Bielecki: Jawność zarobków, dyskrecja wyboru

PAP
04-08-2012, 08:25

Jak ktoś chce dużo zarabiać, powinien mieć dużo odwagi, żeby to ujawnić. Bardzo dużo zarabiałem, i to ujawniałem, mówi „Gazecie Wyborczej” Jan Krzysztof Bielecki.

Jan Krzysztof Bielecki fot. Puls Biznesu
Zobacz więcej

Jan Krzysztof Bielecki fot. Puls Biznesu

W wywiadzie były premier wypowiada się m.in. na temat projektu powołania komitetu nominacyjnego, który wybierałby rady nadzorcze kluczowych spółek. Dopiero potem te rady, jak w firmach prywatnych, wybierałyby zarządy, szukając najlepszych kompetencji w sposób rynkowy.

- Dzisiejsze konkursy na stanowiska w największych spółkach nie są dla mnie odzwierciedleniem sposobu rekrutacji w najlepszych firmach świata, mówi Bielecki. - Konkurs na prezesa strategicznej firmy, prowadzony przy światłach jupiterów, z definicji zniechęca wielu dobrych kandydatów, ponieważ oni już gdzieś pracują i niekoniecznie ubiegają się o nowe stanowisko. Jeżeli rada nadzorcza chce zatrudnić taką osobę, to musi o to zabiegać w sposób dyskretny. To nie znaczy, że nie ma konkursu kandydatów według procedury ustalonej przez radę nadzorczą, ale pewien element dyskrecji jest niezbędny, podkreśla b. premier.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Bielecki: Jawność zarobków, dyskrecja wyboru