Biją rekordy i nie zamierzają się tłumaczyć

Eugeniusz Twaróg
06-06-2009, 10:34

Znowu zapowiada się awantura w branży doradztwa kredytowego o wyniki poszczególnych graczy. Open Finance ponownie bije rekordy. Noble Bank Jarosława Augustyniaka zaciera ręce.

Rynek kredytów hipotecznych siada. Ale nie u pośredników. Do końca maja analitycy Open Finance w imieniu swoich klientów wysłali do banków wnioski kredytowe na 3,9 mld zł. To o 13 proc. więcej niż przed rokiem. Jak to możliwe? Miesiąc temu, gdy na zakończenie kwartału pośrednik z grupy Noble Banku również raportował wysoką sprzedaż, konkurenci zaoponowali, że branżowy lider podaje liczbę wysłanych wniosków, a nie podpisanych umów, co zaciemnia obraz rynku.

— Męczące jest stałe tłumaczenie się, że jesteśmy dobrzy. Szkoda, że dotychczasowe standardy branżowe przestały odpowiadać naszym kolegom. Umówiliśmy się, że podajemy wartość wysłanych wniosków netto, żeby łatwiej było porównywać wyniki. W różnych firmach kredyty zamykane są w innym czasie i wielkościach, dlatego wartość wysłanych wniosków jest najlepszą miarą porównywania wartości sprzedaży i określenia wielkości całego rynku — mówi Jarosław Augustyniak, szef Noble Banku.

Kanibalizm wykluczony
Open Finance miesięcznie sprzedaje kredyty za 400-500 mln zł. Z tego — uwaga — w zależności od miesiąca około 200 mln zł idzie na książkę samego Noble banku. Metrobank, czyli marka, którą Noble Bank stworzył dla kredytów hipotecznych, jest obecnie produktem masowym. Dosłownie. Noble od lutego mieści się w ścisłej czołówce banków kredytujących kupno nieruchomości, będąc tylko o krok za takimi gigantami jak PKO BP i Pekao. Tylko co piąty kredyt w Noble Banku bierze klient z segmentu private, reszta trafia do kieszeni zwykłych klientów. Ale czy Metrobank nie wchodzi w paradę Dom Bankowi, hipotecznemu departamentowi Getin Banku?

— Nie dochodzi do kanibalizmu. Dom Bank ma własne oddziały, natomiast w sieci Open Finance jest obecny w śladowych ilościach. Poza tym Dom Bank oferuje inny produkt skierowany do innego klienta. U nas parametry są ciut wyższe niż na rynku. Lubimy zarabiać, więc to nie jest kredyt tani, ale też marża nie jest specjalnie wyśrubowana i nie odbiega od ofert w innych bankach —mówi prezes Noble Banku.

Alternatywna struktura
Sprzedaż kredytów w Open Finance idzie w górę, głównie jednak dzięki kredytom refinansowym. Tu tkwi tajemnica rosnącego wolumenu przy spadającym rynku. Na 3,9 mld zł sprzedaży ponad 1 mld zł przypada na kredyty refinansowe. W ubiegłym roku w całym portfelu kredytowym było ich 458 mln zł.

— Wolumen kredytów refinansowych i pożyczek hipotecznych będzie dynamicznie przyrastał — prognozuje Jarosław Augustyniak.

Kwotę miliard złotych należy podzielić na dwie części — jedna przypada na klientów, którzy renegocjują warunki umowy, ponieważ do starego kredytu chcą dobrać kolejny (czyli jest w to w zasadzie pożyczka hipoteczna), druga — to osoby, które szukają sposobów na obniżenie miesięcznej raty kredytu.

Szef Noble Banku oczekuje też szybkiego rozwoju drugiej linii biznesowej Open Finance: inwestycyjnej. W końcu 2008 r. i w pierwszych miesiącach tego roku doradcy pośrednika przeszli niezły trening, zbierając depozyty dla Noble Banku. To powinno procentować w kolejnych kwartałach. Do końca maja wartość inwestycji sprzedanych przez Open Finance wyniosła 1,6 mld zł, z czego lwia część to lokaty bankowe. Jarosław Augustyniak mówi, że sprzedaż stopniowo będzie ewoluowała w kierunku struktur i funduszy.

— Już coraz więcej klientów pyta o alternatywne sposoby lokowania pieniędzy. Kiedy oprocentowanie depozytów spada poniżej 5 proc., klienci szukają alternatywy i dlatego widzimy duży potencjał wzrostu sprzedaży produktów strukturyzowanych i funduszy — mówi prezes Noble Banku.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Banki / Biją rekordy i nie zamierzają się tłumaczyć