Biznes certyfikowany

Agata Ałykow
16-09-2009, 00:00

Menedżer i sama firma, aby sprawnie konkurować, muszą zdobyć certyfikaty potwierdzające to, do czego zostali powołani.

Normy ISO jakości nie ograniczają się już tylko do firm

Menedżer i sama firma, aby sprawnie konkurować, muszą zdobyć certyfikaty potwierdzające to, do czego zostali powołani.

Każda mniejsza lub większa firma od czasu naszej akcesji do Unii Europejskiej musi stosować się do przepisów wspólnotowych regulujących normy jakościowe. Po pierwsze dlatego, że stając się jej członkiem, zaakceptowaliśmy wszelkie reguły dotyczące wytwarzania i obrotu towarami. Po drugie, rynek unijny to główny odbiorca tego, co wytwarzamy w Polsce. Chcąc podołać bardzo dużej i silnej konkurencji, musimy sprostać wszystkim normom obowiązującym w krajach członkowskich. Ich spełnienie jest sygnałem dla zagranicznych odbiorców, że towary i usługi mają odpowiednią jakość, są bezpieczne i zgodne ze standardami międzynarodowymi. To stanowi przepustkę na zagraniczne rynki i ułatwia dostęp do funduszy unijnych.

— Niespełnienie np. wyśrubowanych norm środowiskowych całkowicie odcina od wsparcia unijnego. Trzeba zwrócić na nie szczególną uwagę przy składaniu aplikacji. Po pierwsze dlatego, że nasze prawodawstwo znacząco różni się od wspólnotowego, po drugie — ponieważ nasze normy technologiczne także odbiegają od unijnych — mówi Marek Dondelewski z biura doradztwa inwestycyjnego i projektów unijnych EuroFundusz z Bydgoszczy.

Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka POIG, będący podstawą dofinansowania firm ze środków UE, stawia wysokie wymagania i standardy oceny innowacyjności rozwiązań technologicznych czy produktowych.

— Beneficjent musi m.in. potwierdzić specjalną opinią, że w ramach dotacji kupi nowe rozwiązania technologiczne stosowane nie dłużej niż trzy lata na świecie lub legitymujące się tzw. stopniem rozprzestrzeniania na świecie nie przekraczającym w danej branży 15 proc. — informuje Dondelewski.

Certyfikacji można poddać się na własne żądanie dla uwiarygodnienia działalności lub aplikować o uzyskanie certyfikatu, by spełnić unijny obowiązek. Ten ostatni dotyczy wszystkich producentów, importerów i dystrybutorów towarów wprowadzanych na wspólny rynek, niezależnie od tego, skąd towar pochodzi.

— Niestety, zasada ta nie zawsze jest spełniana. Wystarczy przyjrzeć się zalewowi tanich towarów z krajów azjatyckich. Wiele nie spełnia żadnych norm obowiązujących w Unii Europejskich. Są znacząco tańsze, ponieważ ich producent nie musiał stosować procedur rynków zachodnich — przyznaje Marek Dondelewski.

Jednak przestrzeganie europejskich reguł się opłaca. Przedmiot opatrzony symbolem CE, znakiem normy unijnej, jest zgodny z normami oceny jakości towaru i może wejść do regularnej dystrybucji. Oznaczenie musi być widoczne na opakowaniu oraz w dokumentacji towarzyszącej przedmiotowi.

Dobrowolna certyfikacja podlega Europejskiej Organizacji ds. Badań i Certyfikacji. W Polsce mamy własne instytucje, które zajmują się nadawaniem certyfikatów. To Polski Komitet Normalizacyjny, Główny Urząd Miar oraz Polskie Centrum Badań i Certyfikacji. Instytucje te potwierdzają zgodność wyrobu z krajowymi i międzynarodowymi standardami. Sprawdzeniu można poddać w zasadzie wszystko: od zarządzania firmą, przez konkretne produkty, po pracowników w każdej dziedzinie gospodarki.

Liczy się klasa

Na długo przed akcesją Polski do Unii Europejskiej krajowe firmy zaczęły starać się o spełnienie norm z serii ISO. To system zarządzania jakością, który został opracowany przez British Standards Institution. ISO 9000 zaczął obowiązywać w 1987 r. i zainspirował serię międzynarodowych norm. Normę poprawiano kilkakrotnie. Jej najnowsza wersja to ISO 9001: 2008. Wydana 14 listopada 2008 r. przez Międzynarodową Organizację Normalizacyjną, została wydana w języku polskim w lutym 2009 r. przez Polski Komitet Normalizacyjny z oznaczeniem PN-EN ISO 9001: 2009. To jedyna norma, zawierająca wymagania dla systemu zarządzania jakością, przeznaczona dla celów certyfikacji. Kto może ją stosować? Wszystkie organizacje, niezależnie od ich wielkości i charakteru.

By uzyskać certyfikat, trzeba prowadzić nadzór nad dokumentacją i zapisami, zaangażować kierownictwo firmy w budowanie systemu zarządzania jakością, stworzyć systemy produkcji wyrobu czy nieustannie sprawdzać poziom zadowolenia klienta, jakość wyrobów i procesy jego realizacji.

Przemysł spożywczy ma własny standard HACCP, którego celem jest zapewnienie wysokiej jakości wyrobów. To zespół norm o charakterze międzynarodowym, który gwarantuje konsumentowi bezpieczeństwo i ochronę interesów w obrocie produktami spożywczymi i rolnymi. Narzuca reguły dotyczące higieny żywności. Reguły HACCP dotyczą wszystkich firm z branży spożywczej: producentów, przetwórców, dostawców.

Coś dla ludzi

By ubiec konkurencję w poszukiwaniu atrakcyjnej posady, również specjaliści mogą zdobyć kilka certyfikatów potwierdzających ich umiejętności. Dla osób z branży hotelarskiej, usługowej, turystycznej, handlowej, telekomunikacyjnej czy informatycznej przewidziana jest certyfikacja w systemach CityGuilds oraz BTEC. Dobrze w życiorysie informatyka wyglądać będzie certyfikat wydany przez któryś z wielkich koncernów, np. Novell, Oracle, IBM, Lotus, Intel, Cisco Systems, Sun Microsystem, Hewlett-Packard. Wszystkie po zakończeniu szkoleń wydają certyfikaty uznawane na całym świecie.

Dla osób zainteresowanych pracą w korporacji czy dużej firmie nieodzowny wydaje się certyfikat wydawany przez Londyńską Izbę Przemysłu i Handlu (LCCI). To propozycja dla osób związanych z marketingiem, relacjami z klientem, informatyków, tłumaczy czy księgowych. Certyfikaty wydaje też Association of Chartered Certified Accountants — międzynarodowa organizacja zrzeszająca finansistów z całego świata z siedzibą w Wielkiej Brytanii. Uczestnikami kursu ACCA mogą zostać absolwenci wszystkich kierunków studiów magisterskich lub licencjackich. Zwykle, aby zdać wszystkie egzaminy, potrzeba od dwóch i pół do czterech lat.

Certyfikat przyznawany przez amerykańskie stowarzyszenie Association for Investment Management Research jest dowodem, że jego właściciel ma wiedzę wymaganą przez pracodawców zajmujących się rynkiem papierów wartościowych, bankowością, finansami przedsiębiorstw, zarządzaniem funduszami i doradztwem inwestycyjnym. Do zdobycia tego certyfikatu przygotowują renomowane firmy szkoleniowe. Odrębną kategorią są też instytuty, które po serii egzaminów poświadczają stopień sprawności językowej egzaminowanego

Agata Ałykow

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agata Ałykow

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Biznes certyfikowany