Biznes dostanie reformę bis

Jarosław Królak
opublikowano: 10-09-2010, 00:00

Jeżeli uporamy się z pierwszym pakietem deregulacji, weźmiemy się do kolejnego — zapewniają urzędnicy.

Do końca września do Sejmu trafi ustawa deregulacyjna

Jeżeli uporamy się z pierwszym pakietem deregulacji, weźmiemy się do kolejnego — zapewniają urzędnicy.

Nowy zestaw doskwierających przedsiębiorcom barier biurokratycznych, które należy skasować, przygotowały PKPP Lewiatan i Związek Rzemiosła Polskiego (ZRP).

— Nasze propozycje wysłaliśmy do Ministerstwa Gospodarki (MG). Mają zostać rozpatrzone i przekute w projekty ustaw — mówi Katarzyna Urbańska, szefowa departamentu prawnego PKPP Lewiatan.

— Otrzymaliśmy te materiały. Przeanalizujemy je i zdecydujemy, co dalej. Ograniczanie barier jest naszym priorytetem — mówi Otylia Trzaskalska, dyrektor Departamentu Regulacji Gospodarczych w MG.

Jak po grudzie

Najnowsze propozycje biznesu to pokłosie lipcowego spotkania Michała Boniego, szefa doradców premiera, i Waldemara Pawlaka, ministra gospodarki, z organizacjami przedsiębiorców. Ustalili wtedy, że eksperci środowisk biznesowych będą cyklicznie proponować rządowi regulacje do wyrzucenia lub poprawy.

Minister Michał Boni zapewnił, że rząd będzie przeglądał przepisy przeszkadzające gospodarce i co pół roku wysyłał do Sejmu kolejne projekty. Kiedy najnowsze propozycje zmian przyjmą formę projektów?

— Najpierw musimy uporać się z pierwszym pakietem deregulacyjnym. Dopiero później weźmiemy się za drugi — dodaje dyrektor Trzaskalska.

Szybko to nie nastąpi. Nad pierwszym pakietem resort gospodarki pracuje już… dwa lata. Jego inicjatorem był wiceminister Adam Szejnfeld. Po jego odejściu z powodu tzw. afery hazardowej projekt przejął wiceminister Rafał Baniak.

Inne ministerstwa ostrzelały projekt lawiną zastrzeżeń i negatywnych opinii. Wraz z obszernym protokołem rozbieżności trafił do Komitetu Rady Ministrów (kierowanego przez Michała Boniego), który pracuje nad nim już ponad dwa miesiące. Musi przyspieszyć, bo deregulacje mają stać się częścią jesiennej ofensywy ustawowej rządu.

— Do końca września komitet musi zakończyć prace, bo na początku października ma do Sejmu trafić rządowy pakiet reform, w skład którego wchodzi ustawa deregulacyjna — mówi Otylia Trzaskalska.

Reformujmy branżowo

Lewiatan zaproponował zmiany w 20 ustawach. I dorzucił listę barier w branży finansowej.

— Prace nad pierwszym pakietem deregulacyjnym trwają tak długo, m.in. dlatego że jest gigantyczny. Obejmuje zmiany w ponad 50 ustawach. Postanowiliśmy więc zmienić taktykę i skupić się na regulacjach dla poszczególnych branż — wyjaśnia Katarzyna Urbańska.

Tym razem Lewiatan proponuje m.in. ograniczenie obowiązków informacyjnych banków wobec Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), wprowadzenie rejestru online agentów ubezpieczeniowych, usprawnienie rejestracji pracowniczych programów emerytalnych, nadanie postaci elektronicznej możliwie wielu działaniom nadzorczym, zniesienie obowiązku rozpraw administracyjnych przed decyzją KNF w sprawie nałożenia kar pieniężnych, utworzenie w KNF pionu inspekcji.

Swoje propozycje wicepremierowi Pawlakowi przedstawił też ZRP.

— Skupiliśmy się na najistotniejszych barierach z punktu widzenia mikro- i małych przedsiębiorców — mówi Elżbieta Lutow, ekspertka ZRP.

Wskazuje na konieczność zahamowania niekontrolowanego wzrostu opłat za wieczyste użytkowanie gruntów i wprowadzenia inwestycyjnych ulg podatkowych. Proponuje ułatwienia małym firmom dostępu do funduszy unijnych oraz pozabankowych i niekomercyjnych źródeł finansowania. Proponuje także reformę barier ZUS-owskich i zniesienie ograniczeń w odliczaniu VAT przy nabyciu samochodów osobowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane