Biznes chce uniknąć wybojów na drodze do PPK

Bernard Waszczyk
opublikowano: 27-05-2019, 22:00

Firmy potrzebują wsparcia w przekonywaniu pracowników do PPK i modernizacji systemów IT. Życzyłyby sobie także mniejszej biurokracji. PFR i instytucje finansowe deklarują pomoc

Pracownicze plany kapitałowe (PPK), jako sposób na długoterminowe oszczędzanie nie tylko z myślą o dodatkowej emeryturze, to generalnie dobre rozwiązanie — pod tym względem uczestnicy dyskusji panelowej, która odbyła się podczas zorganizowanej przez „PB” konferencji dotyczącej PPK, byli zgodni. Jednocześnie wszyscy przyznali, że największą barierą na drodze do powodzenia programu jest niski poziom zaufania społecznego. Obawy o to, że pewnego dnia pieniądze zgromadzone w ramach PPK zostaną i tak przejęte przez państwo — podobnie jak te z otwartych funduszy emerytalnych (OFE) — to najczęściej podnoszone przez pracowników wątpliwości.

O tym jak firmy powinny wdrażać PPK rozmawiali: (od lewej)
Mirosław Józefczuk, członek zarządu Warbudu, Tomasz Dejtrowski, dyrektor ds.
wynagrodzeń i świadczeń w Jeronimo Martins Polska, Grzegorz Chłopek, prezes
Nationale Nederlanden PTE, Bartosz Marczuk, wiceprezes Polskiego Funduszu
Rozwoju, Łukasz Kwiecień, wiceprezes PKO TFI oraz Łukasz Korycki, zastępca
redaktora naczelnego „Pulsu Biznesu”.
Zobacz więcej

WYZWANIA DLA PRACODAWCÓW:

O tym jak firmy powinny wdrażać PPK rozmawiali: (od lewej) Mirosław Józefczuk, członek zarządu Warbudu, Tomasz Dejtrowski, dyrektor ds. wynagrodzeń i świadczeń w Jeronimo Martins Polska, Grzegorz Chłopek, prezes Nationale Nederlanden PTE, Bartosz Marczuk, wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju, Łukasz Kwiecień, wiceprezes PKO TFI oraz Łukasz Korycki, zastępca redaktora naczelnego „Pulsu Biznesu”. Fot. Marek Wiśniewski

Argument dla zatrudnionych

— Konsultacje z pracownikami w sprawie wprowadzenia PPK rozpoczęliśmy już na przełomie 2018 i 2019 r. Na podstawie ich wstępnych deklaracji nie przypuszczam, żeby stopa partycypacji w programie była wysoka. Myślę, że w naszej firmie nie przekroczy 50 proc. A szkoda, bo uważam, że to dobry program — powiedział Mirosław Józefczuk, członek zarządu Warbudu.

Jak tłumaczył, główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest przede wszystkim brak zaufania.Pracownicy obawiają się, że w przypadku PPK prędzej czy później powtórzy się historia z OFE.

— Nie do mnie jednak należy uspokajanie pracowników co do stabilności wprowadzanego rozwiązania, tym powinna się zająć strona rządowa — dodał Mirosław Józefczuk.

Także Tomasz Dejtrowski, dyrektor ds. wynagrodzeń i świadczeń w spółce Jeronimo Martins Polska, do której należy sieć Biedronka, zwrócił uwagę na wyzwania związane z budową świadomości programu wśród pracowników.

— Jesteśmy już po dwóch spotkaniach z przedstawicielamipracowników i mogę potwierdzić, że kwestie związane z prywatnością i bezpieczeństwem pieniędzy gromadzonych w ramach PPK są zawsze poruszane jako pierwsze, co oznacza, że są dla nich najważniejsze — mówił Tomasz Dejtrowski.

Podobnie jak Mirosław Józefczuk zauważył, że ta kwestia będzie dla strony rządowej dużym wyzwaniem.

— Z pokorą podchodzę do tych lęków, wiem, że są i będą. Budowanie zaufania społecznego to długi proces. Zwracam jednak uwagę, że program PPK zdecydowanie różni się od OFE. Przede wszystkim uczestnik w każdej chwili będzie mógł wycofać zgromadzone w swoim rejestrze pieniądze, czego nigdy nie mógł zrobić w przypadku OFE. Poza tym w art. 3 ustawy o PPK wyraźnie podkreślono prywatny charakter oszczędności gromadzonych na PPK, co też nigdy nie było doprecyzowane w przypadku OFE, aż w końcu musiał to orzec Trybunał Konstytucyjny. I orzekł, że pieniądze w OFE są publiczne. Polecam pracodawcom podnoszenie tych argumentów w rozmowach z pracownikami — powiedział Bartosz Marczuk, wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR), operatora PPK, reprezentującego w programie stronę rządową.

Dodał, że PFR robi wszystko, żeby zapewnić pracodawcom wsparcie we wdrażaniu PPK.

— Jeśli jest taka potrzeba, nasi trenerzy mogą odwiedzić każdą firmę, która tylko wyrazi taką chęć. Pomogą wyjaśnić wszelkie wątpliwości zarówno po stronie pracodawcy, jak i pracownika — zapewnił Bartosz Marczuk.

Technologia i papierologia

Do obaw zgłaszanych przez obecnych podczas dyskusji przedstawicieli pracodawców przyłączył się Grzegorz Chłopek, prezes Nationale Nederlanden PTE, które oferuje usługę zarządzania PPK.

— Bardzo ważnym elementem i dużym wyzwaniem jest komunikacja z pracownikami. Pracodawcy muszą zdecydować, jak dużą przestrzeń w tej sferze oddadzą instytucji finansowej, którą wybiorą do zarządzania PPK. Chodzi o spotkania, wyjaśnianie wątpliwości czy przygotowanie materiałów informacyjnych. Ta pomoc z naszej strony jest konieczna. Trudno oczekiwać od pracodawców, że będą w stanie odpowiedzieć na wszystkie kwestie podnoszone przez pracowników, zwłaszcza związane z czysto inwestycyjną stroną tego programu — powiedział Grzegorz Chłopek.

Instytucje finansowe, które zdecydowały się na wejście na rynek PPK, oferują wsparcie dla firm także na wielu innych polach, nie tylko w komunikacji

z pracownikami. Między innymi w przygotowaniu niezbędnej dokumentacji, umów, a nawet w kwestiach technologicznych.

— Postaramy się wyręczyć pracodawców we wszystkim, w czym tylko będziemy mogli — zadeklarował Łukasz Kwiecień, wiceprezes PKO TFI.

Grzegorz Chłopek zwrócił uwagę, że pierwszy etap wdrażania PPK, który obejmuje przedsiębiorstwa zatrudniające od 250 pracowników wzwyż, wbrew pozorom może wcale nie okazać się tym najtrudniejszym.

— Najwięksi pracodawcy to duże, często rozproszone organizacje, co oczywiście samo w sobie jest wyzwaniem. Ale proszę pamiętać, że takich firm w Polsce, zobowiązanych do wprowadzenia PPK, jest 3-4 tys. Średnich przedsiębiorstw, zatrudniających 50-249 pracowników jest już kilkanaście tysięcy, a tych z zatrudnieniem na poziomie 20-49, ponad 60 tys. Jeśli wszyscy będą czekać do ostatniej chwili, to nie ma szans, żeby instytucje finansowe były w stanie w jednym czasie zapewnić im wszystkim obsługę — stwierdził Grzegorz Chłopek, apelując jednocześnie do mniejszych pracodawców, żeby nie zwlekali z tematem PPK do ostatniej chwili.

Przedstawiciele instytucji finansowych zwrócili też szczególną uwagę na technologiczny aspekt wdrożenia PPK. Chodzi przede wszystkim o dostosowanie do obsługi PPK programów kadrowo-płacowych funkcjonujących w firmach.

— Różnorodność tych rozwiązań w Polsce jest gigantyczna. Zdarza się, że w obrębie jednej firmy w różnych zakładach funkcjonują różne programy kadrowo-płacowe. Jest niezwykle ważne, żeby osoby, które je obsługują, odpowiednio wcześnie ustaliły z informatykami, czy ci wiedzą, co i jak powinni w tych systemach zmodyfikować i ile to będzie ewentualnie kosztowało. Stawki programistów są teraz wysokie i planując budżet, warto o tym pamiętać — uczulał Łukasz Kwiecień.

Zarówno pracodawcy, jak i przedstawiciele instytucji finansowychzwracali też uwagę na wiele, z pozoru drobnych, jednak istotnych dla pracodawców kwestii, które można by w programie PPK zmienić lub poprawić.

— Z punktu widzenia mojej organizacji, która jest największym prywatnym pracodawcą w Polsce, z bardzo rozproszonym zatrudnieniem, przekraczającym 60 tys. osób, wyzwaniem jest chociażby obieg dokumentów w postaci papierowej. Przykładowo, deklaracja o wystąpieniu z PPK musi być ewidencjonowana na papierze. Czy nie wystarczyłaby postać cyfrowa? — pytał Tomasz Dejtrowski.

Pożądane ułatwienia

Grzegorz Chłopek zwrócił uwagę na moment, od którego deklaracje składane przez pracowników będą zaczynały obowiązywać.

— W myśl obecnie obowiązujących przepisów, jeśli ktoś zrezygnuje z PPK, to trzeba będzie zrobić korekty list płacowych na dwa miesiące wstecz. Osoby, które zajmują się tym w płacach, dobrze wiedzą, o czym mówię. To dużo żmudnej pracy. Zwracam uwagę, że w Wielkiej Brytanii, na której rozwiązaniach w dużym stopniu wzorowane są PPK, choć tego akurat nie uwzględniono, składane deklaracje są ważne dopiero po dwóch, trzech miesiącach. W takiej sytuacji liczba korekt drastycznie spada, a im mniej będzie obciążeń związanych z PPK po stronie pracodawcy, tym lepiej — przekonywał Grzegorz Chłopek.

— Jesteśmy otwarci na wszelkie sugestie dotyczące tego, co można uprościć, jakie przepisy zmienić. Nie jest tajemnicą, że na jesień, po operacyjnym wdrożeniu ustawy o PPK, zaplanowaliśmy duży przegląd jej przepisów pod kątem ich praktycznego zastosowania. Także wszystkie propozycje zmian, które będą ten system upraszczać i czynić bardziej przyjaznym zarówno dla pracodawców, jak i pracowników na pewno weźmiemy pod uwagę — zadeklarował Bartosz Marczuk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bernard Waszczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu