Biura podróży położyły krzyżyk na Primie Charter

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 11-01-2008, 00:00

Triada, Exim i Rainbow Tours, które ponad rok temu próbowały ratować czarterową linię, teraz prawie nie korzystają z jej usług.

Triada, Exim i Rainbow Tours, które ponad rok temu próbowały ratować czarterową linię, teraz prawie nie korzystają z jej usług.

Los Prima Charter (PCh) wydaje się przesądzony: jak „PB” informował pod koniec ubiegłego roku, do spółki wszedł nadzorca sądowy.

Od czarterowego przewoźnika, który powstał na bazie Fischer Air Polska, odwrócili się już touroperatorzy, którzy pod koniec 2006 r. zaangażowali się w ratowanie spółki, obejmując 34 proc. jej udziałów. Biura Exim Tours, Triada i Rainbow Tours, które wówczas twierdziły, że w Polsce jest za mało przewoźników czarterowych i wróżyły firmie sukces, dziś prawie z nią nie latają.

Zresztą PCh ma tylko jeden samolot, więc i ofertę skromną. Latem, by wywiązać się z umów, wynajmowała jeszcze jedną maszynę, słono za nią płacąc.

Mała strata

— Jeśli spółka nie da sobie rady, nie spodziewamy się poważnych konsekwencji dla klientów, najwyżej zmiany godzin lotów. W bardzo niewielkim zakresie korzystamy z usług Prima Charter — wyjaśnia Piotr Zawistowski, prezes Triady.

— Nie będzie problemu. Jeśli Prima Charter przestanie latać, mam plan awaryjny. W sezonie zimowym ten przewoźnik wykonuje mniej niż połowę naszych lotów, a w sezonie letnim 2008 w ogóle — mówi Mohammed Ellili, szef Exim Tours.

— Korzystamy z usług Prima Charter przy wylotach na Wyspy Zielonego Przylądka (razem z Triadą i Exim Tours) oraz do Egiptu (z Katowic). W sezonie letnim 2008 nie zamierzamy współpracować — zapowiada Remigiusz Talarek, wiceprezes Rainbow Tours.

Co ciekawe, firmy mają z PCh nie tylko coraz luźniejsze związki biznesowe, lecz także kapitałowe.

Wyszli na zero

— Sprzedaliśmy już nasze udziały — transakcja zakończyła się na początku tego roku — mówi prezes Triady.

— Rainbow Tours już na przełomie wiosny i lata 2007 uzyskało zgodę zgromadzenia wspólników Prima Charter na sprzedaż udziałów, a w trzecim kwartale 2007 r. transakcja sprzedaży doszła do skutku — mówi Remigiusz Talarek.

Oba biura twierdzą, że nie straciły na tej inwestycji. Akcje obejmowały głównie w zamian za wierzytelności.

— Wyszliśmy na zero, ale na więcej nie liczyliśmy — stwierdza Remigiusz Talarek.

Exim Tours nadal jest akcjonariuszem PCh.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu