BM Banku BPH: Sesja powinna zacząć się od kolejnych testów wsparć

14-07-2004, 09:22

Tak jak można było się spodziewać poniedziałkowy spadek był wystarczającym argumentem dla podaży, która idąc za ciosem kontrolowała wczoraj sytuację na rynku.

Notowania przyniosły dalsze osłabienie i test kolejnych wsparć. Dwie istotne bariery udało się utrzymać, co można odbierać lekko pozytywnie. W obecnych warunkach jest to praktycznie jedyny z poważniejszych sygnałów dający jeszcze szanse stabilizacji w najbliższych dniach. Mało prawdopodobne wydaje się jednak wyraźniejsze odciągnięcie kursu od tych ograniczeń i walka powinna raczej toczyć się w ich pobliżu. Notowania zaczęły od odreagowania spadków, ale już po kilkunastu minutach rynek zaczął znowu osuwać się niżej. Do otwarcia kasowego osłabienie było jeszcze stosunkowo niewielkie, ale wkrótce po nim kurs spadł mocniej przechodząc na minus i docierając do poziomu 1679 pkt. W jego pobliżu popyt podjął próbę obrony, ale był zbyt słaby i skończyło się zaledwie na półtoragodzinnej stabilizacji. Kolejnego mocniejszego testu, który nastąpił po południu byki już nie wytrzymały i wsparcie zostało sforsowane. Był to impuls dla dalszej przeceny, a jej celem okazała się najważniejsza z obecnie barier na wysokości 1673 pkt. Tym razem obrona była już bardziej zdecydowana i druga połowa dnia upływała pod znakiem odrabiania strat. W rezultacie kurs powrócił nad przebitą wcześniej granicę. Pomimo osłabienia w końcówce, na zamknięciu rynek zdołał utrzymać się nieco wyżej.

W podobnym stylu jak tydzień wcześniej popyt zdołał obronić istotne wsparcie na wysokości 1673 pkt. Tworzy go 61.8% zniesienia zwyżki z połowy czerwca, a przebicie w cenach zamknięcia oznaczałoby głębszą przecenę. Jednocześnie kurs utrzymał się ponad znajdującą się nieco wyżej, bo na 1679 pkt. inną ważną barierą. Są to lekko pozytywne elementy wczorajszej sesji, ale trudno wyciągać na ich podstawie zbyt optymistyczne wnioski. Wyraźniejsze odbicie jest bowiem mało prawdopodobne i większość przesłanek potwierdza pogorszenie sytuacji przemawiając za dalszym osłabieniem w najbliższym czasie. Negatywny jest chociażby układ wskaźników. MACD po przebiciu średniej przyspieszył tempo spadków. Podobnie ROC, który zniżkując w strefie ujemnej zszedł poniżej linii dwumiesięcznego trendu wzrostowego. W obszarze wyprzedania znalazł się %R, ale nie jest to zdecydowany sygnał poprawy. Przy takim układzie można więc aktualnie oczekiwać najwyżej przejściowej stabilizacji w pobliżu powyższych granic. Byki będą musiały się jednak skupić na dalszej obronie, gdyż jest mało prawdopodobne by podaż zrezygnowała wkrótce z kolejnych testów. Pierwszymi oporami są przebita linia wzrostów z połowy czerwca obecnie na 1693 pkt. oraz dolna granica luki bessy z 2 lipca na 1702 pkt. i biegnąca na poziomie 1702 pkt. linia kwietniowego trendu spadkowego. Zwłaszcza ostatnie dwa powinny być wkrótce wystarczającymi zaporami dla wzrostów. Dzisiejsza sesja może rozpocząć się od kolejnych testów wsparć. Korzystne wyniki Intela nie przywróciły optymizmu za oceanem, co sugerują choćby poranne notowania kontraktów amerykańskich. Niewykluczone więc, że podaż wykorzysta ten argument by doprowadzić do osłabienia. W okolicach 1673 pkt. można jednak spodziewać się obrony. W trakcie dnia możliwa jest więc w tych rejonach stabilizacja, a dalszej części także lekki wzrost.

Bieżące poziomy – FW20U4

Wsparcia – 1673, 1666, 1657

Oporu – 1693, 1700, 1706

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / BM Banku BPH: Sesja powinna zacząć się od kolejnych testów wsparć