BIEC: wskaźnik koniunktury wzrósł w XII 2006 r. o 0,4 pkt

opublikowano: 03-01-2007, 09:33

Wskaźnik wyprzedzający koniunktury, informujący o przyszłych tendencjach w gospodarce, wzrósł w grudniu o 0,4 pkt.

Wskaźnik wyprzedzający koniunktury, informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce, wzrósł w grudniu o 0,4 pkt - podał badający koniunkturę instytut BIEC.

Spośród ośmiu komponentów wskaźnika, cztery poprawiły się w stosunku do notowań sprzed miesiąca, a cztery uległy pogorszeniu.

"Dane ostatnich miesięcy, pomimo załamania wskaźnika w sierpniu ub. roku oraz wyraźnie wolniejszego tempa jego wzrostu, nie zagrażają na razie odwróceniem od dotychczasowego trendu wzrostowego. Jednak utrzymanie w tym roku tempa rozwoju gospodarki z 2006 - ciągle nie jest pewne" - napisał w raporcie BIEC.

Autorzy badania zwracają uwagę na pogorszenie tempa napływu nowych zamówień w sektorze przedsiębiorstw produkcyjnych.

"Już piąty miesiąc z rzędu zamówienia są znacznie poniżej najlepszego w ostatnim czasie miesiąca, jakim był czerwiec 2006. Zjawisko to dotyczy w równym stopniu zamówień płynących z kraju jak i tych realizowanych na eksport. W zasadzie trudno doszukać się jednoznacznych przyczyn ograniczenia tempa napływu nowych zamówień. Rosną bowiem zarówno wynagrodzenia jak i krajowy popyt globalny. Ten ostatni w przeciągu ostatnich 12 miesięcy wzrósł realnie o 5,5 proc., podczas gdy realne płace w przedsiębiorstwach wzrosły w tym samym czasie o 1,6 proc." - napisał BIEC.

"Popyt krajowy rośnie więc głównie dzięki wzrostowi zatrudnienia przy umiarkowanym tempie wzrostu realnych płac. Czynnikiem ograniczającym popyt zagraniczny może być stopniowe umacnianie się złotego oraz wzrost konkurencyjności na światowych rynkach gospodarek naszego regionu, które w ostatnim roku nie tylko rozwijały się szybciej niż nasza gospodarka, ale również w wielu z nich roczna dynamika eksportu przewyższała dynamikę polskiego eksportu. Litwa, Łotwa, Słowacja i Estonia odnotowały w ostatnim roku zarówno wyższy wzrost gospodarczy jak i wyższą dynamikę eksportu" - dodano.

W związku z wolniejszym tempem wzrostu zamówień, rosną zapasy.

"Od dwóch miesięcy zwiększają się one przy nieco słabszych wynikach produkcji sprzedanej przemysłu. Pogarszający się portfel zamówień oraz rosnące zapasy mogą być sygnałem zapowiadającym ograniczenie tempa wzrostu produkcji w perspektywie najbliższych miesięcy" - napisano w raporcie.

Listopad był kolejnym miesiącem pogarszania się sytuacji finansowej przedsiębiorstw, natomiast wydajność pracy ponownie się poprawiła.

"Listopadowe dane wskazują również na pogorszenie sytuacji finansowej w przedsiębiorstwach. Najlepsze wyniki finansowe w ocenie menedżerów przedsiębiorstwa zanotowały w lipcu ub. roku. Od sierpnia sytuacja zaczęła się nieco pogarszać, choć nie można mówić o drastycznym odwróceniu tendencji.

W październiku i listopadzie ub. r. wydajność pracy w sektorze przedsiębiorstw produkcyjnych poprawiała się. Nastąpiło to jednak po czterech miesiącach systematycznego i dość znacznego jej spadku, zaś ostatni szczyt wydajności pracy miał miejsce w maju ub. roku" - napisano w raporcie. (DI, PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane