Blaski i cienie życia menedżera

DCZ, MK
opublikowano: 07-11-2008, 00:00

Często pracują po godzinach, narzekają na zarobki i brak możliwości rozwoju. Marzą o służbowym aucie i domku za granicą.

Często pracują po godzinach, narzekają na zarobki i brak możliwości rozwoju. Marzą o służbowym aucie i domku za granicą.

Większość menedżerów (ponad 70 proc.) wysoko ocenia relacje ze współpracownikami — wykazało badanie Talent Club. Cenią też sobie zajmowane obecnie stanowisko (65 proc.) i prestiż firmy (64 proc.). A wszystko to przekłada się na satysfakcję z pracy. Wpływa na nią również czas, jaki przeznaczają na służbowe zadania.

Tylko połowa badanych przyznała, że pracuje do 8 godzin dziennie, w tym 10 proc. nawet poniżej ustawowej normy. Drugą połowę stanowią ci, którzy przeznaczają na pracę znacznie więcej czasu. Najliczniejsza grupa — po 9-10 godzin dziennie (ponad 41 proc.). Ale prawie 9 proc. — poświęca firmie od 11 do nawet 15 godzin dziennie.

Bonusy i zarobki

Z czego menedżerowie są najmniej zadowoleni? Z bonusów oferowanych przez firmę i z możliwości rozwoju zawodowego, jakie ona stwarza. Typowe udogodnienia? Telefon komórkowy (ma go prawie 58 proc. ankietowanych), laptop (prawie 46 proc.), samochód (co czwarty) i służbowe mieszkanie (5 proc.). Nieliczni mają elastyczne godziny pracy (m.in. po urlopie macierzyńskim) i darmowe zajęcia sportowe.

Menedżerom nie wystarczają też obecne zarobki. Większość jest przekonana, że dostaje pensję nieadekwatną do wykonywanej pracy. Dla 70 proc. szefów wzrost pensji o połowę byłby wystarczającym argumentem za zmianą firmy.

Ale Maciej Dobrzyniecki, kanclerz Loży Gdańskiej Business Centre Club (BCC), uważa, że w okresie spowolnienia gospodarczego eskalacja żądań nie jest wskazana. Poza tym naprawdę dobrzy menedżerowie nie powinni się bać walczyć o podwyżkę.

— Ich oczekiwania zostaną spełnione. Jeśli nie w obecnej firmie, to w innej. A zmiana miejsca pracy to w obecnych czasach rzecz normalna — podkreśla przedstawiciel BCC.

Sukces niejedno ma imię

Co dla polskich menedżerów jest synonimem sukcesu i prestiżu? Wyznacznikiem spełnienia na polu zawodowym jest dla większości respondentów szacunek podwładnych (53 proc.) i kontrahentów (51 proc.). Poza tym: publikacje i komentarze w prasie branżowej (42 proc.), nagrody, wyróżnienia i uznanie przełożonych (36 proc.), zaproszenia na wernisaże i konferencje (23 proc.). Tylko 9 proc. wskazało, że szczytem ich dążeń jest gabinet prezesa.

A co jest dla menedżerów miernikiem sukcesu w życiu prywatnym? Niestety —przede wszystkim sprawy materialne. Marzy im się jacht, luksusowy samochód, domek w górach albo nad morzem, ale nie w Polsce, tylko za granicą. Zaledwie kilka osób wymieniło samorealizację, przyjaciół i szczęśliwą rodzinę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DCZ, MK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu