Biznesowe udawanie coraz potrzebniejsze

DCZ
opublikowano: 08-02-2008, 00:00

Uczą przez działanie i angażują uczestników. Gry symulacyjne stają się coraz popularniejszą formą szkolenia.

Uczą przez działanie i angażują uczestników. Gry symulacyjne stają się coraz popularniejszą formą szkolenia.

Rozwój gier symulacyjnych rozpoczął się w Polsce w latach 90. Jednym z pionierów był Piotr Gryko, który je sprowadzał.

— Nasz rynek nie przoduje w Europie w tej dziedzinie. Oferta jest raczej niewielka i wciąż panuje zamieszanie, jeśli chodzi o nomenklaturę — uważa Piotr Gryko, dziś pracujący w firmie szkoleniowej House of Skills.

Okazuje się, że niektórzy grami symulacyjnymi nazywają niewielkie moduły dydaktyczne, rozgrywane w formie symulacji.

— Tych jest rzeczywiście sporo. Oferuje je prawie każda firma szkoleniowa. Jednak gry, o które mi chodzi, to duże, samodzielne programy szkoleniowe, wykorzystujące symulację jako proces dydaktyczny. Takich jest dużo mniej. Wiele to modele komputerowe lub wspomagane komputerowo, co nie zawsze służy realizacji celów dydaktycznych, ale jest modne — komentuje Piotr Gryko.

Gry symulacyjne są nauką przez praktykę. Uczestnicy podejmują decyzje i od razu widzą ich rezultaty. Emocjonalne zaangażowanie powoduje, że zdobywana wiedza jest trwalsza i efektywniejsza, czyli stosowana także po szkoleniu. Udział w takiej grze biznesowej rozwija zdolność myślenia analitycznego, wnioskowania, a przede wszystkim kreatywność. Wzmaga te efekty praca w zespole. Obserwując uczestników, można wydobyć ich ukrytą wiedzę i rozpoznać talenty dotąd niewykorzystywane na zajmowanym stanowisku. Udział w grze może też znacznie uatrakcyjnić życiorys zawodowy, bo wielu pracodawców postrzega gry jako doskonałe narzędzie do szkolenia przyszłych liderów.

— Do realizacji pewnych celów symulacja jest dużo skuteczniejszym narzędziem szkoleniowym niż tradycyjny trening. Intensywniej angażuje uczestników, odwołując się do wielu różnych zmysłów i trybów pracy, dostosowanych do tego, jak postępuje nauka osób dorosłych — dodaje Piotr Gryko.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DCZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu