Biernacki: Potrzebne wyjaśnienia ws. ustawy hazardowej

PAP
01-10-2009, 12:17

Szef Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych Marek Biernacki (PO) uważa, że wszyscy - "od szefa CBA po  urzędników w kancelarii premiera" - powinni wyjaśnić informacje dot. ewentualnych nieprawidłowości przy pracach nad zmianami w tzw. ustawie hazardowej. Grzegorz Dolniak (PO) ocenia, że na razie trudno mówić o winie ministra sportu czy szefa klubu PO.

"W tej sprawie powinni się tłumaczyć wszyscy, sprawa powinna zostać wyjaśniona. Obecnie operujemy zbyt małym zakresem wiedzy, aby stawiać jakieś autorytatywne wnioski" - powiedział w czwartek w Sejmie dziennikarzom Biernacki.

Czwartkowa "Rzeczpospolita" podała, że w piśmie dotyczącym prac nad zmianami w tzw. ustawie hazardowej CBA ostrzegło prezydenta, premiera, władze Sejmu i Senatu, iż na tych zmianach budżet państwa może stracić 469 mln zł. Taka kwota miała pochodzić z dopłat nałożonych na firmy hazardowe, ale - według "Rz" - o skreślenie z projektu zapisu o dopłatach mieli zabiegać u polityków PO biznesmeni z Dolnego Śląska: Ryszard Sobiesiak i Jan Kosek.

Według "Rz" dwaj zamieszani w sprawię politycy PO to: szef klubu Platformy Zbigniew Chlebowski (jednocześnie szef Komisji Finansów Publicznych, gdzie miał trafić projekt) oraz minister sportu Mirosław Drzewiecki (pieniądze z dopłat miały być przeznaczone na przygotowanie Euro2012). "Rz" podała, że obaj mieli lobbować w interesie firm hazardowych.

Biernacki podkreślił, że "z jednej strony jest afera, którą trzeba wyjaśnić", a z drugiej strony "jest cały czas Polska przeciekowa". Nawiązując do ujawnienia przez "Rzeczpospolitą" zapisów z podsłuchów rozmów dwóch biznesmenów z Drzewieckim i Chlebowskim (podsłuchy założyła CBA), Biernacki zwrócił uwagę, że jest przeciek z informacji, którą szef CBA przedstawił najważniejszym osobom w państwie.

Wiceszef klubu PO Grzegorz Dolniak zaznaczył w rozmowie z PAP, że należy poczekać, co w całej sprawie mają do powiedzenia zainteresowani.

"Na chwilę obecną dysponujemy szczątkowymi informacjami, które miały charakter niejawny, a w wymiarze szczątkowym ukazały się na łamach jednego z dzienników. To są fragmentaryczne zapiski rozmów telefonicznych wyjęte z kontekstu, dotyczące nieformalnych rozmów w sytuacji, kiedy bieg legislacyjny proponowanych zmian nie został jeszcze rozpoczęty. Na tym etapie trudno jest wywieść jakiekolwiek podstawy, aby mówić o winie przewodniczącego Chlebowskiego czy ministra Drzewieckiego" - powiedział Dolniak.

"Do czasu podania materiałów źródłowych, do czasu wyjaśnień złożonych przez przewodniczącego Chlebowskiego i informacji prokuratora generalnego zbyt pochopnym jest komentowanie tej sprawy" - dodał.

"Nieporozumieniem" nazwał zapowiedź zwołania przez prezydenta nadzwyczajnego spotkania w tej sprawie. "To jest sprawa dla prokuratora generalnego, pozostawmy tej instytucji ostateczne wnioskowanie w tej sprawie. Rozumiem, że ktoś usłużnie podsuwa panu prezydentowi pomysły, chyba zgoła nieszczęśliwe" - dodał wiceszef klubu PO.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Biernacki: Potrzebne wyjaśnienia ws. ustawy hazardowej