BIG-i pomogą szybciej odzyskać dług

Więcej danych, analizy wiarygodności firm i możliwość szybszego umieszczenia wpisu — to niektóre zmiany w rejestrach dłużników

Dzisiaj wchodzą w życie nowe regulacje dotyczące działalności Biur Informacji Gospodarczej (BIG) wprowadzone w ramach pakietu wierzycielskiego. Mają sprawić, że dochodzenie należności stanie się dla firm szybsze, prostsze i tańsze.

Wyświetl galerię [1/2]

NIEDOSKONAŁOŚCI: — Dłużnik może zgłosić sprzeciw dotyczący wpisania go do BIG-u. To stawia biura w trudnej sytuacji rozjemców, a dłużnikom może pomóc odwlec w czasie poniesienie konsekwencji — mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG Info Monitor. Fot. ARC

Wszystko w jednym miejscu

Jedną z najważniejszych zmian jest możliwość pokazywania przez BIG-i większego zakresu danych. Dotychczas udostępniały tylko informacje zgromadzone przez siebie. Od dzisiaj natomiast mogą do nich dołączać także te pozyskane z innych publicznych rejestrów: PESEL, REGON, Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEiDG), KRS, Centralnego Rejestru Restrukturyzacji i Upadłości — a po 1 stycznia 2018 r. także z Rejestru Należności Publicznoprawnych.

— Ten ostatni jest bardzo istotny, ponieważ pozwoli uzyskać informację, czy potencjalny kontrahent nie zalega z zapłatą podatków wobec skarbu państwa albo gmin. Pierwotnie miały się w nim znaleźć także dane o zaległych składkach ZUS. Ostatecznie z tego pomysłu zrezygnowano, a szkoda, bo są one istotne z punktu widzenia oceny wiarygodności kogoś, komu mamy sprzedać towar lub usługę z odroczonym terminem płatności — zwraca uwagę Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów (KRD).

Sławomir Grzelczak, prezes BIG Info Monitor, podkreśla, że dostęp do publicznych rejestrów nie jest automatyczny i nie pojawi się w biurach z dnia na dzień.

— Podłączenie się BIG do każdego z nich po uzyskaniu prawnej możliwości 13 listopada będzie wymagało dodatkowych działań technicznych i organizacyjnych — mówi Sławomir Grzelczak. Ponadto biura mogą wymieniać się informacjami między sobą. W Polsce działa pięć prywatnych BIG-ów: BIG InfoMonitor, KRD BIG, Krajowe Biuro Informacji Gospodarczej, ERiF BIG oraz Krajowa Informacja Długów Telekomunikacyjnych BIG. Własne biuro ma także Bisnode Polska — mBIG.

— Do tej pory, jeśli ktoś chciał sprawdzić swojego klienta w każdym z nich, musiał zwrócić się o to do każdego BIG-u z osobna. Teraz może złożyć wniosek jednolity do wybranego biura, a ono w jego imieniu odpyta pozostałe i wynik tego wyszukiwania przedstawi w jednym raporcie — tłumaczy Adam Łącki.

BIG oceni dłużnika

Do tego rejestry nie będą, tak jak do tej pory, prezentować suchych danych o zadłużeniu firmy. — Uprawnione są również do tworzenia analiz wiarygodności płatniczej przedsiębiorców — mówi Marcin Czugan, wiceprezes Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych (KPF).

— Możemy prezentować rekomendacje, czy z określonymi firmami warto współpracować, czy nie. Taki scoring ułatwi podejmowanie decyzji biznesowych, ponieważnie każdy ma czas na analizowanie wielu danych — mówi Adam Łącki. Marcin Czugan ubolewa, że BIG-i podobnej oceny nie mogą przeprowadzać w stosunku do konsumentów.

— Umożliwienie tego ułatwiłoby interpretację danych podmiotom nieposiadającym odpowiedniego zaplecza organizacyjnego i technicznego, w szczególności przedsiębiorcom z sektora MSP — uważa Marcin Czugan.

Nowością jest także możliwość wysłania elektronicznego wezwania do zapłaty. Do tej pory do kontrahenta czy klienta, który nie spłacał długu, wierzyciel musiał przesłać monit listem poleconym lub doręczyć mu go osobiście. Podnosiło to koszty, gdyż za list polecony trzeba zapłacić ponad 5 zł. Przy masowych wysyłkach pism tworzą się więc duże kwoty. Teraz wezwanie do zapłaty i ostrzeżenie o zamiarze wpisania nieuczciwego klienta do biura informacji gospodarczej będzie można przekazać e- -mailem.

— Jednak żeby z tej możliwości skorzystać, należy w umowie z kontrahentem umieścić zapis mówiący o możliwości wysłania wezwania do zapłaty w tej formie. Ponadto tę drogę kontaktu mogą wskazać pomiędzy sobą tylko firmy, natomiast jeśli przedsiębiorca sprzedaje coś konsumentowi, nie ma już takiej możliwości — podkreśla Adam Łącki.

Dłużnik też ma prawa

Przedsiębiorcy od dzisiaj zyskują także możliwość szybszego wpisania dłużnika do BIG. Dotychczas obowiązujące przepisy pozwalały na to po 60 dniach od upływu terminu zapłaty. Teraz wystarczy 30 dni, co w zamyśle Ministerstwa Rozwoju powinno zmniejszyć skalę zatorów płatniczych i obniżyć straty, jakie ponoszą wierzyciele, zwłaszcza z grona mikro- i małych firm, kiedy nie otrzymują zapłaty od klientów.

— Z pewnością skorzystają na tym wierzyciele, bo praktyka pokazuje, że tempo działania w odzyskiwaniu należności ma duże znaczenie. Ponadto informacja o niesolidnych dłużnikach szybciej trafi do przedsiębiorców weryfikujących w BIG swoich potencjalnych klientów czy kontrahentów — zwraca uwagę Sławomir Grzelczak.

Jego zdaniem, wydawana przez konsumenta zgoda na weryfikowanie go w BIGach na rzecz firm, z których usług zamierza skorzystać, będzie ważna przez 60 dni zamiast obecnych 30 dni.

Nowe prawo daje również nowe możliwości dłużnikowi. Może on choćby zgłosić sprzeciw w sprawie wpisu, zarówno do wierzyciela, jak i BIG. — Biuro ma obowiązek zbadać sprawę, a w uzasadnionych sytuacjach wstrzymać ujawnienie długu, zaktualizować albo usunąć informację gospodarczą — mówi Sławomir Grzelczak. Jego zdaniem, taki obowiązek stawia BIG-i w trudnej sytuacji rozjemców, a dłużnikom może pomóc odwlec w czasie poniesienie konsekwencji. Natomiast zainteresowani sprawdzaniem bazy BIG nie będą mogli otrzymać pełnego obrazu sytuacji. Ponadto pojawiło się ograniczenie możliwości wpisywania do rejestrów długów starszych niż 10 lat. — To uderzy w firmy windykacyjne — zwraca uwagę Sławomir Grzelczak.

Czego zabrakło

Generalnie nowe przepisy mają poprawić bezpieczeństwo obrotu gospodarczego i uszczelnić rynek wymiany informacji gospodarczych. Ich beneficjentami będą jednak nie tylko drobni przedsiębiorcy, którzy w największym stopniu cierpią przez nierzetelnych kontrahentów, ale również BIG-i.

— Niewątpliwie zmiany przyczynią się do wzrostu zainteresowania naszymi usługami oraz przełożą na zwiększenie liczby ujawnianych dłużników — mówi Sławomir Grzelczak. W BIG Info Monitorze widnieje obecnie ponad 2,2 mln dłużników. Natomiast kwota zaległości przekroczyła właśnie 37 mld zł. Natomiast w KRD zadłużenie wszystkich firm sięga 10 mld zł, a konsumentów przekroczyło 42 mld zł. W ubiegłym roku rejestr udostępnił ponad 30 mln raportów, a w tym roku już ponad 24 mln. Teraz usługi biur mogą stać bardziej popularne, również wśród najmniejszych przedsiębiorców.

— Z naszych usług korzystają głównie wielkie korporacje — banki, firmy pożyczkowe i leasingowe, operatorzy telefoniczni, telewizje cyfrowe itp. Popularność weryfikacji kontrahentów w gronie MSP cały czas rośnie, ale niezbyt szybko — mówi Adam Łącki. Prezes BIG Info Monitor zwraca jednak uwagę, że wiele rzeczy w ustawie o BIG-ach można byłoby jeszcze poprawić.

— Warto choćby umożliwić przekazywanie do Rejestru Należności Publicznoprawnych informacji o zaległościach wobec ZUS czy ujawnianie w tym rejestrze również zaległości nieprzekraczających 5 tys. zł. Korzystna byłaby również możliwość sprawdzania w BIG firmy albo konsumenta, powołując się na zaistniałe relacje gospodarcze — bez uzyskiwania jego specjalnej zgody. Kolejna sprawa to przesyłanie wezwań do zapłaty z ostrzeżeniem o zamiarze przekazania informacji do BIG nie tylko listami poleconymi, ale też zwykłymi — wylicza Sławomir Grzelczak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / BIG-i pomogą szybciej odzyskać dług