Bioton zasila Biopartners planowo

Agnieszka Berger
opublikowano: 04-02-2009, 00:00

Szwajcarska spółka grupy badająca nowe leki to nie studnia bez dna — twierdzi szef Biotonu. Wkrótce okaże się, czy ma rację.

Szwajcarska spółka grupy badająca nowe leki to nie studnia bez dna — twierdzi szef Biotonu. Wkrótce okaże się, czy ma rację.

Janusza Guya, nowego prezesa Biotonu, nie martwią rosnące wierzytelności firmy wobec spółki zależnej Biopartners. Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu producent insuliny, który sam ma kłopoty finansowe, zasilił szwajcarskie przedsięwzięcie kolejną pożyczką. Łączny dług Biopartners wobec Biotonu sięgnął już blisko 65 mln USD.

— Pożyczka, jedna z wielu udzielonych Biopartners przez Bioton, nie wynika z nadzwyczajnych potrzeb spółki, lecz z zaplanowanego harmonogramu wydatków związanych z prowadzonymi przez nią badaniami — mówi Janusz Guy.

Jego zdaniem, jest realna szansa, że nakłady Biotonu wkrótce się zwrócą.

— Biopartners prowadzi wiele projektów. Któryś z nich powinien się w końcu zmaterializować. Na razie nie mamy sygnałów, że po raz kolejny może się opóźnić procedura związana z rejestracją interferonu beta prowadzona przed londyńską agencję ds. leków EMEA. Do Biopartners zgłaszają się już firmy ze światowej czołówki w branży zainteresowane nowym preparatem. To nie przesądza o powodzeniu rejestracji, ale stanowi pozytywną przesłankę. Żaden urząd nie jest całkowicie szczelny — uważa prezes Biotonu.

Spółka kontrolowana przez Ryszarda Krauzego nie zdecydowała jeszcze, w jakiej formie zrealizuje wpływy, jeśli EMEA zaakceptuje nowy preparat.

— Z pewnością będziemy do tego potrzebowali mariażu z dużą firmą z branży. Jest wiele możliwych modeli takiej współpracy. Jeśli postępowanie w Londynie zakończy się sukcesem, a potem zostanie przeprowadzona finalna rejestracja (na co spółka będzie miała 210 dni), wpływy Biopartners mogą sięgnąć kilkudziesięciu mln EUR w skali roku — twierdzi Janusz Guy.

Zapewnia również, że w przyszłości inwestorzy giełdowi będą lepiej informowani przez spółkę o wydatkach na badania i rozwój, które obecnie z ramienia grupy realizuje głównie Biopartners. Jego zdaniem, bezpieczny dla Biotonu poziom całkowitych nakładów na tę dziedzinę to 10-15 proc. rocznych przychodów.

Agnieszka Berger

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy