Czytasz dzięki

Biznes relacyjny w czasach kwarantanny

  • Materiał partnera
opublikowano: 12-05-2020, 00:42

Koronawirus znacząco zmienił oblicze biznesu opartego na relacjach. Jako bank musieliśmy się dostosować do nowej rzeczywistości, oferując klientom nowoczesne i wygodne rozwiązania, dostosowane do ich potrzeb, szczególnie w tym trudnym czasie. O zmianach w obszarze rynków finansowych opowiada Wacław Ryl, dyrektor Biura Rozwoju Produktów i Sieci Sprzedaży w Banku BNP Paribas.

Jak koronawirus wpłynął na codzienną pracę?

Zobacz więcej

Wacław Ryl, dyrektor Biura Rozwoju Produktów i Sieci Sprzedaży w Banku BNP Paribas [FOT. ARC]

W obszarze Global Markets, czyli w pionie rynków finansowych, pomagamy klientom zarządzać ryzykiem ekonomicznym. Udostępniamy transakcje wymiany walut oraz instrumenty pochodne zabezpieczające przed zmianami kursów walut, stawek stopy procentowej czy cen surowców. By dobrze rozumieć, jak działają biznesy naszych klientów, opieramy nasz model działania na relacjach. Mamy rozbudowaną i bardzo sprawną sieć regionalnych specjalistów FX, dla których kluczowe były dotychczas regularne osobiste spotkania z klientami. Ze względu na pandemię musiały one z dnia na dzień przenieść się do sfery online. Okres kwarantanny nie oznacza dla nas jednak spowolnienia. Przeciwnie, przygotowujemy się intensywnie do  zaspokajania nowych potrzeb klientów, którymi są przede wszystkim eksporterzy i importerzy. A to właśnie ich COVID-19 dotknął najbardziej. 

Jak bardzo?

Zamknięte granice zatrzymały łańcuchy dostaw, a globalny popyt znacząco osłabł. W konsekwencji, według prognoz Komisji Europejskiej, w tym roku – po raz pierwszy od niemal 30 lat – w Polsce pojawi się recesja, a PKB spadnie o 4,3 proc. I będzie to najmniejszy spadek w całej UE! To wpływa zarówno na przychody firm, jak i na ich oczekiwania. Obecnie skupiają się przede wszystkim na kwestiach płynnościowych i udrażnianiu zatorów płatniczych. Za chwilę przyjdzie jednak czas na stabilizację biznesów. Dlatego przygotowujemy się na to, by błyskawicznie odpowiadać na nowe potrzeby klientów po pierwszej fali kryzysu. 

Jak bardzo zmienił się biznes oparty na relacjach w okresie kwarantanny?

Wymusił wprowadzenie nowych rozwiązań, jak podpis elektroniczny, który zwiększa bezpieczeństwo i oszczędza czas. E-podpis w naszym banku w obszarze Personal Finance wykorzystywany jest już od ponad roku, a od niedawna również klienci korporacyjni oraz segmentu MSP mogą za jego pośrednictwem potwierdzić treść wybranych dokumentów. Chcemy, aby ich lista sukcesywnie się powiększała i obejmowała kolejne obszary. W pionie rynków finansowych, który reprezentuję, zakładamy, że już od czerwca praktycznie wszystkie dokumenty będą dostępne w ramach podpisu elektronicznego. Klienci podpiszą tak zarówno umowę ramową, pozwalającą na zawieranie transakcji walutowych i pochodnych, jak i dokumenty towarzyszące, np. nadanie uprawnień do zawierania transakcji z dealerem czy potwierdzenia zawartych instrumentów pochodnych. Co ważne, zrobią to z dowolnego miejsca na świecie i bez użycia papieru, a więc ekologicznie.

Na czym polega to rozwiązanie?

Będzie to możliwe dzięki platformie przygotowanej przez firmę Autenti, w którą Bank BNP Paribas zainwestował wspólnie z dwoma innymi bankami na początku tego roku. Rozwiązanie jest niezwykle proste. Właściwy reprezentant lub reprezentanci firmy otrzymują na wskazany adres e-mail specjalny link, za pośrednictwem którego mogą zapoznać się z treścią dokumentu wymagającego podpisu. Po wprowadzeniu jednorazowego kodu sms, mogą zaakceptować go w aplikacji Autenti. Gdy wszystkie wskazane osoby wykonają tę czynność, podpisany dokument – zawierający specjalną pieczęć elektroniczną i zabezpieczony przed modyfikacją – trafia do klienta oraz z powrotem do banku i jest już ważny. Podpisywanie dokumentów z wykorzystaniem podpisu zaawansowanego Autenti jest całkowicie bezpłatne, zarówno dla nowych, jak i obecnych klientów. Co ważne, nie wymaga dodatkowej infrastruktury po stronie firm, takich jak np. czytniki kart czy klucze USB, charakterystyczne dla konwencjonalnego podpisu kwalifikowanego. Wszystko, co potrzebne, to adres e-mail i telefon komórkowy.

Doskonałe rozwiązanie na czas kwarantanny.

Kwarantanna i restrykcje związane z bezpośrednimi spotkaniami były katalizatorem szybkiego wdrożenia zmian. E-podpis będzie funkcjonował, również gdy lockdown się zakończy. Wpisuje się w ważny dla nas, dynamiczny proces digitalizacji, która ma wesprzeć, a nie zastąpić człowieka. Innym przykładem jest ciągły rozwój internetowej platformy walutowej FX Pl@net. Daje ona naszym klientom dostęp do rynkowych kwotowań 24h/5 i oprócz standardowych transakcji fx spot pozwala też na zawieranie i skracanie transakcji FX forward. Zapewne jeszcze w tym roku udostępnimy za jej pośrednictwem możliwość zawierania lokat dwuwalutowych (DCD) oraz zakupu waniliowych opcji walutowych. Naszym celem jest zwiększenie liczby transakcji, które klient może realizować w dogodny dla siebie sposób - samodzielnie i w dowolnym miejscu na świecie. Wśród wielu nowości i ułatwień, które planujemy, w centrum zawsze będzie klient. 

Rozmawiała: Beata Tomaszkiewicz

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane