczerpują się możliwości dalszej redukcji bezrobocia, do poziomów sprzed dwóch lat, kiedy to wynosiła ona 5 proc.".

Według BIEC najważniejsze ograniczenia rynku pracy to niedobory po stronie jego podaży oraz "utrzymująca się wysoka niepewność zarówno co do wpływu czwartej fali SARS-COV-2 na gospodarkę, jak co do skali wzrostu kosztów prowadzenia działalności gospodarczej". Biuro wskazało na: drożejące surowce, wyższe koszty pracy, wyższe i liczniejsze podatki.

Analitycy zwrócili uwagę, że stopa bezrobocia rejestrowanego zmalała w ujęciu miesięcznym o 0,2 pkt. proc. i wyniosła 5,6 proc., a po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych sięgnęła 5,8 proc. (spadek o 0,1 punktu procentowego w ujęciu miesięcznym).

Dodano, że we wrześniu w ujęciu miesięcznym o 5 proc. wzrosła liczba osób bezrobotnych, które wyrejestrowały się z urzędów pracy z tytułu podjęcia zatrudnienia. "Podobną skalę odpływu z bezrobocia do zatrudnienia odnotowano drugi miesiąc z rzędu" - zaznaczono.

Zwrócono uwagę na wzrost ogłoszeń o wolnych miejscach pracy na internetowych portalach, co mierzy Barometr Ofert Pracy (BOP). We wrześniu br. jego wartość po raz drugi w tym roku przebiła poziom 300 punktów i osiągnęła kolejne maksimum. "Oznacza to, że pracodawcy tworzą nowe miejsca pracy i poszukują pracowników" - zaznaczono.

Analitycy zastrzegli, że na razie nie potwierdzają tego dane na temat wielkości zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw. "Obecna liczba zatrudnionych jest ciągle niższa o blisko 100 tys. osób od liczby zatrudnionych w lutym 2020 r., czyli w czasie bezpośrednio poprzedzającym lockdown" - wskazali.

Eksperci nie wykluczają, że pracodawcy bezskutecznie poszukują pracowników, zwłaszcza jeśli mają wymagania co do ich kwalifikacji. "Badania wskazują, że w ostatnim czasie proces ten wyraźnie nasilił się" - stwierdzili. Zwrócili uwagę, że przed pandemią na niedobory pracowników skarżyło się ok. 10 proc. pracodawców, a na niedobór pracowników wykwalifikowanych 24 proc. pracodawców. "Obecnie na braki jakichkolwiek pracowników wskazuje 24 proc. pracodawców, zaś na braki pracowników wykwalifikowanych ponad 36 proc. pracodawców" - zaznaczono.

Zdaniem BIEC ograniczenia po stronie podaży pracy prawdopodobnie są przyczyną stabilizacji prognoz formułowanych przez menedżerów przedsiębiorstw przemysłowych na temat wielkości zatrudnienia w ich firmach. "W ostatnich miesiącach większość z nich opowiada się raczej za zachowaniem obecnego stanu zatrudnienia bez wyraźnej tendencji do wzrostu liczby pracujących, ani do redukcji etatów" - zaznaczono. Dodano, że w przypadku ogólnej oceny sytuacji gospodarczej przedsiębiorstw przeważają oceny negatywne, "nieco silniejsze niż przed miesiącem".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane