Biznes daje pracę eksdyplomatom

Grzegorz Zięba
13-10-2000, 00:00

Biznes daje pracę eksdyplomatom

Byli dyplomaci często reprezentują zagraniczne firmy

W KAŻDEJ SYTUACJI: Dyplomata musi mieć zdolność przystosowania się do najbardziej nieoczekiwanych warunków — uważa ambasador Roman Czyżycki. fot. Grzegorz Kawecki

Zawód dyplomaty często postrzegany jest jako sposób na interesujące życie. W rzeczywistości jest to ciężka i niewdzięczna misja. Jednak osoba, która sprawdzi się w tym zawodzie, może liczyć na rozwój kariery. Wiele firm krajowych i zagranicznych chętnie zatrudnia dyplomatów, którzy zakończyli już służbę w korpusie.

Profesja dyplomaty wymaga szczególnych predyspozycji i przygotowania.

— Dyplomata to genialny dyletant — twierdzi ambasador Roman Czyżycki.

Kandydaci do zawodu muszą być zorientowani niemal w każdej dziedzinie wiedzy. Niezbędna jest biegła znajomość przynajmniej dwóch języków obcych, prawa międzynarodowego oraz wszechstronna wiedza na temat polityki, historii, gospodarki i kultury.

— W procesie rekrutacji kandydatów sprawdzane są również ich predyspozycje psychiczne. Poszukujemy osób opanowanych i przy tym bardzo kontaktowych, ludzi o dużych walorach intelektualnych i ciekawej osobowości — dodaje ambasador Roman Czyżycki.

Jeżeli dany kandydat zda pozytywnie egzamin, czeka go specjalny kurs w MSZ oraz roczna aplikacja, zakończona bardzo ostrym egzaminem. Dopiero po jej przejściu można podpisać umowę z ministerstwem i podjąć pracę na placówce.

— Jak trudno dostać się do służby dyplomatycznej, może świadczyć to, że o jedno miejsce ubiega się ponad dziesięciu kandydatów — mówi ambasador Roman Czyżycki.

Drugą możliwość zostania dyplomatą otwiera ukończenie Krajowej Szkoły Administracji Publicznej. Jej absolwenci są przyjmowani do służby dyplomatycznej od razu. Dyplom tej szkoły uważa się bowiem za wystarczającą rekomendację do zawodu dyplomaty.

Kosztem rodziny

Praca w służbie dyplomatycznej oznacza duży prestiż i dobre zarobki. Jednak jest to zawód niosący wiele problemów osobom wykonującym go i ich rodzinom.

— Życiorys dyplomaty składa się z epizodów, co utrudnia utrzymanie ciągłych kontaktów z własnym środowiskiem. Szczególnie cierpi na tym rodzina. Żona dyplomaty musi zazwyczaj zrezygnować z własnych ambicji zawodowych, ponieważ protokół wymaga, by towarzyszyła mężowi. Dzieci mają niejednokrotnie trudności z utrzymaniem ciągłości wykształcenia — twierdzi Roman Czyżycki.

Dużym problemem bywa przystosowanie się do warunków panujących w krajach, w których standardy życia bardzo odbiegają od europejskich. Czasem trzeba nawet znosić niedostatki i narażać się na niebezpieczeństwa. Jednak znaczącą rekompensatą związanych z tym zawodem trudności jest możliwość zwiedzenia świata, poznania innych kultur i nauczenia się języków obcych.

Zatrzymać kadry

Osoby, które przeszły przez szkołę służby dyplomatycznej, są chętnie przyjmowane do pracy w firmach. Doświadczenie, jakiego nabyły podczas służby dyplomatycznej, daje bowiem kwalifikacje do pracy w biznesie. Najczęściej dyplomatów zatrudniają spółki zagraniczne. Są oni doskonałymi łącznikami pomiędzy firmą a krajem, w którym dana firma chce rozpocząć działalność. Byli dyplomaci znają języki, realia oraz mentalność jednej i drugiej strony.

Dla swoich i obcych

— Firmy na Zachodzie niejednokrotnie proponują pracownikom polskich misji handlowych, by reprezentowali je w naszym kraju. Dotyczy to wyłącznie firm średnich. Duże koncerny mają własne strategie ekspansji — mówi Andrzej Maciejewski, dyrektor Kienbaum Executive Consultants.

Dyplomaci są wykorzystywani nie tylko w zagranicznych przedsiębiorstwach. Z racji wykonywanego zawodu mają kontakty z wpływowymi osobistościami i znają tajniki negocjacji. Takie predyspozycje mogą być bardzo cenne dla każdej firmy.

— Odpływ naszych kadr do biznesu był dość znaczny na początku lat 90. Wiązało się to z raczej skromnymi zarobkami, jakie mogliśmy zaoferować. Teraz jednak ten trend został odwrócony. Dyplomaci otrzymują bowiem coraz bardziej godziwe wynagrodzenie — mówi Roman Czyżycki.

Grzegorz Zięba

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Zięba

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Biznes daje pracę eksdyplomatom