Biurokratyczne odpowiedzi na realne wyzwania

Janusz Lewandowski
18-03-2005, 00:00

Od czasu Adama Smitha wiadomo, że producenci lubią zmowy, kosztem nabywców i klientów. Strażnikiem interesu konsumenckiego stają się rozmaite urzędy, wyposażone w ustawowe sankcje. Aktualnym strażnikiem konkurencji na europejskim rynku jest pani komisarz Neeli Kroes. Próbuje ona dorównać swemu poprzednikowi — srogiemu komisarzowi Mario Monti, który pozostał w pamięci wielu światowych potentatów. Najnowszy pomysł nowej pani komisarz to „Zero-Tolerance Anticartel Agency”, czyli specjalna agencja, która ma ścigać zmowy kartelowe. Pozostawmy na boku spory o racjonalność misji antykartelowej. Podejrzewam, iż niekiedy, pod pretekstem ochrony konsumentów, chroni się słabszych uczestników rynku przed mocniejszymi konkurentami, co stanowi zaprzeczenie szlachetnej idei.

Co gorsza, owa antykartelowa twardość Komisji Europejskiej kontrastuje z „wymiękaniem” tam, gdzie toczy się realny bój o konkurencję i wolny rynek. Na przykład w usługach czy energetyce. Dyrektywa o usługach jest nieporównanie silniejszym bodźcem dla pobudzenia konkurencji, niż nowy urząd antykartelowy. Urząd oznacza budynek i etaty, dodane do tego zasobu, jakim już administruje dzielna pani komisarz. W modzie są, niestety, fałszywe recepty — biurokratyczne odpowiedzi na realne wyzwania. Są to takie lekarstwa, które kryją zalążek kolejnych chorób!

Janusz Lewandowski, europoseł PO

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Janusz Lewandowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Biurokratyczne odpowiedzi na realne wyzwania