Biurowce zaczynają tworzyć społeczności

Materiał partnera
opublikowano: 26-11-2018, 22:00

Rozmowa z Magdaleną Kowalewską, Country Manager Operations Poland, Immofinanz

Wiele branż narzeka dziś na deficyty kadrowe, a podczas rekrutacji to pracownik dyktuje warunki zatrudnienia. Jednocześnie wygląda na to, że Polaków przestaje już kręcić wyścig korposzczurów, który ruszył w latach 90. ubiegłego wieku. Nowe pokolenia, zaczynające swoją przygodę zawodową, wywracają dotychczasowe wartości do góry nogami. Dynamicznie rośnie grono cyfrowych nomadów. Jak na to wszystko reaguje rynek biur?

Firma Immofinanz opracowała markę biurową myhive. Jej celem jest
tworzenie stref komfortu dla użytkowników biurowców. Do komunikacji ze
społecznością biurową stworzyliśmy aplikację myhive, dzięki której mamy kontakt
z każdym z pracowników naszych najemców — mówi Magdalena Kowalewska, Country
Manager Operations Poland, Immofinanz.
Zobacz więcej

KOMFORT I KOMUNIKACJA:

Firma Immofinanz opracowała markę biurową myhive. Jej celem jest tworzenie stref komfortu dla użytkowników biurowców. Do komunikacji ze społecznością biurową stworzyliśmy aplikację myhive, dzięki której mamy kontakt z każdym z pracowników naszych najemców — mówi Magdalena Kowalewska, Country Manager Operations Poland, Immofinanz. Fot. ARC

Magdalena Kowalewska, Country Manager Operations Poland, Immofinanz: Po pierwsze oferta „około biurowa” jest coraz bardziej rozbudowywana. Sprzyja temu rosnący trend przenoszenia sklepów i usług z high streets właśnie na teren m.in. budynków biurowych, które dzisiaj trudno sobie wyobrazić bez modnych restauracji, sklepów, fryzjera, salonu kosmetycznego i innych punktów usługowych, w których można zrobić szybkie zakupy i załatwić pilne sprawy. Oferta biurowców jest stale rozszerzana, do usług i sklepów dochodzą wydarzenia organizowane przez właściciela nieruchomości dla najemców budynku.

Powstają nawet społeczności biurowe, bo w końcu naszym nowym językiem stają się „social media”, z których powoli zaczynają korzystać właściciele biurowców, obok wielu innych technologicznych rozwiązań. Dziś wszystko zmierza w kierunku convenience — ma być szybko i wygodnie, w odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie coraz silniejszej grupy na rynku pracy czyli millenialsów. I podczas gdy do tej pory właściciele nieruchomości kontaktowali się głównie z zarządami firm szukających biur, w ostatnich latach, do rozmów i negocjacji zapraszane są ich działy HR, które koncentrują się na tym, by nowa lokalizacja była przedłużeniem środowiska pracy w danym biurze. Bowiem w trakcie rekrutacji pracodawca, przedstawiając swoją ofertę, musi wyjść znacznie dalej poza wynagrodzenie. Dodatkowym atutem są właśnie warunki pracy oraz to, co ciekawego znajduje się w jej otoczeniu. Tworzenie udogodnień dla najemców w krajach zachodnich jest już tak rozwinięte, że np. na nowojorskim rynku nieruchomości modnym hasłem stało się słowo „to amenitise”, czyli właśnie wprowadzanie udogodnień dla użytkowników budynków. Właściciele biurowców przeznaczają na to spore budżety. I jeśli właściciele biur w Polsce nie będą dostarczać tak zbudowanej oferty, przestaną się liczyć na rynku, zaczną tracić klientów.

Jak można zbudować społeczność biurową?

Firma Immofinanz dwa lata temu zaczęła pracować nad marką biurową myhive, której jedną z głównych idei jest stworzenie strefy komfortu dla każdego użytkownika biurowca oraz by miał w zasięgu ręki wszystko czego potrzebuje i w pracy, i poza nią. Dla komunikacji z biurową społecznością stworzyliśmy aplikację myhive, dzięki której mamy kontakt z najemcami — nie tylko kadrą zarządzającą, ale każdym pracownikiem, dzięki czemu możemy promować wszelkie wydarzenia jakie organizujemy w biurowcach, zbierając jednocześnie informacje zwrotne od najemców. Przesłanie jest proste — mówimy „zróbmy coś razem”. A to wszystko ze wsparciem Community Managera, osoby na nowo powołanym w strukturach Immofinanz stanowisku, odpowiedzialnej za markę w kontekście tworzenia społeczności.

Jakie wydarzenia są organizowane dla najemców?

Bardzo różnorodne, m.in. liczne szkolenia chociażby z autoprezentacji, bezpieczeństwa w sieci czy nauki języka angielskiego w biznesie. Organizujemy też inicjatywy charytatywne — np. z jednym z najemców biurowca myhive Brama Zachodnia współpracowaliśmy w ramach projektu „Rise against hunger”, w którym przygotowywaliśmy paczki żywnościowe dla osób z krajów Trzeciego Świata. Z kolei dla miłośników sportu przygotowaliśmy zajęcia z jogi czy pilates. Mamy również grupę biegową, siatkarską itd. Przez aplikację myhive „rekrutujemy” pracowników firm rezydujących w naszych biurowcach np. do sztafet na zawody triathlonowe. Pojawiają się też zajęcia kulinarne. Popularność wielu wydarzeń przerasta nasze oczekiwania, jak np. w przypadku profesjonalnych pomieszczeń do światłoterapii, które pojawiają się jesienią i zimą w lobby naszych budynków — lista chętnych do skorzystania z tzw. light room’ów jest długa. Dużym powodzeniem cieszyły się również koncerty zorganizowane z okazji Dnia Matki czy w przeddzień Walentynek. Z kolei na same Walentynki zaprosiliśmy singli na speed dating, co okazało się strzałem w dziesiątkę, a potwierdził to chociażby fakt, że lista dostępnych miejsc na to wydarzenie bardzo szybko się wyczerpała.

W jaki sposób przygotowywane są te wydarzenia?

Zajęcia są otwarte dla wszystkich zainteresowanych użytkowników, pracowników najemców naszych biurowców myhive. Każdy może się na nie zapisać przez aplikację. Uczestnictwo jest bezpłatne. Zdarza się, że zajęcia są prowadzone przez jednego z najemców. W ten sposób osoby z danego budynku zyskują nie tylko nową wiedzę ale również mają możliwość poznać się. Znika atmosfera anonimowości. Z kolei najemcy, którzy prowadzą szkolenia, mogą nie tylko zaprezentować swoją markę ale również nawiązać nowe kontakty. To świetny sposób na połączenie aktywnego networkingu społecznego i biznesowego. W ramach tych wszystkich eventów rodzą się również celebryci biurowej społeczności. Np. mamy własny system rowerowy dla naszych najemców, który był promowany twarzami osób pracujących w budynkach.

Jednocześnie testujemy kolejne wydarzenia — teraz np. przymierzamy się do projektu, zasugerowanego przez jednego z najemców — Smart Kid Academy, czyli podstaw finansów dla dzieci naszych najemców. Staramy się również wychodzić poza zamkniętą społeczność myhive, wszędzie tam, gdzie to możliwe. Np. w Emparku-u, liczącym 116 tys. mkw. biur, który nie jest uwzględniony marką myhive, znajduje się spora przestrzeń otwarta, pozwalająca na przenikanie funkcji prywatnych i społecznych. W tym miejscu organizujemy udogodnienia i wydarzenia nie tylko dla najemców ale również i mieszkańców sąsiednich osiedli, jak np. kino letnie, na które w sumie w tym sezonie przyszło 2 tys. osób (10 edycji).

Pojawiały się tam również foodtracki oraz strefa kibica piłkarskiego World Cup. Z kolei w budynku Mercury uruchomiliśmy BioBazar, który do tej pory działał przy ul. Żelaznej. Ten pomysł tak się przyjął, że prawdopodobnie zostanie w Emparku na dobre. Ponadto, razem z Fundacją Poland Business Run, już trzykrotnie współorganizowaliśmy w Emparku duży sztafetowy bieg warszawski, w którym co roku startują tysiące osób.

Czy marka myhive ewoluowała?

Oczywiście. Gdy stworzyliśmy pakiet podstawowych udogodnień dla wszystkich użytkowników biur, zaczęliśmy pracować także nad rozwiązaniami dedykowanymi kadrom zarządzającym. I tak powstał myhive Business Club — spotkania top managementu firm wynajmujących powierzchnie w budynkach myhive. Założeniem tych wydarzeń jest profesjonalny networking, ale prowadzony w zrelaksowanej atmosferze. Jesteśmy po trzech edycjach spotkań i już wiemy, że zainicjowały nową współpracę biznesową między kilkoma firmami. Dodatkowo, my, jako Immofinanz, obniżamy naszym najemcom bariery wejścia na inne rynki europejskie, na których jesteśmy obecni. Ale myhive to nie tylko aplikacja i eventy. To również odpowiedni styl powierzchni wspólnych w biurowcu. Jego wizytówką jest recepcja przypominająca lobby butikowych hoteli, która ma sprawić, że każda osoba — zarówno użytkownik, jak i gość poczują się w tej przestrzeni komfortowo.

Na jaką skalę działa myhive?

Myhive obejmuje dziś siedem biurowców w Polsce, liczących w sumie około 140 tys. mkw. co stanowi niemal połowę naszego portfela na warszawskim rynku biurowym. Markę tę zaczęliśmy wdrażać w budynkach otwierających korytarz Al. Jerozolimskich, czyli w biurowcach Brama Zachodnia, Nimbus i Equator, a następnie w Crown Point, Parku Postępu i IO-1. Gdy najemcy Crown Tower, budynku sąsiadującego z Crown Point zobaczyli, jak działa myhive, również zaczęli się domagać wprowadzenia tej marki do swoich przestrzeni. Ostatecznie oba biurowce zintegrowaliśmy działaniami myhive. Już dziś, po niespełna dwóch latach widzimy, że tworzenie biurowej społeczności okazało się świetnym pomysłem. Dowodzi temu chociażby brak wolnych miejsc na poszczególne wydarzenia. Często też sami najemcy proszą nas byśmy się spotkali z ich pracownikami i opowiedzieli o tym, co dzieje się w budynku. A więc niejako zapraszają nas do swojego wewnętrznego świata. Reasumując, udało nam się stworzyć atmosferę dialogu z pracownikami danego budynku i chcemy dalej poszerzać portfolio budynków pod marką myhive.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Nieruchomości / Biurowce zaczynają tworzyć społeczności