BM BPHPBK: Na rynku futures możliwa lekka zwyżka

Jacek Buczyński
14-06-2004, 09:04

Zupełnie bez wyrazu była sesja kończąca krótszy tydzień. Zgodnie z oczekiwaniami było bardzo spokojnie. Wąski horyzont i najniższy od prawie trzech miesięcy wolumen nie zmieniły w żaden sposób obrazu rynku, który po wybiciu dołem z formacji klina zwyżkującego uległ pogorszeniu. Piątkowa obrona kolejnego wsparcia jakkolwiek dająca szanse na niewielkie odbicie nie może stanowić wiarygodnego sygnału poprawy i dopiero kolejne sesje powinny przynieść konkretniejsze rozstrzygnięcia. Notowania rozpoczęły się od spadku i poniżej poprzedniego minimum na 1668 pkt. Bliskość kolejnej ważnej bariery na wysokości 1658 pkt. sprowokowała popyt do obrony. Skończyło się jednak na trwającej półtorej godziny stabilizacji na lekkim minusie. Po kolejnym mocniejszym teście powyższej granicy doszło do nieco mocniejszego odbicia. Na krótko kurs wyszedł na plus, ale to z kolei spotkało się z bardziej zdecydowaną reakcją podaży. Po powrocie poniżej poprzedniego zamknięcia rynek znowu się uspokoił. W drugiej połowie dnia miała miejsce jeszcze jedna próba zepchnięcia kursu, ale nie było przekonania w poczynaniach niedźwiedzi i przy szczytach porannej stabilizacji została ona zatrzymana. W końcówce nastroje lekko się poprawiły co pozwoliło wyciągnąć rynek do poziomu odniesienia, gdzie wypadło zamknięcia dnia.

Niewielka biała świeca nie niesie większych wskazówek, chociażby ze względu na bardzo mały wolumen. Lekko pozytywną wymowę ma wprawdzie obrona wsparcia, jakie wyznaczała trzecia z linii trendu Fibonacciego, ale w znacznym stopniu była to zasługa biernej podaży. Ogranicza to więc znaczenie tego sygnału, ale nie zmienia faktu, że powyższa granica, dziś biegnąca na wysokości 1660 pkt. nadal jest najbliższą i jedną z ważniejszych barier dla spadków. Niewykluczone również, że takie zachowanie jest zapowiedzią lekkiego odbicia, ale na wyraźniejsze wzrosty trudno wkrótce raczej liczyć. Możliwość kilkusesyjnej zwyżki dają niektóre wskaźniki. Stochastic wszedł do obszaru wyprzedania, a ROC odbił się w górę od linii równowagi. Odreagowanie należy jednak traktować jako ruch powrotny w kierunku dolnej granicy klina zwyżkowego łączącej dna z 17 i 25 maja. Obecnie jest ona położona na 1699 pkt., czyli w obrębie kluczowej bariery podażowej w strefie 1698-1716 pkt. Szanse pokonania na najbliższych dniach, a tym samym anulowania negatywnych przesłanek są więc raczej niewielkie. Na większy optymizm nie pozwala chociażby MACD-TEMA, na którym padł zdecydowany sygnał sprzedaży. W trakcie dzisiejszej sesji możliwa jest lekka zwyżka. Pierwszym mocniejszym oporem jest poziom 1681 pkt. i powinien on być aktywniej broniony przez niedźwiedzie. W tych rejonach kurs może się ustabilizować i choć nie należy raczej oczekiwać mocniejszego osłabienia, to jednak także większy wzrost jest raczej mało prawdopodobny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Buczyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / BM BPHPBK: Na rynku futures możliwa lekka zwyżka