Błaszczak: PiS czeka na wyjaśnienia premiera ws. stoczni

PAP
opublikowano: 12-10-2009, 17:28

Klub Prawa i Sprawiedliwości domaga się natychmiastowych wyjaśnień od premiera Donalda Tuska w sprawie ewentualnych niejasności przy sprzedaży stoczni w Gdyni i Szczecinie - oświadczył w  poniedziałek rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak.

Jego zdaniem Donald Tusk powinien już dawno odwołać ministra skarbu Aleksandra Grada. Jednak - jak mówił Błaszczak - PiS na razie nie zapowiada złożenia wniosku o wotum nieufności wobec Grada.

Z kolei szef Komitetu Wykonawczego PiS Joachim Brudziński zapewnił na konferencji prasowej w Szczecinie, że jego ugrupowanie "nie chce wojny, tylko prawdy". Jak dodał, PiS oczekuje od premiera, że ten "wypleni przejawy patologii w rządzie".

"Oczekujemy, że premier spełni swoje obietnice i będzie +wypalał gorącym żelazem"+ wszelkie przejawy patologii i korupcji tak jak obiecywał wielokrotnie. Żądamy wyjaśnień jak naprawdę było ze sprzedażą stoczni"- powiedział Brudziński. Jak dodał, PiS nie czuje satysfakcji z kłopotów, w jakich znalazł się rząd, bo - dodał - "afery negatywnie wpływają na sytuację ekonomiczną całego kraju".

W ubiegłym tygodniu szef CBA Mariusz Kamiński przesłał do kancelarii: prezydenta i premiera oraz do prezydiów Sejmu i Senatu materiały CBA dotyczące nieprawidłowości przy sprzedaży majątku Stoczni Gdynia i Stoczni Szczecin. W niedzielę "Wprost" ujawnił materiały raportu CBA. Wynika z nich, że urzędnicy Agencji Rozwoju Przemysłu mieli czynić wszystko, by przetarg na stocznie w Gdyni i Szczecinie wygrał katarski fundusz Stichting Particulier Fonds Greenrights.

"To wszystko jest na tyle niejasne, że wymaga natychmiastowych informacji ze strony premiera Donalda Tuska" - powiedział Błaszczak dziennikarzom w Sejmie.

"Czekamy na stanowisko premiera w tej sprawie, bo Donald Tusk obiecał w trakcie kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego, że sprawa stoczni zakończy się sukcesem. Tymczasem widzimy z opublikowanych stenogramów, że być może inwestora w ogóle od początku nie było. Widzimy jakieś dziwne postacie, które są pośrednikami w tej transakcji" - mówił.

Błaszczak zaznaczył, że premier już wcześniej zapewniał, że proces sprzedaży stoczniowego majątku będzie transparentny. "My trzymamy za słowo premiera Donalda Tuska, który mówił, że +do bólu+ wyjaśni sprawę" - dodał.

Według posła do dymisji ministra skarbu powinno dojść "dużo, dużo wcześniej". "To też jest dziwne, że premier Tusk z uporem godnym lepszej sprawy utrzymuje pana ministra Grada na tym stanowisku" - dodał. "Minister Grad przynajmniej - jeżeli nie ma w tej sprawie drugiego dna - wykazał się skrajną niekompetencją" - podkreślił.

W jego ocenie to bardzo źle wróży na przyszłość. "Przecież minister Grad miał pozyskać dla budżetu państwa w przyszłym roku ponad 30 mld zł z prywatyzacji. Jeżeli będzie tak prywatyzował, jak robił to w przypadku stoczni szczecińskiej i gdyńskiej to, to będzie wielka kompromitacja" - dodał.

Obecny na konferencji prasowej w Szczecinie europoseł Marek Gróbarczyk poinformował, że na 27 października grupa europejskich konserwatystów m.in. z Francji i Wielkiej Brytanii organizuje w Szczecinie konferencję na temat przemysłu stoczniowego w Europie.

"Chcemy ze specjalistami wypracować nową strategię dla polskich stoczni opierając się na doświadczeniach europejskich, gdzie rządy krajów współpracowały z przemysłem stoczniowym, aby zachować ten istotny dla wielu regionów przemysł, bez poszukiwania bajkowych inwestorów" - oświadczył.

W poniedziałek Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła postępowanie sprawdzające z doniesienia szefa kancelarii premiera Tomasza Arabskiego o domniemanych nieprawidłowościach przy sprzedaży składników majątku stoczni w Gdyni i Szczecinie oraz o domniemanym niedopełnieniu obowiązku złożenia zawiadomienia w tej sprawie przez Mariusza Kamińskiego.

Szef CBA skierował w poniedziałek do Prokuratora Generalnego zawiadomienie w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa przez wysokich urzędników ministerstwa skarbu i Agencji Rozwoju Przemysłu przy sprzedaży stoczni

Minister skarbu Aleksander Grad powiedział, że w sprawie sprzedaży majątku stoczni jego resort nie faworyzował nikogo. Niepoważne jest - według niego - zarzucanie resortowi, że naraził interes gospodarczy państwa. Również prezes Agencji Rozwoju Przemysłu Wojciech Dąbrowski podkreślił, że "nie było żadnej możliwości ingerencji w przebieg przetargu i wpływania na jego wynik, bo był przeprowadzany w czasie rzeczywistym, a jedynym kryterium była zaoferowana cena".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane