Biopaliwa wyszły z mody

Przemek Barankiewicz, CFA
opublikowano: 20-02-2007, 00:00

Branża dniaBańka pękła. Elstarowi to nie zaszkodzi

Mit o żyle złota tkwiącej w biopaliwach upada. W niespełna trzy miesiące Elstar Oils staniał o jedną trzecią, a Skotan ponad połowę. Giełda reaguje gwałtownie, być może zbyt gwałtownie. Niestety, sukces branży nadal zależy od polityków.

„Rok 2006 przyniósł zakończenie tworzenia przepisów prawnych dla rynku biopaliw” — informował pod koniec listopada Elstar Oils. Rynek nie uwierzył. Słusznie. Resort finansów zmniejszył kwoty zwolnienia od podatku akcyzowego dla paliw z dodatkiem biokomponentów. Nie działają mechanizmy prawne, wymuszające minimalny udział biokomponentów. Nie działają też mechanizmy ekonomiczne (zwolnienia w akcyzie), więc rynek biopaliw wisi w próżni. Może w niej jeszcze pozostać przez wiele miesięcy, dlatego trudno prognozować wyniki Elstar Oils. W 2006 r. spółka nie zrealizowała obietnic. Choć wybudowała instalację na 100 tys. ton estrów rocznie, procedury administracyjne hamują produkcję. W tym roku firma chce sprzedać co najmniej 50 tys. ton, ale będzie bardzo trudno.

Elstar Oils uznał, że zmiany w akcyzie go nie dotyczą, ale trudno się z tym zgodzić. Skoro biodiesel w Polsce się nie opłaci, nie będzie też popytu na biokomponenty. Zostaje więc eksport. Czekamy na pierwsze umowy, choć ich rentowność będzie prawdopodobnie niższa niż możliwa do uzyskania w kraju. Co gorsza, wzrost produkcji rzepaku (efekt biopaliwowego boomu) doprowadził też do spadku rentowności w segmencie spożywczym. Sytuacja Elstar Oils jest więc niewesoła. W krótkim terminie, bo w dłuższym jesteśmy skazani na biopaliwa. Zgodnie z unijną dyrektywą, w 2010 r. biokomponenty mają stanowić 5,75 proc. paliw. Elstar Oils ma ich fabrykę i plany rozbudowy mocy (nawet do 250 tys. ton estrów). Jego przewaga nad konkurentami, których plany inwestycji w branży opóźniają się, stale więc rośnie. Spółka z Elbląga w przyszłości uzyska silniejszą pozycję. O eksporcie estrów mówił też Skotan. Firma ta, wspólnie z Alchemią, ciągle jednak dopiero myśli o budowie instalacji do produkcji biokomponentów. Ale jej rynkowa wycena (ponad 700 mln zł) o 20 proc. przewyższa kapitalizację Elstar Oils. Łatwo wskazać „tańszy” z obu podmiotów.

Obie spółki zbudowały wycenę na zapowiedziach wejścia w rentowną branżę. Biopaliwa są też elementem strategii innych firm, choć nie mają tak dużego znaczenia dla ich wyceny. Dlatego pewnie rynek nie zareagował na wstrzymanie produkcji biodiesla przez Rafinerię Trzebinia z grupy Orlenu. W połowie roku miała ruszyć instalacja w Czechowicach, należąca do Lotosu (także 100 tys. ton estrów rocznie). Podobne moce miała mieć fabryka Zakładów Azotowych Puławy. Na biopaliwa liczyły też Dwory, które mogą wytwarzać 50 tys. ton estrów rocznie. To, czy będzie to tylko papierowy potencjał, zależy w dużym stopniu od lobby rolniczego. Giełdowym inwestorom nie pozostaje więc nic innego, jak trzymać kciuki za … wicepremiera Andrzeja Leppera.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz, CFA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu