Bioerg marzy o plastikowej prohibicji

Marcel Zatoński
opublikowano: 31-03-2011, 00:00

Zakaz sprzedaży plastikowych reklamówek i kontrakt z Carrefourem mają być kluczem do sukcesu spółki.

Zakaz sprzedaży plastikowych reklamówek i kontrakt z Carrefourem mają być kluczem do sukcesu spółki.

Komisja Europejska rozważa wprowadzenie prohibicji na jednorazowe torebki z polietylenu rozdawane za darmo w sklepach.

— To dla nas świetna wiadomość. Zakaz wywołałby skokowy wzrost zapotrzebowania na nasz produkt — mówi Maciej Błasiak, prezes Bioergu.

Spółka notowana na NewConnect wytwarza torby biodegradowalne, czyli rozkładające się w ciągu kilku tygodni. Bioerg wchodzi w skład grupy kapitałowej Ergu, giełdowego producenta wyrobów z tworzyw sztucznych.

W Polsce zużywanych jest rocznie 7 mld plastikowych reklamówek. Europejską konsumpcję jednorazówek z polietylenu szacuje się na 100 mld. Rozkładają się nawet 100 lat. Dlatego wspólnotowy komisarz ds. środowiska, Janez Potočnik, zapowiadał niedawno prace nad studium wykonalności unijnego zakazu stosowania toreb nie ulegających biodegradacji. W Bioergu już się na to szykują.

— Poradzimy sobie nawet z bardzo dużym popytem na nasze reklamówki. Najważniejsze jest, że mamy technologię i certyfikaty. Do tego dochodzi zaplecze w postaci Ergu i liczni podwykonawcy. Obsługujemy już Castoramę i realizujemy bez problemu zamówienia liczone w milionach sztuk — tłumaczy Maciej Błasiak.

Kontrakt z Castoramą na dostawy ekologicznych reklamówek, podpisany w lutym, ma pomóc w pozyskaniu kolejnych klientów.

— Ostrzymy sobie zęby na Carrefoura, który na razie zaopatruje się u zagranicznych producentów. Rozmowy toczyły się już od jakiegoś czasu, Francuzi nie byli jednak przekonani do wystarczającej wielkości naszej firmy. Referencje z Castoramy wzmocniły naszą pozycję — mówi prezes Bioergu.

Całkowitą prohibicję na nie ulegające rozkładowi plastikowe torby wprowadziły od tego roku Włochy. Szykuje się też do tego Macedonia. Inne kraje są na razie ostrożne.

— W wielu państwach europejskich, np. w Niemczech i Skandynawii, prawne regulacje nie są aż tak potrzebne, bo nawet bez nich wiele firm i klientów decyduje się na biodegradowalne torby — wyjaśnia Maciej Błasiak.

Jego zdaniem, w Polsce nowe prawo służyłoby wyrównaniu szans: dzięki niemu ludzie mogliby realnie wybierać między reklamówkami biodegradowalnymi, papierowymi i polietylenowymi.

— Tradycyjni producenci już przygotowują się na ewentualny zakaz, byliśmy przez nich podpytywani o możliwość współpracy — mówi prezes Bioergu.

Zarządzana przez niego spółka miała w 2010 r. 276 tys. zł przychodów i 3 tys. zł zysku netto. W tym roku ma osiągnąć 1,01 mln zł przychodów przy zysku netto 37 tys. zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane