Bieńkowska: Strategia rozwoju nie dzieli kraju na Polskę A i B

PAP
opublikowano: 14-07-2010, 13:26

Nowa strategia rozwoju regionalnego nie dzieli kraju na Polskę A i B, tylko będzie wspierać rozwój silnych stron wszystkich regionów - powiedziała w środę minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska. Nową strategię rozwoju regionalnego przyjął we wtorek rząd.

Minister Bieńkowska powiedziała, że dokument zmienia dotychczasową filozofię myślenia, jeśli chodzi o politykę regionalną w Polsce. Dotychczas polegała ona na próbie niwelowania różnic między regionami. Nowa strategia do roku 2020 koncentruje się na trzech celach - konkurencyjność, spójność i sprawność.

Jak wyjaśniała Bieńkowska, w ramach wspierania konkurencyjności resort wraz z regionami będzie określał ich mocne strony, a na ich realizację przekazywał pieniądze. Spójność oznacza dofinansowywanie tych części kraju, które bez pomocy nie tylko nie nadążą za pozostałymi regionami, ale mogą się nawet cofnąć w rozwoju. Sprawność, czyli stworzenie warunków, by strategia mogła być efektywnie zrealizowana, oznacza w skrócie sprawną administrację i współpracę między wszystkimi szczeblami władzy, które będą współdecydować o tym, na co zostaną przekazane pieniądze.

"Nie jest tak, że jest Polska A i Polska B. My pokazujemy, że w tzw. Polsce B są obszary słabe i wymagające wsparcia - ta strategia jest zaadresowana do tych obszarów. Zauważamy, że w innych regionach też są powiaty, które na poziomie rozwoju są bardzo zbliżone do Polski wschodniej. Nie są gorsze z punktu widzenia naszej strategii, w tym sensie, że one też wymagają wsparcia. Nie dzielimy na biednych uprzywilejowanych z Polski wschodniej i na pokrzywdzonych z całej reszty, tylko wszystkich wspieramy w ramach tej strategii, to jest cały jej sens" - powiedział wiceminister rozwoju regionalnego Jarosław Pawłowski.

Strategia zakłada, że do 2013 r. pieniądze na jej realizację będą pochodzić z funduszy unijnych, ewentualnie także z innych źródeł zagranicznych, jak np. kredyt z EBI, albo z środków własnych regionów czy budżetu państwa. Po 2013 r. MRR zakłada, że na realizację programów regionalnych realizowanych w ramach strategii będzie przekazywanych ok. 70 proc. środków, jakie Polska otrzyma na politykę regionalną, a na programy krajowe, także realizowane w ramach strategii i zarządzane przez ministerstwo, będzie ok. 20 proc. środków.

Podział pieniędzy na poszczególne cele będzie się kształtował w proporcji ok. 60 proc. na konkurencyjność, ok. 30 proc. na spójność i nie więcej niż 5 proc. na skuteczność.

"Bardzo nam zależało, żeby ten dokument zaistniał oficjalnie. Pracowaliśmy nad nim ponad rok, od jesieni zeszłego roku prowadziliśmy konsultacje" - powiedziała Bieńkowska.

Dodała, że Komisja Europejska zapowiada, że pierwsze projekty rozporządzeń dotyczących przyszłej polityki spójności zaczną się pojawiać za ok. pół roku. "W związku z tym zależało nam na tym, by po raz pierwszy odkąd jesteśmy w Unii mieć dokument krajowy, nie podporządkowany wyłącznie zapisom unijnym. Zawsze programy tworzyliśmy po to, żeby jak najlepiej skorzystać z pieniędzy unijnych. Mamy w tej chwili dokument krajowy, który jest odpowiedzią zarówno na unijny dokument strategiczny Europa 2020, ale będzie też podstawą do negocjacji przyszłych funduszy unijnych i polityki spójności na lata 2014-2020" - powiedziała.(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Bieńkowska: Strategia rozwoju nie dzieli kraju na Polskę A i B