Biznes DSS nabiera rozpędu

ANP
opublikowano: 17-06-2010, 00:00

Dostawca kruszyw jest coraz bliżej znaczących przejęć i kolejnych intratnych zleceń.

Dostawca kruszyw jest coraz bliżej znaczących przejęć i kolejnych intratnych zleceń.

Dolnośląskie Surowce Skalne (DSS), spółka od miesiąca notowana na giełdzie, liczy, że wkrótce rozstrzygną się przetargi prywatyzacyjne resortu skarbu. Do kupienia są kontrolne pakiety Kieleckich Kopalni Surowców Mineralnych (KKSM) oraz Kopalni Surowców Skalnych (KSS) w Złotoryi.

— Chcemy poszerzyć zasoby KKSM, na które składają się trzy kopalnie dolomitu, dwie piasku i jednostka produkcyjna marmuru. Przy intensywnej eksploatacji wystarczą na około 10 lat — mówi Jan Łuczak, prezes DSS.

Dolomit pozyskiwany w KKSM używany jest głównie w budownictwie ogólnym. DSS zamierza jednak wykorzystywać go także w drogownictwie.

— Dzięki temu liczymy, że w KKSM moglibyśmy zwiększyć możliwości produkcyjne z 2,5 mln ton rocznie do około 4,5 mln ton. W KSS widzimy możliwość zwiększenia produkcji z 1 mln do około 2-3 mln ton — wylicza Jan Łuczak.

To w połączeniu z mocami DSS w Piławie Górnej (dziś ponad 5 mln ton z możliwością ich zwiększenia do 6-7 mln ton) uplasowałoby spółkę na pierwszym miejscu wśród krajowych producentów kruszywa dla budownictwa infrastrukturalnego.

W obu przetargach resortu skarbu DSS złożyły wiążące oferty. Wśród jej konkurentów na KKSM są Colas Kruszywa, Górażdże Kruszywa, Poldim i Strabag. Resort nie ogłosił jeszcze, które firmy złożyły wiążące oferty na KSS.

KKSM jest bardziej zyskowną spółką o większych przychodach niż KSS. Kopalnia w Złotoryi wymaga nakładów inwestycyjnych. Patrząc na podobną inwestycję PBG w dolnośląskim Tłumaczowie, gdzie nakłady na budowę kopalni o mocach około 3 mln ton kruszywa rocznie wyniosą ponad 200 mln zł, można szacować, że na KSS nakłady mogą wynieść 100-150 mln zł. Akwizycje DSS mają być sfinansowane z nowej emisji akcji.

Spółka nie martwi się o brak zamówień. Ostatnio informowała o zleceniach od China Overseas Engineering Group na dostawę za ponad 200 mln zł kruszyw na budowę A2.

— Negocjujemy podobne lub większe kontrakty z innymi firmami budującymi autostrady. Liczę m.in. na odcinek Stryków — Tuszyn (ma być gotowy przed EURO 2012). Część produkcji trafia na rynek dróg lokalnych — dodaje Jan Łuczak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu