Biznes stawia na rząd bez większości

Mira Wszelaka
opublikowano: 10-07-2007, 00:00

Było, minęło, teraz może być już tylko lepsza koalicja. Nawet, jeśli rząd nie będzie mieć 231 szabel w sejmie — oceniają eksperci.

KONIEC KOALICJIPrzedsiębiorcy o możliwych scenariuszach politycznych

Było, minęło, teraz może być już tylko lepsza koalicja. Nawet, jeśli rząd nie będzie mieć 231 szabel w sejmie — oceniają eksperci.

Ulga. Potem długo, długo nic. Andrzej Lepper, wicepremier i minister rolnictwa, został wczoraj wieczorem pozbawiony rządowych wpływów, posad i przywilejów. Decyzję o dymisji podjął sam premier po zapoznaniu się z wynikami śledztwa Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Nie sposób jest przesądzać, od kiedy szef rządu wiedział o zarzutach wobec Andrzeja Leppera. Ten ostatni jednak nie krył zaskoczenia i już w pierwszych komentarzach zapowiadał wyjście Samoobrony z koalicji. Tym razem straszak wicepremiera okazał się strachem na wróble, a premier z wrodzoną konsekwencją nie ujawnił planów po wyrzuceniu lidera tzw. przystawki.

Pozbyć się odium

Tymczasem scenariuszy jest kilka, przy czym najbardziej prawdopodobnym wydaje się rząd mniejszościowy, choć premier stanowczo go odrzuca.

— Przy tak agresywnej opozycji rząd mniejszościowy nie wchodzi w grę — zastrzega Jarosław Kaczyński.

Jednak przedstawiciele środowisk biznesowych stawiają właśnie na powołanie rządu mniejszościowego. Tak uważa m.in. Jeremi Mordasewicz z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.

— W polskich warunkach rząd mniejszościowy może trwać długo, praktycznie do wyborów. Trzeba tylko znaleźć poparcie w Sejmie. W sumie teraz, kiedy PiS obsadził swoimi ludźmi wszystkie najważniejsze stanowiska w państwie, mając dobrą sytuację gospodarczą, przyszedł najlepszy czas na pozbycie się odium Samoobrony — zauważa Jeremi Mordasewicz.

Jego zdaniem, cena, jaką PiS płacił za koalicję, okazała się zbyt wysoka. Tzw. przystawki przestały budować pozycję PiS, a swoimi wybujałymi postulatami wręcz ciągnęły partię w dół.

— Pozbycie się Andrzeja Leppera może okazać się szansą na odzyskanie elektoratu, który nie mógł się pogodzić z obecnością lidera Samoobrony w rządzie — uważa Jeremi Mordasewicz.

Nie wiadomo też, jak zachowają się posłowie Samoobrony.

— Może, tak jak poprzednim razem, nie wszyscy zechcą utracić lukratywne posady. Tym razem jednak trzeciego come back Andrzeja Leppera nie będzie — mówi Jeremi Mordasewicz.

Jego zdaniem, przedsiębiorcy z pewnością nie będą żałować tej koalicji. Według niego, każda inna będzie lepsza.

POPiS-owa fantazja

Co ciekawe, nikt nie wierzy — ani w koalicję PO-PiS, ani wcześniejsze wybory.

— Wybory byłyby możliwe, ale dopiero późną jesienią, może nawet wczesną wiosną — mówi premier Kaczyński.

Tymczasem, zdaniem Zbigniewa Żurka, wiceprezesa BCC koalicja PO-PiS jest możliwa, ale dopiero po wyborach.

— Teraz największe szanse ma rząd mniejszościowy, który praktycznie może trwać do uchwalenia prowizorium budżetowego, teoretycznie zaś aż do następnych wyborów — uważa Zbigniew Żurek.

— Tak wiele dzieli obie partie, że mówienie o sojuszu to fantazja — ocenia Jeremi Mordasewicz.

Według niego, przystępując do koalicji z PiS Platforma Obywatelska zapłaciłaby zbyt wysoką cenę.

— Wchodząc na krótko do rządu straciłaby część elektoratu. Pamiętajmy, że PiS ma koncepcję państwa etatystycznego z ciągotami do autorytaryzmu, a PO niesie na sztandarach postulaty wolnościowe — dodaje ekspert Lewiatana.

Szkodliwy prymat

Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich, przekonuje jednak, że każda destabilizacja rządu nie jest dobra dla gospodarki, bo odkłada na czas bliżej nieokreślony wszystkie kluczowe dla kraju reformy gospodarcze.

— Teraz polityka weźmie prymat nad gospodarką — trapi się Andrzej Malinowski.

A dziś Sejm miał się zająć pakietem ustaw reformujących finanse publiczne...

współpraca

Marta Markiewicz

r

Adam Lipiński

wiceprzewodniczący PiS

Jeżeli nie będzie większości, to będą wybory. Powinniśmy zrobić wszystko, żeby tę większość stworzyć. To jest sprawa oczywista.

Jerzy Wenderlich,

poseł SLD

Jest rzeczą oczywistą, że korupcję należy zwalczać, ale działania w tych sprawach należy podejmować w momencie powzięcia wiedzy o jej zaistnieniu, a nie w czasie politycznie dogodnym dla rządu. Z tego wszystkiego wyziewa chęć przykrycia sprawy, która wstrząsnęła polską i międzynarodową opinią publiczną, a mam tu na myśli pełną nienawiści wypowiedź Tadeusza Rydzyka, w której znieważa parę prezydencką. Dziwnym zbiegiem okoliczności informacja dotycząca korupcji wypłynęła dopiero dziś, kiedy to Samoobrona poparła już w głosowaniu nowego prezesa NIK.

Jolanta Szczypińska,

posłanka PiS

Sytuacja jest kryzysowa, a przedstawione przez CBA zarzuty korupcyjne były silnym argumentem do decyzji o zdymisjonowaniu Andrzeja Leppera. Obecnie wszystkie scenariusze są możliwe, a ich realizacja zależy w głównej mierze od indywidualnych decyzji każdego z posłów. We własnym sumieniu będą musieli zdecydować się czy chcą realizować program solidarnego państwa i kontynuować rozpoczęte przez rząd reformy. PiS w obecnej sytuacji politycznej i niezwykle agresywnej opozycji, nie będzie się upierać przy rządzie mniejszościowym.

Adam Szejnfeld,

poseł Platformy Obywatelskiej

Myślę, że Andrzej Lepper będzie musiał teraz położyć na szali zarówno swój honor, jak i partię. W Samoobronie mogą być ludzie, którzy zechcą zostać w rządzie i — być może — usunąć niewygodnego lidera. Możliwy jest zatem scenariusz, kiedy to PiS oficjalnymi i nieoficjalnymi krokami będzie dążyć do utrzymania władzy. Prawdopodobieństwo zawiązania koalicji PO-PiS jest bliskie zera, m.in. ze względu na zbyt duże różnice merytoryczne, polityczne i ideowe, które musiałby zasypać PiS. Nie zmienia to jednak faktu, że w polityce nie ma rzeczy niemożliwych. Nowe wybory uważam za ostateczność.

Janusz Maksymiuk,

wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego Samoobrony

Samoobrona chce przyspieszonych wyborów, jesteśmy gotowi poprzeć wniosek w tej sprawie. Nie ma koalicji PiS-Samooobrona-LPR

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu