Błąd w kryzysie to śmierć

Peweł Olechnowicz
opublikowano: 19-01-2010, 00:00

Kiedy spółka jest w kryzysie, nie ma wyjścia — trzeba przyjąć reguły wojenne. Zarząd musi zamienić się w sztab wojskowy, który pracuje według prostych zasad: błąd oznacza przegraną, a przegrana to śmierć. Z takim nastawieniem podszedłem do poważnego kryzysu, który rok temu Lotosowi zapewnili analitycy Unicredit CA IB.

24 listopada 2008 r. rano miałem naradę. O godz. 9.00 odebrałem telefon z informacją, że coś się dzieje. Że pojawił się raport Unicredit CA IB, w którym cenę docelową dla akcji grupy Lotos wyznaczono na 0 zł. Wiedziałem, że decyzje muszą być szybkie i trafne. W przeciwnym przypadku czekała mnie śmierć.

Strzałem w dziesiątkę okazał się pomysł wystosowania pisma do premiera, w którym alarmowaliśmy, że autorom raportu może chodzić o działania mające na celu umożliwienie wrogiego przejęcia. Ale kurs i tak leciał, momentami nawet o blisko 20 proc. Zadzwoniłem więc do prezesa GPW z prośbą o zawieszenie notowań Lotosu. To "ręczne" działanie, ale było konieczne. Uruchomiliśmy też dodatkową komunikację z bankami. Liczyliśmy się z ryzykiem zażądania przez nie zwrotu pieniędzy lub chęci wejścia na nasz majątek. Na szczęście żaden na to się nie zdecydował. Mieliśmy dobre argumenty i dobre wskaźniki. W podobny sposób kontaktowaliśmy się z klientami i dostawcami. W środę zorganizowaliśmy konferencję prasową, na której punkt po punkcie obaliliśmy tezy autorów raportu.

Dziś stwierdzam bez wątpliwości, że po pierwsze — raport miał charakter wrogiego działania wobec spółki, a po drugie — że wybrane podmioty znały jego treść jeszcze przed oficjalną publikacją. Zafundowano nam kryzys, z którego udało nam się wyjść.

Fragment wykładu prezesa grupy Lotos, wygłoszonego na Podyplomowych Studiach Relacji Inwestorskich i Komunikacji Finansowej w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, których partnerem jest m.in. "Puls Biznesu".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Peweł Olechnowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu