Biopaliwa dla Szwedów

Anna Bytniewska
opublikowano: 19-12-2006, 00:00

Spółka Biopaliwa z grupy Zbigniewa Komorowskiego ma szwedzkiego partnera. Jej akcje za ponad 18 mln zł kupił SEKAB Svensk Etanolkeim.

Na polski rynek biopaliw wkraczają zagraniczni inwestorzy. Biopaliwa, spółka należąca w 99,9 proc. do Polskich Młynów Zbigniewa Komorowskiego, w październiku zarejestrowały podwyższenie kapitału do 37,7 mln zł w drodze emisji akcji serii D wartości ponad 18,4 mln zł. Walory objął szwedzki SEKAB Svensk Etanolkeim, producent bioetanolu wykorzystywanego m.in. jako dodatek do benzyn.

Inwestor miał objąć akcje najpóźniej do 6 marca 2006 r., ale brak ustawy biopaliwowej, która weszła w życie dopiero jesienią, opóźnił ten proces. Dokapitalizowanie Biopaliw przez Szwedów było uzależnione też od uzyskania przez spółkę kredytu na budowę instalacji do produkcji bioetanolu w Goświnowicach w gminie Nysa. Jej zdolności produkcyjne mają wynieść 140 mln litrów rocznie. We wrześniu Biopaliwa uzyskały kredyt w Raiffeisen Bank Polska.

Przedstawiciele Biopaliw nie chcą udzielać komentarzy na temat transakcji. Józef Pyrgies, prezes spółki, nie odpowiedział nam też na pytanie, jaką wartość miały emisje spółki serii E i F, które walne uchwaliło 26 października 2006 r. Odmówił też ujawnienia tego, kto je objął. Obie emisje odbyły się z ograniczeniem poboru dla dotychczasowych akcjonariuszy. Tymczasem tuż przed uchwałą walnego z 26 października 2006 r. SEKAB formalnie stał się akcjonariuszem Biopaliw. Nie można więc wykluczyć, że to właśnie do niego skierowane były emisje serii E i F. Jeżeli tak, oznaczałoby to kolejne zmniejszenie pakietu akcji Polskich Młynów. Do 13 grudnia jednak w Krajowym Rejestrze Sądowym nie było wzmianki na temat nowych emisji.

Największym producentem bioetanolu w Polsce są Akwawit i Pol-mos Wrocław wchodzące w skład Brasco, firmy należącej do Aleksandra Gudzowatego. Grupa może wytwarzać 150 mln litrów bioetanolu rocznie. W tym roku zapowiedziała, że interesuje ją 50-procentowy udział w rynku bioetanolu. Spółka rozważa więc inwestycje w zwiększenie mocy produkcyjnych.

— Na razie jednak ostateczna decyzja nie zapadła. Bierzemy pod uwagę różne opcje dotyczące wielkości produkcji, by dopasować je do istniejącego zaplecza surowcowego — twierdzi Krzysztof Żyndul, prezes Polmosu Wrocław należącego do Brasco.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy