Błąd urzędników może opóźnić drugą nitkę metra za 4 mld zł

Mariusz Zielke
25-03-2009, 00:00

Przetarg na drugą nitkę metra jest bliski finału. Z powodu banalnej wpadki

Włosko-tureckie

konsorcjum jest faworytem, ale za wcześnie na otwieranie szampana

Przetarg na drugą nitkę metra jest bliski finału. Z powodu banalnej wpadki

miasto może czekać jednak długotrwały spór prawny.

Spółka Metro Warszawskie już dziś może wybrać zwycięzcę wartego co najmniej 4 mld zł przetargu na budowę drugiej nitki podziemnej kolejki w stolicy — wynika z informacji "PB". Faworytem jest włosko-tureckie konsorcjum firm Astaldi i Gulermak (z udziałem polskiego Przedsiębiorstwa Budowy Dróg i Mostów), które zaproponowało najniższą cenę (4,1 mld zł brutto). Miejscy urzędnicy mają jednak poważny problem formalny — przed złożeniem ofert tak namieszali w odpowiedziach na pytania wykonawców, że oferenci nie byli pewni, na kogo wypisać wadium w postaci gwarancji bankowych. Skutek: część oferentów beneficjentem wadium uczyniło miasto stołeczne Warszawa, a część — w tym potencjalny zwycięzca — spółkę Metro Warszawskie.

Kto pyta, pobłądzi

— Beneficjentem wadium musi być zamawiający, a nie jego pełnomocnik, czyli miasto, a nie spółka Metro Warszawskie. W innym przypadku konkurenci będą dowodzić, że wadium nie zostało prawidłowo wniesione, co oznacza, że ci wykonawcy muszą być wykluczeni. Na pewno dojdzie do sporu sądowego. A wszystko przez idiotyczną odpowiedź na pytanie, która pozostawiła w tej kwestii dowolność wykonawcom — denerwuje się jeden z naszych informatorów zbliżony do przetargu.

Przetarg ogłosiło "Miasto Stołeczne Warszawa reprezentowane przez Zarząd Transportu Miejskiego w Warszawie, w imieniu i na rzecz którego działa Metro Warszawskie Sp. z o. o." Zdaniem wielu naszych rozmówców, gdyby taka formułka znalazła się w tytułach gwarancji bankowych, nie byłoby problemu. Jednak urzędnicy odpowiedzialni za przetarg postanowili zabawić się w dodatkową interpretację przepisów i w jednej z odpowiedzi na pytania do specyfikacji zamówienia podali, że wadium trzeba wystawić na rzecz spółki Metro Warszawskie. W kolejnych odpowiedziach urzędnicy pisali już, że można wadium wystawić zarówno na ZTM, jak i Metro. Nie sprecyzowali tego wymogu nawet na wyraźną prośbę jednego z oferentów o jednoznaczne określenie beneficjenta wadium.

Wadium podzielone

Poprosiliśmy o opinię kilku specjalistów od prawa zamówień publicznych. Część jest zdania, że urzędnicy popełnili błąd, gdyż nie powinni żądać wystawienia gwarancji na rzecz spółki-pełnomocnika.

"Wadium ma służyć zamawiającemu i co za tym idzie — beneficjentem gwarancji musi być zamawiający. Gwarancja nie zabezpiecza interesów zamawiającego, jeżeli nie jest on beneficjentem gwarancji; w takim przypadku wadium nie zostało wniesione, a zatem wykonawca winien być wykluczony z postępowania, a jego oferta odrzucona.

Błędem jest wskazanie pełnomocnika zamawiającego jako osoby uprawnionej z gwarancji. Nie ma zakazu, by pełnomocnik np. przyjął wadium, ale musi to być wadium, do którego ma prawo zamawiający (musi być uprawnionym z gwarancji)" — napisał do nas Robert Krynicki, radca prawny z kancelarii Krynicki, Cieślik i Partnerzy.

"Wadium winno być wniesione tak, jak stanowi regulamin przetargu. Jeśli zamawiający w odpowiedzi na pytania wskazał, że beneficjentem może być wg wyboru wykonawcy albo zamawiający (miasto lub jego jednostka organizacyjna jaką jest ZTM), albo podmiot prowadzący postępowanie w imieniu i na rzecz miasta, czyli Metro Warszawskie, to uczynienie dowolnego z nich beneficjentem gwarancji lub poręczenia wadialnego jest prawidłowe" — uważa natomiast Włodzimierz Dzierżanowski z doradczej Grupy Sienna.

Spółka Metro Warszawskie także podkreśla, że działała prawidłowo i nie widzi problemu z odmiennym "zaadresowaniem" wadium.

Włoskie Astaldi z turecką spółką Gulermak oraz polskim Przedsiębiorstwem Budowy Dróg i Mostów 4,1

Grupa chińskich firm pod wodzą China Overseas Engineering Group, w konsorcjum z warszawską spółką Decoma 4,5

Konsorcjum pod wodzą Mostostalu Warszawa, m.in. ze Strabagiem 5,0

Austriacki Alpine Bau z grupą polskich firm (m.in. PBG i Hydrobudową) i hiszpańską FSS Construccion 5,6

Konsorcjum pod wodzą hiszpańskiej spółki Dragados, m.in. z polską Pol-Aqua 6,1

Mariusz

Zielke

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Zielke

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Błąd urzędników może opóźnić drugą nitkę metra za 4 mld zł