Biznes i nauka wciąż daleko od siebie

Dorota Zawiślińska
02-02-2017, 22:00

Innowacje: Kampusy innowacji i otwarte laboratoria, które umożliwią opracowywanie i testowanie pionierskich rozwiązań — to szansa na lepszą kooperację firm i naukowców

Mazowsze to dziś jeden z najszybciej rozwijających się regionów Unii Europejskiej. Choć wśród polskich województw inwestuje najwięcej w działalność badawczo-rozwojową (B+R), to na arenie międzynarodowej ma pod względem innowacyjności jeszcze sporo do nadrobienia. W tym kontekście bardzo ważne jest stwarzanie coraz lepszych warunków do współpracy biznesu z nauką. A z tym nie jest najlepiej — nawet na Mazowszu.

WACHLARZ MOŻLIWOŚCI:
Zobacz więcej

WACHLARZ MOŻLIWOŚCI:

— W tym roku na nowatorskie firmy z Mazowsza czekają granty, które mogą zachęcić do wspólnych projektów z naukowcami. Będą dotacje m.in. na tworzenie zaplecza B+R, eksperymentowanie i poszukiwanie nisz rozwojowych oraz wprowadzanie na rynek nowych produktów i usług — mówi Mariusz Frankowski, dyrektor Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych. Marek Wiśniewski

— Dlatego tworzymy instrumenty, których celem jest zbliżenie się tych dwóch światów — mówi Łukasz Madej, prezes spółki Kampus+ Cezamat. Ma w tym pomóc m.in. ekosystem innowacji Politechniki Warszawskiej. W jego skład wejdą powstałe przy pomocy unijnych funduszy Centrum Zaawansowanych Materiałów i Technologii Cezamat oraz Centrum Zarządzania Innowacjami i Transferem Technologii, a także tworzony Kampus Nowych Technologii. Łukasz Madej podkreśla, że podstawą działania kampusu będzie formuła „living lab”, czyli kreowanie przestrzeni, w której zespoły naukowe wraz z przedsiębiorcami, w tym start-upami, będą opracowywały rozwiązania dla rozwoju inteligentnych miast. Unikalny będzie sam model zarządzania kampusem, zakładający ścisłą współpracę firm technologicznych, uczelni i administracji.

— Działające już na Politechnice Warszawskiej Centrum Zaawansowanych Materiałów i Technologii Cezamat powstało po to, aby realizować projekty badawczo-rozwojowe przez wspólne zespoły stworzone z naukowców i pracowników firmowych działów B+R. Będą one prowadzić interdyscyplinarne badania nad wdrożeniami w obszarze inteligentnych miast, internetu rzeczy czy biotechnologii — wymienia uwagę Mariusz Wielec, prezes centrum Cezamat.

Technologia pędzi

Jednym z największych inwestorów w obszarze B+R na świecie jest firma Samsung. Przeznacza na ten cel ponad 12 mld USD rocznie, a na samą współpracę z uczelniami wydaje co roku ponad 100 mln USD. Jakub Janusz, szef zespołu B2B Solutions reprezentującego Samsunga na Europę, podkreśla, że innowacyjne technologie wymagają wyjścia do ludzi i testowania rozwiązań wspólnie z nimi.

— Technologia tak pędzi, że bez ścisłej współpracy biznesu i uczelni, gdzie pracują najlepsi specjaliści w danej dziedzinie, postęp nie byłby możliwy — zaznacza Jakub Janusz. Podobnie uważa Wojciech Gackowski, członek zarządu Willson & Brown.

— Proces szybkiego prototypowania, czyli identyfikacja problemu, poszukiwanie możliwych rozwiązań w trakcie burzy mózgów, selekcja pomysłów i przygotowanie prototypów do sprawdzenia razem z potencjalnymi użytkownikami to podstawowa kwestia, jeśli chce się dopasować do potrzeb i preferencji naszych odbiorców — mówi Wojciech Gackowski.

Współpracy biznesu z nauką nie sprzyjają ciągle skromne zachęty podatkowe oraz udogodnienia związane z przepisami. Na przeszkodzie stoją wciąż duże obciążenia biurokratyczne, w tym m.in. długie procedury zamówień publicznych, jak również uwarunkowania prawne, które sprawiają, że naukowcy nie są w stanie w pełni odpowiedzieć na potrzeby zgłaszane przez przedsiębiorców.

Duża nieufność

Prof. dr hab. Aleksander Lisowski ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie zwraca uwagę na dużą nieufność tych dwóch światów, która utrudnia pracę nad realizację wspólnych projektów. Podkreśla także konieczność patrzenia na inwestycje w badania i rozwój w perspektywie długookresowej, a nie jak na jednorazowe działania.

Włodzimierz Stasiak, wiceprezes zarządu BGK Nieruchomości, zauważa, że planując wdrożenie produktu, przedstawiciele biznesu często skupiają się na koszcie jego produkcji, zapominając o wydatkach związanych z jego utrzymaniem.

— Wysoki koszt wytworzenia może więc stanowić barierę do wykorzystania nowoczesnych technologii, które co prawda mogą generować na wstępie większe nakłady finansowe, ale w dalszej perspektywie zwracają się w postaci niższych wydatków na utrzymanie — tłumaczy Włodzimierz Stasiak.

Sebastian Grabowski z firmy Orange Polska ocenia, że firmy w naszym kraju realizują badania podstawowe na bardzo małą skalę. Jest to raczej domena jednostek naukowych, a centra B+R są łącznikiem między przedsiębiorcami a naukowcami.

Granty na nowości

Na wsparcie innowacyjności na Mazowszu w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego zarezerwowano ponad 2 mld zł. Część z tych pieniędzy zainwestowana zostanie w rozwój zaplecza naukowego niezbędnego do realizacji projektów B+R w obszarach zgodnych z inteligentnymi specjalizacjami regionu.

Są nimi: wysoka jakość życia, bezpieczna żywność, nowoczesne usługi dla biznesu i inteligentne systemy zarządzania. — Przedsiębiorcy mogą liczyć na fundusze unijne przeznaczone na nawiązanie współpracy z naukowcami, tworzenie lub rozwój zaplecza B+R, eksperymentowanie i poszukiwanie nisz rozwojowych, a także wprowadzanie na rynek nowych lub ulepszonych produktów i usług — wylicza Mariusz Frankowski, dyrektor Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych (MJWPU).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Biznes i nauka wciąż daleko od siebie