BM BPH: na rynku futures powinno być spokojnie

Jacek Buczyński
16-04-2004, 08:56

Sesja większych rozstrzygnięć nie przynosi i potwierdza możliwość wejścia rynku w konsolidację w najbliższych dniach. Pozytywnym elementem jest kolejne, pomimo zdecydowanego naruszenia, utrzymanie poziomu 1864 pkt., co zmniejszyło nieco groźbę ataku na istotne wsparcie w strefie 1835-1840 pkt. Biorąc jednak pod uwagę niewielkie obroty na zwyżce widać, że zadanie po raz kolejny ułatwiła bierna podaż, a tym samym trudno uznać tę obronę za silniejszy impuls mogący mocniej pociągnąć kurs do góry. Po mało jednoznacznej sesji w USA otwarcie notowań wypadło na minusie. Już po kilkunastu minutach popyt przystąpił jednak do odrabiania strat i jeszcze przed otwarciem kasowego poprzednie zamknięcie zostało pokonane. Kiedy jednak na indeksie szybko zaznaczyła się mało ciekawa konsolidacja kontrakty zareagowały podobnie i pozostając na lekkich plusach weszły w trend boczny, który utrzymywał się do końca dnia. Oporem dla większości ruchów wzrostowych była linia 1878 pkt., zaś wystarczającą zaporę dla spadków stanowił poziom 1870 pkt. Właśnie po kolejnym teście dolnego ograniczenia oraz krótkiej stabilizacji w pobliżu na dwie godziny przed końcem kurs znowu ruszył do góry. Efektem było wybicie górą w końcówce, ale podaż pojawiła się tuż powyżej, broniąc w ten sposób kolejnej ważnej bariery na wysokości 1884 pkt. i ostatecznie na zamknięciu rynek powrócił w obręb horyzontu.

Uformowana w środę formacja harami jak na razie sprawdza się jako zapowiedź stabilizacji w najbliższych dniach. Wczorajsze odbicie i obrona połowy świecy z wtorku na wysokości 1864 pkt. dają nieco nadziei na uniknięcie głębszej przeceny. Dzięki temu zmniejszyła się bowiem nieco groźba testu istotnego wsparcia w strefie 1835-1840 pkt. utworzonego przez lukę hossy i przełamany szczyt z 8 marca, którego sforsowanie byłoby mocnym sygnałem sprzedaży. Nie znaczy to jednak, iż wkrótce można liczyć na wyraźniejszą poprawę. Już pierwszy z ważniejszych oporów na 1884 pkt. sprawił wczoraj bykom problem, a kluczowa bariera podażowa znajduje się wyżej, bo w strefie 1895-1900 pkt. Najszybsze oscylatory, jak CCI czy %R są nadal w obszarach wykupienia formując dodatkowo niewielkie negatywne dywergencje. Przesłanki te nie pozwalają więc na zbytni optymizm, a obecna sytuacja jako najbardziej prawdopodobny wariant sugeruje w najbliższym czasie konsolidację pomiędzy powyższymi ograniczeniami. Powinien być to głównie przedział 1835-1895 pkt. i dopiero wybicie z niego może pokazać dalszy kierunek, ale na kolejnych kilku sesjach rozstrzygnięcia mogą jeszcze nie zapaść. Dzisiejsze notowania też mogą upłynąć stosunkowo spokojnie. Popyt może wprawdzie wykorzystać zatrzymanie spadku jako pretekst do podciągnięcia rynku, ale w pobliżu wspomnianych oporów należy liczyć się z wyhamowaniem ewentualnego wzrostu, a w dalszej części podaż może starać się przejąć inicjatywę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Buczyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / BM BPH: na rynku futures powinno być spokojnie