Biznes zaopiekuje się seniorami

  • Alina Treptow
opublikowano: 29-10-2012, 00:00

Ustawa o pomocy osobom niesamodzielnym wpuści na rynek opieki 5 mld zł. Będą też miliardowe inwestycje, dzięki którym powstanie 10 tys. firm i 197 tys. miejsc pracy

Polskie opiekunki od wielu lat robią furorę za Odrą. W Polsce dotychczas nie. Powód? Polaków nie stać na długoterminową opiekę, a większość, która korzysta z tego typu usług, robi to w szarej strefie. To ma się zmienić razem z nową ustawą o pomocy osobom niesamodzielnym, która trafi do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej jeszcze w grudniu. — Trwają ostateczne prace nad projektem. Liczymy, że wejdzie on do pakietu ustaw promującychzatrudnienie 60+, który w przyszłym roku zaprezentuje premier — mówi Mieczysław Augustyn, senator z ramienia PO, który koordynuje pracę nad ustawą.

Efektywny bon

Niepozorna ustawa ma duży biznesowy wymiar. Wpuści na rynek usług opieki nawet 5 mld zł. Tyle, według szacunków Mieczysława Augustyna, kosztują budżet państwa dodatki pielęgnacyjne.

— Chcemy przekierować te fundusze na opiekę nad osobami, które rzeczywiście jej potrzebują — tłumaczy senator. Obecnie zasiłki otrzymują osoby niepełnosprawne oraz wszyscy seniorzy po 75. roku życia. Zdaniem ekspertów pracujących nad ustawą, tylko część z nich wymaga opieki. Nowe prawo ma zmniejszyć liczbę beneficjentów, dzięki czemu rzeczywiście potrzebujący dostaną nawet 1 tys. zł miesięcznie, czyli pięć razy więcej niż obecnie. Co więcej, nie będą mogli przejeść tych pieniędzy, bo otrzymają je w formie czeku, który będą mogli wykorzystać na konkretne usługi, przede wszystkim opiekuńcze.

— Będą więc efektywnie wykorzystane — tłumaczy Mieczysław Augustyn.

Koniec dzikiego rynku

Na nowym prawie urośnie też polska gospodarka. Według wyliczeń ekspertów, powstanie co najmniej 10 tys. firm oraz 197 tys. miejsc pracy. Mieczysław Augustyn powołuje się też na wyliczenia Katarzyny Szczerbińskiej oraz Adama Kozierkiewicza, naukowców z Uniwersytetu Jagiellońskiego zajmujących się rynkiem opieki długoterminowej, według których planowane inwestycje w szeroko pojętą branżę usług dla osób starszych są szacowane na bagatela 20 mld zł, m.in. w ośrodki opiekuńcze, placówki medyczne zajmujące się ich leczeniem.

Do tej pory niewiele z nich się zrealizowało, bo zdaniem przedsiębiorców, rynek dopiero raczkuje. Nowe prawo przyśpieszy rozwój, na czym skorzystają takie firmy jak Continuum Care, Promedica24 i House Domowa Opieka, które obiema rękami podpisują się pod ustawą.

— To bardzo dobre rozwiązanie, które nie tylko ożywi rynek, ale wyciągnie z szarej strefy znaczną jego część — twierdzi Agnieszka Szpara, prezes Continuum Care, która przez wiele lat była prezesem Medicoveru. Według szacunków Continuum Care, szara strefa to około 0,8-1 mld zł. Zdaniem przedsiębiorców, nowe prawo ucywilizuje ten rynek. — Dzisiaj nikt go nie kontroluje, by na niego wejść, wystarczy prowadzić działalność gospodarczą. Przydałyby się np. specjalne licencje, które zapewniłyby odpowiednią jakość usług — twierdzi Michał Kornatowski, prezes House Domowa Opieka.

Fundusze polują

Na Zachodzie problem seniorów, ich opieki i jej finansowania rozwiązano jeszcze inaczej. W większości krajów wprowadzono obowiązkowe ubezpieczenie od długoterminowej opieki.

— W Polsce też były takie plany, ale zakończyły się fiaskiem. Teraz, ze względów politycznych, szanse na wprowadzenie dodatkowej daniny są zerowe — uważa Michał Kornatowski.

Ubezpieczenie od długoterminowej opieki obowiązuje m.in. na rynku niemieckim, wartym około 40 mld EUR rocznie (160 mld zł). Nic więc dziwnego, że takie pieniądze skusiły również polskich przedsiębiorców. Największym sukcesem może pochwalić się spółka Promedica24, która wypracowuje za Odrą około 90 proc. obrotów. W tym roku spodziewa się wzrostu przychodów o 70 proc., do blisko 180 mln zł.

— W ciągu najbliższych trzech — czterech lat urosną do 450 mln zł — zapowiada Rafał Rzeźniczak, prezes Promedica24. Promedica24 może liczyć na wsparcie bogatego inwestora. Kilka lat temu w spółkę zainwestował fundusz PineBridge, który niedawno zwiększył zaangażowanie do 75 proc. udziałów. Inwestorów kuszą również spółki opiekujące się przede wszystkim polskimi seniorami. Rok temu w Continuum Care zainwestował fundusz MCI.BioVentures.

Mały rynek, duża afera

Choć polski rynek usług opieki nad osobami starszymi jest na początku drogi, ma na koncie pierwszą aferę. Chodzi o pomorską spółkę Serenity, wykluczoną na początku października z notowań na NewConnect. Kilka miesięcy temu giełda zawiesiła obrót jej akcjami, po tym jak jeden z inwestorów — spółka Markom Invest — zarzuciła Piotrowi Nalepie, założycielowi Serenity, manipulację kursem i dwukrotną sprzedaż tych samych akcji.

OKIEM EKSPERTA

Inwestorzy zacierają ręce

MARIUSZ IGNATOWICZ

PwC

Wielu inwestorów od dawna czekało na taką ustawę. Do tej pory wstrzymywali się z inwestycjami w sektor usług opieki długoterminowej, ponieważ czekali na rozwiązanie kwestii finansowych. Jeśli te 5 mld zł rzeczywiście popłynie do sektora, można spodziewać się boomu inwestycyjnego. To dobrze, bo wcześniej czy później Polska musiałaby sobie poradzić z problemem starzejącego się społeczeństwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu