Biura wchodzą do zabytkowych kamienic

Agnieszka Zielińska
opublikowano: 07-09-2010, 00:00

Wnętrza z przeszłością i z klimatem to nowy sposób na zagospodarowanie przestrzeni biurowej, a także korzyść dla miasta.

Deweloperzy coraz częściej wcielają się w rolę konserwatorów zabytków

Wnętrza z przeszłością i z klimatem to nowy sposób na zagospodarowanie przestrzeni biurowej, a także korzyść dla miasta.

W miejscu zburzonego w czasie wojny Banku Polskiego w Warszawie stanie nawiązujący do niego architektonicznie biurowiec. Niedawno dawną świetność odzyskały również zabytkowe budynki vis a vis hotelu Mariott. Już wkrótce podobna przemiana czeka dwie historyczne kamienice na ulicy Próżnej. Te projekty to nowa jakość na polskim rynku nieruchomości. Zabytki odzyskują świetność, a deweloperzy osiągają zysk.

Biurowiec z pasażem

Projekt biurowca Senator, który pojawi się przy ulicy Bielańskiej w Warszawie w miejscu ruin dawnego Banku Polskiego, nawiązuje do przedwojennego budynku skalą, bryłą i historycznymi elementami we wnętrzu. W pokrytej szkłem podłodze znajdą się podświetlone zabytkowe fragmenty murów mennicy króla Stanisława Augusta Poniatowskiego z XVIII wieku. Deweloperzy szykują jeszcze co najmniej dwa podobne projekty.

Jeden z nich zostanie zrealizowany w centrum Warszawy. Na nowoczesny biurowiec firma Reinhold Polska adaptuje dwie XIX-wieczne kamienice naprzeciwko hotelu Mariott. Niedawno spółce udało się go sprzedać niemieckiej firmie Union Investment za 35 mln euro. Po sprzedaży Reinhold nadal nadzoruje remont, zajmuje się wynajmem powierzchni, a w przyszłości będzie administrował biurowcem, który otrzymał nazwę Lipiński Passage. Obiekt powstaje w wyniku remontu dwóch budynków z końca XIX wieku — kamienicy Józefa Duzika przy Al. Jerozolimskich 61 i kamienicy Józefa Lipińskiego na rogu Alej Jerozolimskich i ulicy Emilii Plater. Obie wpisane są do rejestru zabytków, dlatego prace przebiegały pod okiem konserwatora. Dwie nieruchomości połączone będą dziedzińcem przykrytym szklanym dachem, pod którym inwestor zamierza stworzyć pasaż. Pojawi się w nim część usługowo-handlowa i biurowa o powierzchni blisko 3,4 tys. m kw.

Freski i drewniany bruk

Jesienią rozpocznie się również rewitalizacja dwóch innych warszawskich kamienic, usytuowanych u zbiegu ulicy Próżnej i placu Grzybowskiego.

Od siedmiu lat ich właścicielem jest firma Waripmex Polska. Do czerwca 2012 r. spółka zamieni je w luksusowy biurowiec.

Pierwszy z budynków to dawna kamienica Zalmana Nożyka zbudowana pod koniec XIX w. przy Próżnej 9, a drugi to przylegający do niej dom przy Próżnej 7. Projekt dotyczy zaniedbanego dotąd obszaru miasta w rejonie placu Grzybowskiego, który uzyska zupełnie nowe oblicze.

We wnętrzach kamienic zostaną odtworzone nawet dawne malowidła. Obrazu dopełnią drewniane schody i odrestaurowane żeliwne balustrady i kamienne posadzki. Odtworzone zostaną również zabytkowe bramy, które będą wybrukowane drewnianą kostką, tak samo jak przed stu laty.

Od strony sąsiedniej inwestycji — apartamentowca Atelier Residence do biurowca dobudowane zostanie nowoczesne skrzydło.

Będzie też dwukondygnacyjny podziemny parking pod dziedzińcem na tyłach kamienic.

Biurowiec będzie nosił nazwę Le Palais. Znajdzie się w nim blisko 5,6 tys. mkw. powierzchni biurowej. Na parterze przewidziano miejsce dla sklepów, restauracji i kawiarni. Obiekt zostanie oddany do użytku w czerwcu 2012 r.

Miasto też zyskuje

Czy rewitalizacja zabytków to stała tendencja w budownictwie biurowym, czy tylko rynkowa nisza?

— Jak dotąd, w przeciwieństwie do innych europejskich stolic, mieliśmy niewiele takich obiektów. Są one jednak poszukiwane, m.in. z uwagi na to, że jest ich niewiele. Firmy chcą się znaleźć w takich miejscach również ze względu na prestiż i ich wyjątkowość — ocenia Anna Kot, dyrektor działu wynajmu w firmie Jones Lang La Salle.

Jej zdaniem korzyści jest więcej. Zyskuje przede wszystkim miasto, bo zaniedbane dotąd obszary są na nowo zagospodarowane.

Dla deweloperów taki projekt jest za to wyzwaniem. Wymaga współpracy z konserwatorem, większych nakładów, ale i tak się opłaca.

— Budowa ruszy jesienią, a zainteresowanie najemców już dziś jest bardzo duże — ujawnia Anna Kot.

Wiele wskazuje na to, że pierwsze adaptacje zabytkowych obiektów na biurowce to początek stałego trendu.

— Działek w centrach miast jest coraz mniej. Inwestorom pozostaje więc zakup kamienic do remontu — podkreśla Anna Kot.

Jej zdaniem nie wszystkie projekty czeka jednak komercyjny sukces. Jest on wypadkową zarówno lokalizacji, architektury, jak i funkcjonalności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Zielińska

Polecane