Biznes wybrał Szejnfelda

Jarosław Królak
opublikowano: 09-09-2011, 00:00

Poseł PO wyprzedził rywali o trzy długości. Na podium są jeszcze dwaj Januszowie: Palikot i Piechociński.

Organizacje przedsiębiorców wytypowały gospodarczych liderów Sejmu

Poseł PO wyprzedził rywali o trzy długości. Na podium są jeszcze dwaj Januszowie: Palikot i Piechociński.

Który poseł najbardziej sprzyjał przedsiębiorczości? Z takim pytaniem zwróciliśmy się do sześciu największych organizacji biznesowych oraz dwóch instytucji eksperckich. Każda z nich mogła wytypować trzech posłów, którym przyznawaliśmy odpowiednio 3, 2 i 1 pkt. Okazuje się, że trampoliną dla posłów stała się sejmowa komisja Przyjazne Państwo (PP). Niekwestionowanym zwycięzcą naszego rankingu jest poseł Adam Szejnfeld, jej obecny przewodniczący, a drugie miejsce przypadło byłemu szefowi — Januszowi Palikotowi.

Lista zasług

— Poseł Szejnfeld jest autorem dwóch pakietów deregulacyjnych, dzięki którym koszty administracyjne polskich przedsiębiorców mają spaść o 10 mld zł rocznie. Od samego początku uczestniczył w pracach komisji Przyjazne Państwo. Przejął po Januszu Palikocie jej przewodnictwo i uporządkował jej pracę — mówi Lech Kalina, ekonomista, ekspert Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR).

— Nie do przecenienia są jego wkład w tworzenie prawa, dążenie do naprawy procesu legislacyjnego i wprowadzania zmian systemowych. Od lat podejmuje starania o zwiększenie wolności gospodarczej. Miał duży udział w powstaniu ustawy o swobodzie gospodarczej. Stworzył tzw. pakiet Szejnfelda oraz pakiety deregulacyjne — wylicza Katarzyna Urbańska, dyrektor departamentu prawnego PKPP Lewiatan.

Krajowa Izba Gospodarcza (KIG) ceni zwycięzcę rankingu za ułatwienia dla firm.

— Jako szef komisji Przyjazne Państwo ma wyjątkowe zasługi na polu uwalniania gospodarki od biurokracji. Głównie dzięki niemu oświadczenia zastąpiły zaświadczenia, co bardzo ułatwia prowadzenie firm. Przyczynił się do uchwalenia ustawy o odpowiedzialności urzędniczej oraz nowej ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym — mówi Andrzej Arendarski, prezes KIG.

Zwycięzca nie kryje radości, ale jest daleki od triumfalizmu.

— Mam ogromną satysfakcję z tego wyróżnienia, które jeszcze bardziej mnie zmotywuje do działania na rzecz przedsiębiorczości. Na pewno nie spocznę na laurach — zapewnia Adam Szejnfeld, który w ławach na Wiejskiej zasiada od 14 lat.

Podkreśla jednak, że bardzo trudno jest w Sejmie przebić się z rozwiązaniami korzystnymi dla przedsiębiorców.

— Największy opór stawia oczywiście lobby urzędnicze. Nie mniej silne i wrogie bywają korporacje zawodowe. Dobre dla gospodarki ustawy przepadają na skutek różnic interesów różnych środowisk. Bywa, że czasem brakuje też woli politycznej, lecz w obecnej kadencji ta bariera praktycznie zanikła — dodaje Szejnfeld.

Pogromca absurdów

Daleko za nim uplasował się Janusz Palikot. Jego zasługi podkreśla m.in. PKPP Lewiatan.

— Doceniamy wkład Janusza Palikota w prace komisji Przyjazne Państwo, która okazała się przełomem w relacjach Sejmu z przedsiębiorcami. Komisja wyzwoliła społeczną energię i przywróciła wiarę w to, że można wyrzucać z systemu prawnego oczywiste absurdy — mówi Katarzyna Urbańska.

Trzeci w rankingu jest poseł Janusz Piechociński z PSL.

— Często spotyka się z przedsiębiorcami, zwłaszcza na poziomie lokalnym. Wnosi do Sejmu wiele naszych propozycji i postulatów. Przedsiębiorcy, zwłaszcza mali i średni, mają w nim wypróbowanego sojusznika — mówi Jerzy Bartnik, prezes Związku Rzemiosła Polskiego.

Zdumiewający fakt

Najsmutniejsze jest to, że proprzedsiębiorczych posłów mamy jak na lekarstwo. Organizacje biorące udział w przygotowaniu rankingu podały tylko 9 nazwisk (nie można było głosować na osoby, które pełnią obecnie funkcje w rządzie). Smutne jest też to, że dla niektórych organizacji nikt z Sejmu nie zasługuje na wyróżnienie.

— Przykro nam, ale nie potrafimy nikogo wskazać. W zasadzie wszyscy posłowie deklarują, że są przyjaźni przedsiębiorczości, ale na deklaracjach się kończy — uważa Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Podobnie surowych głosów nie brakuje.

— Nie ma w parlamencie osób, które moglibyśmy wskazać, nawet bardzo obniżając poprzeczkę. Każda partia publicznie składała obietnice likwidacji utrudnień dla przedsiębiorców. Zdumiewa fakt, że ten temat, zamiast połączyć siły w parlamencie, nie został uczciwie podjęty. Nie można zatem uznać szczerości intencji posłów w tym zakresie — mówi Andrzej Sadowski, wiceprezes Centrum im. Adama Smitha.

Lista sukcesów*

1 Zastąpienie urzędowych zaświadczeń oświadczeniami firm i obywateli

2Domniemanie uczciwości podatników — wykonywanie dopiero prawomocnych decyzji fiskusa

3Ustawa o odpowiedzialności urzędników oraz wprowadzenie metryczek decyzji administracyjnych

4Ustanowienie partnerstwa publiczno-prywatnego

5Radykalne obniżenie kapitału założycielskiego spółek z o.o. (z 50 do 5 tys. zł) i akcyjnych (z 500 do 100 tys. zł)

6Skrócenie terminu zwrotu podatku VAT ze 180 do 60 dni

7Skasowanie tzw. paragrafu Krauzego, czyli art. 585 ksh, pozwalającego prokuraturze z urzędu ścigać menedżerów

8Ustanowienie e-sądów

9Ograniczenie stosowania aresztów wydobywczych

10 Podniesienie z 50 do 100 tys. EUR ulgi inwestycyjnej dla małych firm

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu