BIEC: WPI znowu wzrósł, ale inflacja zacznie nieco przyspieszać dopiero jesienią

ISBnews
15-04-2014, 10:07

Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych, wzrósł o 0,8 pkt m/m do 91,8 pkt w kwietniu br., podało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) w raporcie. Choć w gospodarce pojawiają się warunki sprzyjające wzrostowi cen, analitycy spodziewają się, że powolny wzrost inflacji zobaczymy dopiero jesienią.

"Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych w kwietniu br. wzrósł o 0,8 punktu w stosunku do miesiąca ubiegłego. Był to piąty z kolei miesiąc wzrostu wskaźnika. Tym samym, w gospodarce wraz z postępującym ożywieniem, pojawiają coraz bardziej sprzyjające warunki do wzrostu cen. Biorąc pod uwagę wyprzedzenia wskaźnika rzędu 8-10 miesięcy w stosunku do CPI, wyższych od dotychczasowych poziomów inflacji można spodziewać się jesienią tego roku" - czytamy w raporcie.

Spośród dziewięciu składowych wskaźnika w ostatnim miesiącu dwie działały w kierunku spadku inflacji a siedem w kierunku jej wzrostu, podało BIEC.

Wśród składowych działających w kierunku szybszego wzrostu cen w ostatnich miesiącach przeważają te, które decydują o kosztach funkcjonowania przedsiębiorstw. Należy podkreślić, że w całym 2013 roku różne kategorie kosztów podlegały zdecydowanemu ograniczeniu, zatem obserwowany w ostatnich miesiącach wzrost kosztów ma charakter relatywny, w stosunku do bardzo niskiego poziomu z ubiegłego roku, podkreślili analitycy.

"Spośród składowych, które działały w kierunku wyższej inflacji największy wzrost odnotowano w przypadku cen usług świadczonych na rzecz przedsiębiorstw. W drugiej połowie ub. roku ceny usług transportowych i magazynowych systematycznie spadały. Obecny ich wzrost (ostatnie dostępne dane za styczeń 2014) wynikał głównie z wyższych cen transportu lądowego i rurociągowego" - czytamy dalej.

Kolejne czynniki proinflacyjne to nieco wyższe jednostkowe koszty pracy oraz wyższe koszty w przeliczeniu na jednostkę wyrobu. Obie kategorie kosztów spadały systematycznie od 2011 roku, co świadczy o procesach efektywnościowych dokonujących się w firmach, podano dalej.

Ostatnie dostępne dane (grudzień 2013) wskazują na wzrost cen importu, jednak według BIEC wzrost ten na razie należy traktować krótkookresowo.

Analitycy napisali także, że czynniki decydujące o wielkości popytu wewnętrznego nie stanowią zagrożenia dla stabilności cen w najbliższym czasie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ISBnews

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / BIEC: WPI znowu wzrósł, ale inflacja zacznie nieco przyspieszać dopiero jesienią