Biznesowa misja szansą na szybki wzrost

Dominika Masajło
15-03-2017, 22:00

Rodzimi przedsiębiorcy coraz śmielej wchodzą na nowe rynki, niekiedy bardzo odległe i egzotyczne kulturowo. O czym powinni pamiętać?

Efektywnym sposobem rozwoju firmy jest udział w misjach gospodarczych. Dają one możliwość wymiany doświadczeń, zaprezentowania swojej działalności na arenie międzynarodowej, a przede wszystkim — pozyskania nowych zleceń. Niezwykle ważne jest odpowiednie przygotowanie i przestrzeganie biznesowego savoir-vivre’u — podkreślają eksperci.

Zobacz więcej

WACHLARZ KORZYŚCI: Podczas misji i targów przedsiębiorcy mogą zaprezentować swoją działalność, wymienić się doświadczeniami, a przede wszystkim — pozyskać nowe zlecenia. ARC

Od profilu do współpracy

Koszt uczestnictwa w misji zależy od lokalizacji i organizatora. Istnieją także wyjazdy bezpłatne — w tych przypadkach koszt uczestnictwa pokrywany jest przez organizatorów. Jednak należy być przygotowanym na finansowy wydatek związany z przejazdem i zakwaterowaniem na miejscu. Firmy z sektora MSP chcące wejść na nowe rynki mogą liczyć na pomoc wielu instytucji państwowych, m.in. działającej przy Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) sieci Enterprise Europe Network (EEN), a także Krajowej Izby Gospodarczej. Obydwie placówki rokrocznie aranżują wiele bezpłatnych wyjazdów zagranicznych w różne części globu. Ogromne znaczenie w bezpośrednich kontaktach z zagranicznymi kontrahentami ma znajomość języków obcych. Podstawą jest oczywiście angielski — większość biznesowych rozmów, m.in. podczas giełd kooperacyjnych organizowanych przy okazji najważniejszych branżowych targów i konferencji, prowadzona jest właśnie w tym języku. Te wydarzenia gromadzą w jednym miejscu i czasie od kilkudziesięciu do nawet kilkuset podmiotów reprezentujących tę samą branżę lub pokrewne sektory. — Aby wziąć udział w giełdzie, należy wcześniej zarejestrować się na stronie wydarzenia i opisać swoją działalność oraz poszukiwane formy współpracy, a następnie wybrać konkretnych partnerów do rozmów. Dzięki temu każdy z uczestników będzie dysponował indywidualnym harmonogramem uprzednio zaaranżowanych, ok. 30-minutowych spotkań — tłumaczy Miłosz Marczuk, rzecznik prasowy PARP. Przedsiębiorcy nie są pozostawieni sami sobie w przygotowaniach do misji, specjaliści podkreślają, że skuteczność ekspansji zależy przede wszystkim od zaangażowania firmy przed misją i w trakcie jej trwania. Ważne, aby materiały promocyjne opracowane przez przedsiębiorcę były napisane w przejrzysty sposób i dobrze przetłumaczone, tak aby skutecznie zachęcić odbiorców z rynku docelowego.

Po pierwsze etykieta

Kolejną składową powodzenia — poza odpowiednimi materiałami promocyjnymi i władaniem językami obcymi, jest znajomość kultury kraju, do którego się wybieramy.

I tak np. bardzo dużo biznesowych wyjazdów jest organizowanych do państw wschodnioazjatyckich, których potencjał gospodarczy stale rośnie — ale kultura i sposób przyjętych zachowań (w tym etykieta biznesowa) znacznie odbiega od obyczajowości europejskiej.

— Firmy muszą nauczyć się pewnych zachowań związanych z kulturą kraju, w którym planują prowadzić swój handel. I tak np. do podstawowych błędów polskich przedsiębiorców należy podawanie potencjalnemu chińskiemu kontrahentowi wizytówki jedną ręką — zwraca uwagę Ryszard Turzański, prezes Silesia Chamber of Commerce (Dolnośląskiej Izby Handlowej) wyspecjalizowanej w organizowaniu misji dla polskich przedsiębiorców. W chińskiej kulturze wymiana wizytówek jest wręcz rodzajem ceremonii, która odbywa się na określonych regułach — a jedną z nich jest podawanie wizytówek oburącz. Bagatelizowanie kulturowej odmienności może zdyskwalifikować firmę już na samym początku ekspansji. Aby nie popełniać rażących błędów, specjaliści zachęcają do uczestnictwa w szkoleniach aranżowanych przez ambasady i izby handlowe.

— Potencjalnego kontrahenta musimy traktować poważnie, jeżeli zależy nam na długoletniej współpracy. Ale nie wolno szukać tylko szybkiej możliwości sprzedaży. Pamiętajmy, że biznes robią ludzie, a nie maszyny. Zaprośmy naszego partnera do Polski, pokażmy mu naszą firmę, kraj, rodzinę i postarajmy się zbudować przyjacielską relację — dodaje prezes SCC.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dominika Masajło

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Biznesowa misja szansą na szybki wzrost