Biedroń zaprezentuje program w lutym

DI, PAP
opublikowano: 24-11-2018, 23:03

Robert Biedroń, były prezydent Słupska powoła partię polityczną, którą określa mianem progresywnej, nowatorskiej.

Jej powstanie i program ogłosi 3 lutego 2019 r. w Warszawie. Jak zapowiada, ugrupowanie to wystartuje m.in. w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

W sobotę Biedroń rozmawiał z mieszkańcami Płocka (Mazowieckie) w ramach cyklu „Burza Mózgów”, czyli organizowanych przez niego spotkań w 40 polskich miastach – w płockiej debacie uczestniczyło ok. 250 osób.

„To, co mówią mieszkańcy Płocka to kompletnie jest coś innego niż to o czym rozmawiają politycy w telewizji, w stacjach radiowych, co czytamy w gazetach. To są w ogóle dwie Polski” – powiedział Biedroń dziennikarzom po spotkaniu. Jego zdaniem, „politycy kompletnie nie potrafią odzwierciedlić tego, co boli Polki i Polaków”. „Wydaje mi się, że to jest największe wyzwanie dla dzisiejszej klasy politycznej, jak wyczuć to bijące serce naszego kraju, to znaczy, jakie są problemy?” – ocenił Biedroń.

Zwrócił uwagę, że w trakcie płockiego spotkania „nikt nie postulował by zajmować się pomnikami, marszami, tym wszystkim czym na, co dzień zajmują się politycy, tylko realnymi problemami tych ludzi”. „To z czego śmiali się dziennikarze w Warszawie, że jadę w Polskę, żeby pisać z Polkami i Polakami program, to była jedna z moich najlepszych decyzji w życiu. Bo ja bym nie dowiedział tego, że na przykład w sprawie liberalizacji prawa aborcyjnego tak daleko jesteśmy posunięci. Politycy są w średniowieczu” – oświadczył Biedroń.

Przyznał, że właśnie liberalizacja prawa aborcyjnego, a także wyprowadzenie religii ze szkół to kwestie, które pojawiają się najczęściej w trakcie spotkań z jego udziałem. Dotąd - jak informował - odbyło się już ponad 20 w całym kraju. Wśród innych zagadnień, które są zgłaszane w trakcie tych debat wymienił m.in. sprawy samorządów, seniorów, zdrowia i smogu, a także edukacji, w tym seksualnej.

Pytany o termin oficjalnego ogłoszenia tworzonego przez niego projektu politycznego, Biedroń odparł: „3 lutego w Warszawie, w Hali Torwaru”. „To będzie partia progresywna, która wymknie się kompletnie spod tych wszystkich lewicowo-prawicowych ram i przyjmie formułę współczesnych ruchów politycznych” – zapowiedział. I dodał: „Dzisiaj w Polsce, żeby funkcjonować w polityce musi powstać partia. To będzie na sto procent partia polityczna”.

Jak zaznaczył Biedroń, nowe ugrupowanie jest tworzone zarówno z myślą o przyszłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego, jak i o krajowych wyborach parlamentarnych. „Musimy wprowadzić mocną drużynę europarlamentarzystów” – podkreślił. Dodał, że przedstawiciele jego partii w Parlamencie Europejskim będą reprezentować tam wartości programowe nowej formacji, a także „pilnować polskich interesów w Unii Europejskiej”.

Biedroń pytany, czy i jakie znane osoby zaprosi do swego ugrupowania politycznego, odpowiedział: „Pracuję nad tym”. Przyznał, że sam rozważa start zarówno w wyborach europarlamentarnych, jak i w krajowych parlamentarnych. „Jestem liderem tego ruchu, biorę odpowiedzialność za ten ruch i muszę mieć gwarancję, że wprowadzę jak najwięcej jak najlepszych osób. Ja jestem gwarancją, że to się może udać. Będę startował i do europarlamentu i do polskiego parlamentu, żeby wprowadzić jak najlepszą, jak największą drużynę pod moim przewodnictwem” – zadeklarował.

Biedroń, dopytywany o start w wyborach prezydenckich w 2020 r., odparł z kolei: „O tym będziemy rozmawiali po wyborach parlamentarnych. Nie podjąłem żadnej decyzji”.

Dodał, że jego decyzja, dotycząca startu w wyborach prezydenckich „będzie zależała od nastrojów, od tego, jak Polska będzie wyglądała po wyborach parlamentarnych”. „Myślę, że naszym celem dzisiaj nie tylko jest odsunięcie PiS od władzy – to jest oczywiście jeden z moich celów, ale też żebyśmy nie wracali do tego, co było. Polacy już pokazali tradycyjnym partiom politycznym "czerwoną kartkę" w ostatnich wyborach. I nie chcą powrotu do tego. Ten "szklany sufit", który dzisiaj jest nad tradycyjnymi partiami politycznymi nie został rozbity” – oświadczył.

Biedroń ocenił jednocześnie, że od trzech lat, "te wszystkie prodemokratyczne partie opozycyjne tracą, nie zyskują, i trzeba to uzupełnić o wiarygodną, autentyczną, świeżą "drugą nogę", którą ja buduję, żebyśmy nie tylko realnie odsunęli PiS od władzy (...), żebyśmy w końcu mieli standardy, bo żadna z tych partii nie jest gwarantem tego, że będziemy mieli liberalizację prawa aborcyjnego, bo oni mówią, że jest tak zwany kompromis aborcyjny, wyprowadzenia religii ze szkół, nikt z nich nie jest w stanie tego zrobić, czy wprowadzenie edukacji seksualnej do szkół – mieli na to szansę, nie zrobili tego” - powiedział.

Biedroń nie chciał ujawnić, jak będzie nazywała się jego partia polityczna. „Ponieważ to, co my robimy, wymyka się z tych ram tradycyjnych partii politycznych i myślenia o polityce, to nazwa będzie równie świeża, nowatorska, progresywna, jak ten ruch. Na pewno nie będzie to zgrana karta polityczna”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Polityka / Biedroń zaprezentuje program w lutym